Sztuka na deskach teatru, czy najnowszy Bond w kinie?

· 912 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Sztuka na deskach teatru, czy najnowszy Bond w kinie?

Z jednej strony wdzięk, elegancja, bezpośredni kontakt aktora z publicznością, z drugiej przepełnione, ciemne sale, gdzie grę aktora śledzimy na dużym ekranie czemu często towarzyszą niesamowite efekty dźwiękowe, a także wizualne. Jednym słowem - teatr czy kino? Co dzisiaj cieszy się większą popularnością?

Starsi mają pierwszeństwo – teatr i jego walory

Panie w długich, eleganckich sukniach, panowie w smokingach… Tak jeszcze do niedawna wyglądał obowiązkowy strój do teatru. Na szczęście (albo nieszczęście) wszystko ulega zmianie. Teraz w teatrze obowiązuje strój schludny, wieczorowy i elegancki, ale już nie spotkamy pana w smokingu czy panią w długiej, eleganckiej sukni.

Zmienił się strój obowiązujący w teatrze, ale nie zmieniła się jego rola. Teatr 100 lat temu, ale także ten współczesny ma uczyć dostrzegania piękna, wzruszać, bawić, dostarczać niezapomnianych emocji, co dzieje się przede wszystkim za sprawą bezpośredniej gry aktora, który przez całą sztukę ma kontakt z widzem i odwrotnie.

Współczesne sztuki teatralne nie bazują już tylko na kanonie podstawowych i powszechnie znanych lektur szkolnych, ale wychodzą naprzeciw potrzebom społeczeństwa traktując o problemach, kłopotach, perypetiach normalnych ludzi, przez co sztuka staje się widzom jeszcze bliższa, bo dotyczy każdego z nich. Każdy bohater może wczuć w rolę głównego bohatera.

Teatr to w końcu oryginalne stroje, charakteryzacje, scenografia, a także muzyka grana bardzo często na żywo. Ale teatr jest także bardzo wymagający w stosunku do widza. Niektóre sztuki są lekkie, łatwe i przyjemne, inne poważne, ciężkie i trudne w interpretacji, bo wymagają od nas – widzów domyślenia się tego, co reżyser chciał nam przekazać.

Czy teatr jest dla każdego? Często spotykam się z takim pytaniem i przyznam, że nie potrafię na nie odpowiedzieć. Z jednej strony wydaje mi się, że tak – teatr jest dla każdego, bo przecież w każdym człowieku znajdzie się odrobina empatii, wrażliwości i chęci by sztukę zrozumieć, ale z drugiej strony czy osoba nieznająca np. treści lektury na podstawie, której wystawiana jest sztuka jest w stanie zrozumieć jej sens i przesłanie?

Jedno jest pewne teatr zarówno kiedyś jaki i dziś cieszy się ogromną popularnością. Bilety na premierę rozchodzą się niczym świeże bułeczki, a na planowaną sztukę trzeba kupować bilety z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Nowa krew – kino wraz ze swoimi plusami

Ciemne sale, wygodne krzesła i zapach popcornu unoszący się w powietrzu. Z tym wielu nam kojarzy się kino. Jedni przesiadują w nim godzinami, inni idą od wielkiego dzwonu, kiedy gazety i programy telewizyjne ogłaszają kolejną, wielką premierę.

Co tak naprawdę przyciąga nas do kina, co w nim tak lubimy? Może fakt, że jako jedni z pierwszych możemy obejrzeć film, na który czeka cały świat, a może cała Polska, bo jakąż mamy satysfakcje, kiedy przed znajomymi możemy pochwalić się refleksją po obejrzeniu nowego Bonda, albo po najnowszej, polskiej produkcji „Listy do M.”…

Co jeszcze przyciąga nas do kina? Bez wątpienia efekty dźwiękowe i wizualne, które nie odda nawet najlepsze kino domowe. Oczywiście filmy mogą także uczyć, dostarczać emocji, bawić, albo przyprawiać o łzy. Nie zgodzę się również z faktem, że kino jest dla osób mniej inteligentnych czy leniwych, bo przecież są filmy, które wymagają od widza głębszej refleksji, zastanowienia się nad sensem życia i ludzkiej egzystencji. Na korzyść kina będą przemawiały także kwestie finansowe, wszak za bilet zapłacimy około 30 zł., a jak trafimy na promocje to „wejściówka” będzie jeszcze tańsza.

Nierozstrzygnięty pojedynek

Zarówno po stronie teatru jak i kina można znaleźć tyle samo wad ile zalet. Jedni wybiorą teatr, bo cenią sobie kontakt z aktorem, drudzy pójdą do kina, bo bilet jest tańszy. Trudno tym samym ocenić, co cieszy się większą popularnością, bo i sale kinowe są pełne (szczególnie w dzień premiery i kilka tygodni później) i teatralna widownia pęka w szwach. A za kilka lat? Z czym można wiązać przyszłość? Tym bardziej trudno stwierdzić, ale w dobie coraz lepszych kin domowych, platform internetowych, które umożliwiają ściągnięcie najnowszego filmu w kilka godzin i gotowych filmów na płytach DVD łatwo wywnioskować, że kino nie wróży dobrze na przyszłość, bo po co wydawać pieniądze na bilet, skoro za kilka tygodni mogę obejrzeć najnowszą produkcję w zaciszu swojego mieszkania?

Kino czy teatr, którą opcję Wy wybieracie i dlaczego?

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Bahman Farzad, URL: www.flickr.com/photos/21644167@N04/4018275312

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie