Wiola i Marcin – poznali się na MyPolacy.de. Przypadek czy przeznaczenie?

· 5.9k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Wiola i Marcin – poznali się na MyPolacy.de. Przypadek czy przeznaczenie?

Wiola i Marcin poznali się na MyPolacy.de. Dziś tworzą zgodną i kochającą się parę, ale sami przyznają, że gdy wracają wspomnieniami do początków swojej znajomości, wciąż są zaskoczeni tym, że los splótł ze sobą ich losy. Jesteście ciekawi, jak rozwijała się ich znajomość, która przerodziła się w miłość? Zapraszamy do lektury!

Wiola i Marcin poznali się na portalu MyPolacy.de. Zdecydowali się opowiedzieć nam historię swojej miłości. Jaka ona jest? W dużym skrócie – zaskakująca, ale przekonajcie się sami!

Wiola i Marcin poznali się na MyPolacy.de. Połączył ich przypadek, czy przeznaczenie?

Historia naszej miłości wciąż zaskakująca jest również i dla nas, choć poznaliśmy się już prawie rok temu…

8 lipca 2017, sobota, godzina 22.52. Tego dnia i o tej porze na stronie MyPolacy.de pojawił się post, który bardzo przykuł moją uwagę. Długo zastanawiałam się, czy zamieścić pod nim swój komentarz. Napisałam. Mój komentarz był pierwszy pod tym postem, ale szybko rozwinęła się dyskusja, a w niej pojawił się ON… Mądry, przystojny i bardzo w moim guście.

Polubiliśmy swoje komentarze i swoje profile. Nasza rozmowa przeniosła się do prywatnych wiadomości. Pamiętam, że pierwsze słowa Marcina były takie, że dziękuje mi za wsparcie.

Z tego zamieszania i burzy dyskusyjnej, która wywiązała się pod postem, wywnioskowałam, że Marcin nie jest zainteresowany dziewczynami, gdyż zwykle tak bywa z fajnymi facetami. Szybko okazało się, że moje myślenie jest błędne.

Nasza znajomość to przypadek, czy przeznaczenie? Dlaczego zadajemy sobie właśnie takie pytanie? Bo zarówno ja, jak i Marcin rzadko komentujemy posty, a w tym dniu praktycznie w tym samym czasie, pod tym samym wpisem zamieściliśmy komentarze. Przypadek? Nie sądzę! To musiało być przeznaczenie!

W jednej z rozmów Marcin wspomniał, jak ważna jest dla niego rodzina, dom, ślub. Już wtedy wiedziałam, że to właśnie ten, na którego tak bardzo czekałam.

Nasze pierwsze spotkanie odbyło się po kilku tygodniach wspólnego pisania. Spotkaliśmy się w Polsce, w moim rodzinnym mieście – Wrocławiu, gdzie spędziliśmy wspólny weekend.

Następne spotkanie również nastąpiło w niedługim czasie, ale już w Niemczech, gdzie odwiedziłam Marcina w drodze do pracy.

Początkowo, o czym nie wiedzieliśmy, w Niemczech dzieliło nas od siebie 100 kilometrów, ale gdy zmieniłam pracę, odległość wydłużyła się do 400 kilometrów, ale nie było to dla nasz przeszkodą, bo prawdziwa miłość nie zna granic.

Nasza miłość kwitnie. Nie tak dawno, podczas wspólnego pobytu w Polsce Marcin oświadczył mi się w swoje urodziny. Od teraz jest to nie tylko ważna data dla niego, ale dla nas!

Historię naszej znajomości i miłości potwierdzają niejedne już wspólnie spędzone święta i fotografie!

Oto jedna z ostatnich historii miłości, które od Was otrzymaliśmy. Już niedługo będzie można oddawać głosy na parę, której historia najbardziej Was urzekła.

Przypominamy, że para, która otrzyma najwięcej Waszych głosów, zostanie nagrodzona darmową wejściówką VIP na największą imprezę w Monachium – Polską Noc Disco Polo, a także nagrodą-niespodzianką.

P.S. Wioli i Marcinowi życzymy dużo miłości i dziękujemy za chęć podzielenia się z nami historią miłości.

Zdjęcie: Archiwum prywatne Wioli i Marcina 

Informacje o publikacji
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie