„Wolnoć Tomku w swoim domku”, czyli cała prawda o polskim i niemieckim rynku nieruchomości

· 1.1k odsłon · Skomentuj! · Autor:
„Wolnoć Tomku w swoim domku”, czyli cała prawda o polskim i niemieckim rynku nieruchomości

Jak rysuje się polski rynek nieruchomości w porównaniu do niemieckiego? Czy Polacy podobnie jak Niemcy lubią życie na walizkach, nie kupują mieszkań, tylko przenoszą się z jednego lokum do drugiego?

W ciągu kilku ostatnich lat utarło się mówić, że Niemcy chętniej wynajmują mieszkania, niż je kupują na własność, ponieważ wynajęte lokum łatwiej opuścić przedkładając rozwiązanie umowy najmu.

Czy trend niemieckiego społeczeństwa uległ zmianie? Może dzisiaj Niemcy wolą kupować mieszkania, bo to jest dla nich korzystniejsze finansowo? A co z polskim rynkiem nieruchomości? Drogie mieszkania sprawiają, że młodzi ludzie skazani są na życie z rodzicami?

Rynek nieruchomości w Polsce powoli budzi się do życia – wolą kupować niż wynajmować

Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy, a także niskie stopy procentowe, to tylko niektóre z czynników mające wpływ na wzrost popytu, na polskim rynku mieszkaniowym.

W pierwszym kwartale minionego roku deweloperzy odnotowali rekordową liczbę sprzedanych nowych mieszkań, a wraz z rosnącym zapotrzebowaniem, nowe osiedla czy jednorodzinne domy powstawały (i nadal powstają) niczym przysłowiowe grzyby po deszczu. Tylko w minionym roku deweloperzy rozpoczęli budowę prawie 24 tys. mieszkań (dane Głównego Urzędu Statystycznego).

Z analizy prowadzonej przez dziennikarzy magazynu Forbes wynika, że Polacy wolą kupować nowe mieszkania niż wynajmować, ponieważ nowe lokale zazwyczaj oferują wyższy standard. Co ceni wiele osób. Do tego nabywcy wierzą, że w przyszłości nowe nieruchomości będą szybciej zyskiwały na wartości.

Wybór Polaków komentują ekonomiści: nowe mieszkania są średnio o 22% droższe niż te pochodzące z rynku wtórnego. Z danych udostępnionych przez NBP wynika, że przeciętna cena za metr używanego lokum w 10 miastach, w trzecim kwartale ubiegłego roku, wyniosła 3872 zł. Tymczasem za metr nowego trzeba było zapłacić 4706 zł. Do kosztów nowego mieszkania należy doliczyć także fundusze przeznaczone na wykończenie, ponieważ budynki oddawane są zazwyczaj w „stanie deweloperskim”.

Negatywne nastawienie Polaków do wynajmu mieszkań chce zmienić rząd, który planuje wprowadzić program „Mieszkanie plus”, którego szczegóły mamy poznać jeszcze w tym miesiącu. Jak na razie wiadomo tylko, że program będzie zbliżony do tego obowiązującego już w Niemczech czy Czechach, gdzie mieszkania są budowane na gruntach państwowych, a społeczeństwo je wynajmuje. Przez co tańsze budownictwo cieszy się większą popularnością.

Niemiecki rynek nieruchomości w dalszym ciągu przeżywa „boom” – i kupują, i wynajmują

W minionym roku, w Berlinie odnotowano 15% wzrost sprzedaży mieszkań. Jeszcze lepszy wynik osiągnięto w Norymberdze, tam zanotowano aż 20% skok. Wyniki te mogą świadczyć tylko o jednym – niemiecki rynek nieruchomości ma się dobrze, by nie powiedzieć – bardzo dobrze.

Jest jeszcze druga strona medalu – ta gorsza… Migracja niemieckiej ludności ze wsi do miast znajduje odbicie w cenach najmu, ale także w sprzedaży. Pomiędzy 2014 a 2015 rokiem ceny wynajmu mieszkań w 14 największych niemieckich miastach wzrosły aż o 20%, co sprawia, że Niemcy, którzy do tej pory preferowali wynajem, coraz częściej kupują mieszkania na własność (zarówno na własny użytek, jak i pod wynajem).

Co w takim razie zachęca Niemców do kupowania nowych mieszkań? To, co Polaków – niskie stopy procentowe kredytów hipotecznych.

Początkiem bieżącego roku w Niemczech zbudowano już 21, 6 tys. mieszkań, co daje o ponad połowę więcej niż w tym samym czasie w 2015 roku i najlepszy wynik od 10 lat. Przeprowadzone remonty spowodowały, że na rynku wtórnym znalazło się o 4,5 tys. mieszkań więcej niż dwa lata temu. Koniec końców najwięcej od 20 lat!

W Niemczech można zauważyć jeszcze jeden ciekawy trend, który na polskim rynku w ogóle nie funkcjonuje – grupa znajomych wyszukuje wspólną działkę, na której buduje… blok mieszkalny. Tego rodzaju inicjatyw, których hasłem jest: „Tyle sąsiedztwa ile się da, tyle prywatności ile niezbędne” zrealizowano już od 3 to 5 tys., a kolejne są w trakcie powstawania lub w planach.

Program szczególnie przypadł do gustu osobom w średnim wieku, starszym, bezdzietnym, ale także tym, których dzieci już wyfrunęły z rodzinnego gniazda. Część z tych osób jest jeszcze czynnych zawodowo, niektórzy są w trakcie przechodzenia na emeryturę, ale wiedzą, że jeszcze długo będą aktywni, dlatego szukają bratnich dusz, ale także osób, które okażą wsparcie w różnych momentach życia. Tego typu osoby szukają wspólnoty, która później przekształca się we wspólnotę mieszkaniową, występującą w roli inwestora i szukającą gruntu pod budowę mieszkania. Niektóre grupy same podejmują trud związany z kierowaniem inwestycją, inne zlecają to zadanie profesjonalistom.

Coraz częściej pomysł znajduje realizacje wśród rodzin z małymi dziećmi lub myślących o powiększeniu rodziny.

Zdjęcie: https://www.flickr.com/photos/downhilldom1984/6127058510 Autor: Dominik Bartsch

Informacje o publikacji
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie