Wrócili do Polski. Czy żałują swojej decyzji? Jak żyją po emigracji?

· 3909 odsłon · 15 komentarzy
Wrócili do Polski. Czy żałują swojej decyzji? Jak żyją po emigracji?1 zdjęcie

Z jakich powodów Polacy decydują się na reemigrację? Jak bolesne może być zderzenie z polską rzeczywistością? Poznajcie kilka historii. Ich bohaterowie po latach spędzonych za granicą, zdecydowały się wrócić do Polski.

Każdy z nas zna kogoś, kto wyjechał do pracy za granicę. Bardzo często po szybkiej aklimatyzacji w nowym kraju osoby te zostają tam na stałe i prowadzą udane życie. Są jednak i tacy, którzy po kilku, a nawet kilkunastu latach spędzonych na obczyźnie wracają do kraju.

Poznajcie kilka historii. Ich bohaterowie zdecydowali się na powrót do Polski. Co nimi kierowało w chwili podejmowania decyzji o reemigracji? Jak odnajdują się w Polsce po latach spędzonych na emigracji? Czy żałują swojej decyzji?

Dlaczego Polacy wracają?

Z medialnych doniesień wynika, że największa fala Polaków powracających do ojczyzny nadciąga z Wielkiej Brytanii.

Polski Instytut Stosunków Międzynarodowych szacuje, że Brexit może oznaczać powrót do Polski dla 400 tys. emigrantów. Niektórzy Polacy zostaną zmuszeni do opuszczenia wygodnego życia na Wyspach, ale dla innych będzie to argument skłaniający do podjęcia decyzji, z którą nosili się już od pewnego czasu.

Jednak Brexit to nie jedyny powód, dla którego Polacy decydują się na powrót do ojczyzny.

Z powodu utraty pracy

Pan Sławomir wyemigrował do Londynu dziewięć lat temu. Plan był prosty: wyjazd – zarobek – powrót. Los chciał inaczej.

Pan Sławomir, jako zawodowy kierowca szybko znalazł na Wyspach pracę. Z czasem pojawiła się kolejna oferta i kolejna. W efekcie pan Sławomir dużo pracował, ale i dobrze zarabiał. Niczego sobie nie odmawiał, żył na wysokim poziomie. W rozmowach telefonicznych przyjaciele radzili mu, by wracał do Polski, bo dobra passa się skończy. Pan Sławomir nie słuchał przyjaciół. Myślał wtedy, że koledzy zazdroszczą mu dostatniego życia. Dziś wie, że było inaczej...

Po kilku miesiącach Wyspy pogrążyły się w kryzysie. Pan Sławomir stracił pracę, pieniądze się skończyły. Utrata pracy zmusiła go do powrotu do ojczyzny. Do Polski przyjechał z niczym.

Dziś mówi, że z trudnego zderzenia z polską rzeczywistością udało mu się wyjść prawie bez szwanku dzięki rodzinie. W Polsce znalazł pracę. Z czasem otworzył wymarzoną firmę, a doświadczenie zdobyte podczas pracy w Londynie, wykorzystuje do jej prowadzenia.

Pan Sławomir żałuje, że… wrócił do Polski tak późno.

Z powodów zdrowotnych

Kasia i Tomek krótko po ślubie wyjechali do Norwegii. Kraju, który wielu Polakom jawi się, jako kraina mlekiem i miodem płynąca.

Młode małżeństwo szybko znalazło tam pracę. Ciężką, ale dobrze płatną. Żyło im się bardzo dobrze. Byli szczęśliwi, aż do momentu, w którym dowiedzieli się, że Kasia jest poważnie chora.

Po dwóch latach emigracji zdecydowali się na powrót do Polski, bo w Norwegii nie byłoby ich stać na opiekę zdrowotną, której potrzebowała Kasia.

Powrót do kraju nie był dla nich trudny. W rodzinnym Krakowie zostawili rodziców i przyjaciół, którzy bardzo ich wspierali po powrocie. Kasia trafiła w ręce specjalistów, a Tomek znalazł pracę. Chociaż żyją na niższym poziomie niż w Norwegii, to są szczęśliwi, bo mają siebie, rodzinę i przyjaciół.

Z tęsknoty za bliskimi

Monika, która po sześciu latach pobytu w Irlandii na pytanie - dlaczego zdecydowałaś się na powrót do Polski? Odpowiada – Z tęsknoty.

Dziewczyna jest zdania, że rozmowy telefoniczne i przez internet nie są w stanie zastąpić bezpośredniego kontaktu z najbliższymi. Monika do dziś pamięta chwile pożegnań z bliskimi na lotnisku i nawet teraz gdy o tym myśli, nie potrafi opanować łez.

Monika nie żałuje, że wróciła do Polski. Chociaż w kraju nie może znaleźć pracy i jest jej ciężko, to ma przy sobie bliskich, na których może liczyć i dzięki którym nie czuje się samotna.

Z poczucia obcości

Adama tuż po szkole wyjechał do Londynu. Tam szybko znalazł pracę i prowadził spokojne życie. To właśnie w Londynie poznał Olę – młodą dziewczynę, dla której stolica Wielkiej Brytanii była tylko chwilowym punktem zaczepienia. Dziewczyna chciała zarobić na studia, wrócić do Polski i kontynuować naukę na jednej z państwowych uczelni.

Adam i Ola bardzo przypadli sobie do gustu. Dziewczyna namawiała chłopaka, by ten wrócił z nią do Polski. Adama nie trzeba było długo namawiać. W Londynie zaczynał czuć się obco. Nie mógł dłużej znieść patrzących wilkiem Rodaków i Anglików. Razem z Olą wrócił do Polski i… przeżył rozczarowanie!

Krótko po powrocie do kraju Adam rozstał się z Olą (oboje uznali, że nie pasują do siebie i mają inne priorytety), a w rodzinnym mieście (Rzeszowie) czuje się jeszcze bardziej obco niż w Londynie. Denerwuje go polityka, a zarobki wzbudzają u niego śmiech przez łzy.

Adam wie, że za kilka miesięcy znowu wyjedzie. Tym razem nie będzie to Londyn, ale Berlin.

Trudne zetknięcie z polską rzeczywistością

Choć powody powrotów do Polski są różne, to jednak reemigracja może dla niejednej i niejednego być ciężkim przeżyciem. Zdaniem psychologów w niektórych przypadkach powrót do kraju może przypominać stan jak po wyjściu z więzienia. W obu przypadkach trzeba, bowiem stawić czoła nowej rzeczywistości. Niekiedy zdarza się, że małżeństwa, które przeżyły emigrację, nie potrafią dogadać się ze sobą po powrocie, a rodziny przechodzą kryzys. 

Często zdarza się też, że będąc poza granicami Polski, tęsknimy za krajem, rodziną, przyjaciółmi, ale po powrocie do ojczyzny ciężko jest się odnaleźć i tęsknimy, ale za innym stylem życia. Nawet długo wyczekiwana reemigracja nie daje gwarancji, że tutaj, w Polsce będzie żyło się lepiej niż w Berlinie, Dublinie czy Londynie. Niektórzy po powrocie przyzwyczają się do polskich realiów, odbudują relacje, które zostały zepchnięte na dalszy plan z powodu emigracji, inni nie będą umieli odnaleźć się w Polsce po emigracji i za jakiś czas znów wyjadą w poszukiwaniu szczęścia.

Zdjęcie: pixabay.com, autor: rawpixel 

Komentarze MyPolacy
skomentuj
ZgłośOdpowiedz

christof-m zostaje w niemczech , mam tu juz moja rodzine , moje dzieci i wnuki ktore sie w niemczech urodzily , maz Polak , gdy by ktos chcial wiedziec , slub bralismy w Polsce lata 70-te zdecydowalismy sie wyjechac , najpierw maz pozniej ja z dwojka dzieci , W Polsce nie mam juz nic (po za tesknota ) no moze gdy bym wymieniala i przeliczala euro na zloty wtedy miala bym sporo ale tutaj zyc za euro i tam zyc za zlotowki na jedno wychodzi , pieniadze wszedzie wydaje sie jednakowo

0-
ZgłośOdpowiedz

zyje i mieszkam w niemczech juz 35 lat , jestem juz na rencie , oczywiscie wszystkim Polakom wydaje sie ze niemiecka renta dla kobiet jest duza , nie to nieprawda niemiecka renta a przedewszystkim kobiety maja mala rente tzw bnetler rente , za duzo by umzec za malo by zyc , ale to tylko Polakam sie wydaje ze maja duza bo mnoza x 4 , mezczyzni maja wieksza ale tez nie ma kokosow tak ze jak ktos widzi turystow z niemiec to mowi o jej oni to maja dobrze stac ich na podroze i urlopy ale nikt sie nie zastanowil jakim kosztem ktos zrobil sobie podroz bedac na rencie , ze caly rok oszczedzal i przyciagal pasa bo mial taki kaprys zeby sobie pojechac , ale nie o tym chcialam napisac , ktos w komentarzu napisal ze brakuje wszystkiego , ze nie ma mieszkan socjalnych to pytam sie po co tu siedzi ? niech jedzie tam gdzie sa mieszkania socjalne , np w Polsce i gdzie wszystko jest , niech tu nie siedzi i nie gloduje biedaczek jeden , tam kraina miodem plynaca a on tu z glodu kona i siedzi jako bezdomny pod sklepem lub pod mostem czy na dworcu , Kto tu przyjezdza tylko z powodow socjalnych i po nachapaniu sie pieniazkow wrtaca do kraju to dla mnie nie czlowiek , kto je niemiecki chleb i pluje na niemcow tez nie czlowiek to pytam sie po co tu siedzi ? niech pakuje walizki i jedzie do domu , ktos napisal ze niemcy to lenie , a w Polsce to sami pracowici uczciwi ludzie , nie ma lenoi nie ma patologi , Ludzie zastanowcie sie co piszecie bo ja nie widze tutaj leni , mieszkanie na jakie mnie stac takie moge miec , tak ze przestancie kochac tylko siebie bo do niczego nie jestescie stworzeni tylko do narzewkania i biedolenia , Nie podobaja sie niemcy jechac do innego kraju nie wykorztystywac socjalu na ktory i ja place albo albo siedziec i cieszxyc sie z tego co daja , a dawac nie musza , to tyle pozdrawiam wszystkich ktorym sie niemcy nie podobaja i zycze szczesliwego powrotu do domu

0-
Zgłoś

Do domu? Dom Twój jest tam gdzie serce Twoje.… Ale ja z całego tego Twojego tekstu nie wywnioskowałem czy zostajesz w Niemczech do śmierci czy tez masz zamiar kiedyś do PL wracać?, bo tu renta nie wystarcza do życia ?

ZgłośOdpowiedz

pracuje od pieciu lat w Niemczech i znam polaków ktorzy są na rencie i normalnie legalnie pracowali. Wiele polaków leczy sie cały czas to skąd ta rente mają mieć? M lody facet po 30 i stale na chorym. Komedia poprostu. Potem jak za długo choruje to go nie chcą w pracy jak i w polsce , wywalaja na bruk. Mam znajomych starszych od siebie maja rente plus pielegnacyjne czy też inwalidzkie dodatki i to wynosi moj vollzeit pracy. Drogo , a w polsce do naszych polskich zarobków nie jest drogo?Lepiej mamusie jeszcze dychającą po 60-tce wysłać do niemczech i kończyć dom w polsce. ?

0-
ZgłośOdpowiedz

Niemcy taka nadwyzke maja 7 bilionow € dlugu...

0-
Zgłoś

a wiesz ile bilionów ma Polska ? chyba Pan nie w temacie

ZgłośOdpowiedz

Witam, mieszkałem od 1988 roku w Niemczech i powiem szczerze że wróciłem ponad rok temu i nie żałuję. To fakt że do niektórych rzeczy trzeba się przyzwyczaić, ale dam radę.

0-
ZgłośOdpowiedz

Witam, zyje w Niemczech juz od 1983 roku i musze powiedziec ze, mi tu dobrze sie powodzi. Najwarzniejsze zeby znac jezyk i sie intergrowac. mic znajomych Polaköw i Niemcöw. Nie wszyscy niemcy sä jak Merkel. Do Polski wroce tylko jako Turysta , nie na stale. Ale najwarzniejsze jest ZDROWIE.

0-
Zgłoś

Ma Pan całkowitą racje. Jestem wdową i dzięki Polskim urzędnikom mogłam tynk ze ścian jeść razem z dziećmi, nawet te znamienne 500+ które należało mi się chcieli zabrać oddali po 2 latach. Mam dom w Polsce ale tu w Niemczech znajomych i teraz dojeżdżają dzieci. Dzięki niemieckiej stronie żyje a nie Polskiej.

ZgłośOdpowiedz

IG3LONE ja to proponuje żebyś został doradcą Pani Merkel!!!!!!

0-
ZgłośOdpowiedz

Z Niemiec będą ludzie do Polski wracać krótko przed emeryturą, (jeśli ktoś tak długo tu wytrzyma) bo tu czeka ich zwykla bieda na starość.

0-
Zgłoś

Tak, tak Krzysiu i oddadzą się w ręce polskiej służby zdrowia! ;=))) By powrócić na starość do PL trzeba mieć końskie zdrowie! ;=)))

ZgłośOdpowiedz

Dobrze powiedziane -polska rzeczywistosc!!! Glownie to z Wielkiej Brytanii uciekaja z Niemiec jeszcze nie az tak ale juz nie dlugo i tez beda pryskac. Zycie w Niemczech staje sie powoli bardzo drogie no i wszedzie mamy straszna konkurencje.Przez to ze najechalo sie tutaj tylu ludzi to wszystkiego brak. Trzeba tez powiedziec ze Niemcy zaspali duzo rzeczy jak np: mieszkania socjalne ,przedszkola no i szkoly ktore sa w okropnym stanie.Nie mowiac juz o innych sprawach jak :renty,zarobki itd. Przez zla polityke Makreli mamy zastoj i brak rozwoju ,przez te ich oszczedzanie wszystko sie zaniedbalo.

0-
Zgłoś

Tak, tak Ig3lone, przez tę politykę Merkel Niemcy mają 50 miliardową nadwyżkę w handlu z USA. Co za pech! Z Polską też mają nadwyżkę - 8,5 miliarda euro! Zyczę Polsce takiego upadku! ;=))))

Zgłoś

Z jakiego powodu państwo ma budować mieszkania?Są spółdzielnie i tam można się wkupić.Ale lepiej żyć za friko i jeździć na urlopy do Egiptu czy innego ciapakowa.I bogacza rżnąć.

Bielsko-Biała, ostatnio online:
Polub to!

Najnowsze artykuły

Zobacz nowe oferty pracy