„(…) Wy mówicie my godomy, u was babcie u nas omy (…) Tam pociągi u nas cugi (…)”, czyli słownik śląsko-niemiecki

· 2.5k odsłon · Skomentuj! · Autor:
„(…) Wy mówicie my godomy, u was babcie u nas omy (…) Tam pociągi u nas cugi (…)”, czyli słownik śląsko-niemiecki

O tym, że w gwarze śląskiej występują zapożyczenia z języka niemieckiego i czeskiego, wiadomo nie od dzisiaj. By się o tym przekonać, wystarczy wsłuchać się w rozmowę dwóch Ślązaków, którzy nie rozmawiają, ale godoją, nie o piłce nożnej, ale o fuzbalu, a w odwiedziny nie chodzą do babć tylko do om…

Wielu językoznawców z jednej strony uważa śląską mowę za najbardziej archaiczną, ale z drugiej za najmniej samodzielną, ponieważ z racji położenia geograficznego, przyczyn ekonomicznych i społecznych gwara śląska „miesza(ła) się” z etnolektami sąsiadów i nie sposób nie wspomnieć tutaj o wpływie języka niemieckiego i czeskiego.

Zapożyczenia z innych odmian etnolektu, a także języków z łatwością można usłyszeć w mowie rdzennych Ślązaków, którzy godoją o fuzbalu, do pracy jeżdżą w ancugach, a dzieci w szkołach rysują za pomocą blajsztiftów, ale także czytając dzieła pisarzy związanych ze Śląskiem - Gustawa, a właściwie Augusta Morcinka, a także Kazimierza Kutza.

„Jak mam krankol – jestem chory”, czyli germanizmy, a śląska godka

Zapożyczenia z języka niemieckiego (germanizmy) jako pożyczki leksykalne występujące w mowie śląskiej, są bez wątpienia najbardziej wyraziste z racji swojego obcego brzmienia (chodzi przede wszystkim o twardość w wymowie), ale także najbardziej niezrozumiałe, szczególnie dla osób nieznających języka niemieckiego, dlatego germanizmy tak bardzo są słyszalne przez mieszkańców pozostałych regionów Polski, którym może się wydawać, że w gwarze śląskiej co drugie słowo pochodzi z języka niemieckiego. Nic bardziej mylnego.

Pożyczki z języka niemieckiego faktycznie szybko przedostawały się do systemu leksykalnego etnolektu śląskiego, ale też najszybciej z niego znikają. W obecnej gwarze możemy dosłyszeć tylko te pożyczki, które są najstarsze, najdłużej funkcjonują w zasobie leksykalnym.

Od familii i familoków, przez mantel i ancuk, na bombonach skończywszy

Zapożyczenia (także te pochodzące z języka niemieckiego) możemy dzielić, uwzględniając wiele kategorii np. przedmiot zapożyczenia, pochodzenie, a nawet stopień przyswojenia, ale przecież nie chodzi o to, by artykuł był niezrozumiały, ale by coś przekazywał, dlatego wybraliśmy kilka ciekawych germanizmów występujących w mowie śląskiej i następująco je pogrupowaliśmy:

  • Członkowie rodziny: Muter (niem. die Mutter) – mama, fater (niem. der Vater) – ‘tata’, oma (niem. die Oma) – ‘babcia’, familijo (niem. die Familie) – ‘rodzina’.
  • Ubiór: Ancuk (niem. der Anzug) – ‘garnitur męski’, mantel (niem. der Mantel) – ‘płaszcz’, szlips (niem. der Schlips) – ‘krawat’, badki (niem. die Badehose) – ‘kąpielówki’, jakla (niem. die Jacke) – ‘kamizelka’.
  • Potrawy: wurszt/wuszt (niem. die Wurst) – ‘kiełbasa’, sznita (niem. die Schnitte) – ‘kanapka’.
  • Zwierzęta: kamel (niem. das Kamel) – ‘wielbłąd’.
  • Środki komunikacji: cuk (niem. der Zug) – ‘pociąg’.
  • Inne: ordnung (niem. die Ordnung) – ‘ład, porządek’, nupel (niem. der Nippel) – ‘smoczek’, fuzbal (niem. der Fussball) – ‘piłka nożna’, hinterhauz (niem. das Hinterhaus) – ‘oficyna’, heft (niem. das Heft) – ‘zeszyt’, geszenk (niem. das Geschenk) – ‘prezent’, geburtstag (niem. der Geburtstag) – ‘urodziny’.
  • Są także czasowniki: Ślązaczki nie prasują rzeczy, ale je biglują. Ślązacy bardzo często znajdują zatrudnienie na kopalniach, gdzie fedrują węgiel. A babcie w wolnych chwilach heklują, czyli szydełkują.

    Zdjęcie: https://www.flickr.com/photos/andywithcamera/5702636417, autor: Andy Doyle

    Informacje o publikacji
    Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
    Wybraliśmy dla Ciebie