Wyświetla polskie filmy w niemieckich kinach! O niesamowitym projekcie opowiada – Daniel Małoszyc

· 53.1k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Wyświetla polskie filmy w niemieckich kinach! O niesamowitym projekcie opowiada – Daniel MałoszycWyświetla polskie filmy w niemieckich kinach! O niesamowitym projekcie opowiada – Daniel Małoszyc

Od jakiegoś czasu w niemieckich kinach możemy oglądać polskie filmy w ramach projektu „Kino Polskie w Niemczech”. Kto stoi za tym przedsięwzięciem? Jakie były jego początki? Czy polskie filmy cieszą się powodzeniem wśród widowni w Niemczech? Na te i wiele innych pytań odpowiada Daniel Małoszyc.

Od jakiegoś czasu możemy oglądać polskie filmy w niemieckich kinach. Komu zawdzięczamy tę możliwość? Proszę o przybliżenie naszym czytelnikom osób, które stoją za projektem Polskie Kino w Niemczech.

Daniel Małoszyc: Jako RedsEvents zajmujemy się dystrybucją polskich filmów od półtora roku. Zaczynaliśmy w Holandii, następnie przyszła kolej na Belgię i tak dotarliśmy do kin niemieckich.

W projekt zaangażowani są również Fabian van Rootselaar oraz Dariusz Trela, który działa pod szyldem Magnetes Pictures.

Skąd pomysł na takie przedsięwzięcie? Czy byli Państwo zaangażowani w podobne projekty w Polsce?

W branży rozrywkowej, działamy od kilku lat organizując koncerty polskich gwiazd pop czy rock.

Przyglądaliśmy się rynkowi kinematografii i zdecydowaliśmy się działać, nie mając doświadczenia. Trzeba było intensywnie i dynamicznie pracować, zdobywać wiedzę i kontakty handlowe z producentami.

Jakie były początki? Czy zaczęliście z „grubej rury” od razu w całych Niemczech, czy od jednego kina?

Przyznam, że początkowo tylko jedna sieć odniosła się pozytywnie do naszej propozycji. Kilka innych ofert musiało poleżeć na biurkach osób decyzyjnych, ale liczyliśmy, że jako sieci konkurencyjne nie potrwa to długo, bo wierzyliśmy w sukces. I tak się stało. Obecnie pracujemy z 4 największymi niemieckimi sieciami kin. Łącznie, przy dużych produkcjach, jak choćby Listy do M.3 jesteśmy w kilkudziesięciu miastach.

Już kilka seansów za Wami. Jesteście zadowoleni ze skali zainteresowania polskim kinem widowni w Niemczech?

Odnosimy wrażenie, że ludzie stopniowo przekonują się do tego, że mogą regularnie uczęszczać do kina na nowe, polskie filmy. Przyzwyczaili się już do tego, co nas cieszy i motywuje do dalszych działań.

Które filmy mogliśmy już oglądać w niemieckich kinach?

Zaczęliśmy od filmu 'Gwiazdy', potem była komedia Machulskiego – 'Volta’, następnie zimowy hit – ‘Listy do M.3’. Oprócz tego rewelacyjny 'Najlepszy' Łukasza Palkowskiego, ‘Exterminato’r i w miniony weekend świetna komedia 'Podatek od miłości'. Obecnie pracujemy nad kolejnymi tytułami. Szczegóły można śledzić na naszym fan page 'Kino Polskie w Niemczech'.

A który tytuł cieszył się największym zainteresowaniem?
Póki co najpopularniejsze były komedie: Listy do M.3 oraz Podatek od miłości.

Gdzie, w których kinach w Niemczech można oglądać polskie filmy?
Ilość kin nie jest stała. Zależy to od wielu czynników, ale głównym jest potencjał komercyjny filmu. Często jest on oceniany przez sieci kin, zatem nie zawsze mamy decydujący głos. Średnia ilość kin wynosi ok 40, natomiast przy dużych produkcjach jest to ponad 60 obiektów.

Seanse adresujecie tylko do polskiej publiczności czy są przygotowane również dla niemieckojęzycznego widza?

Jako, że filmy emitowane są w wersji oryginalnej, czyli po polsku, reklama skierowana jest do środowisk polonijnych. Obecnie rozmawiamy z producentami, dla których rynek niemiecki jest stosunkowo nowy. Chcielibyśmy już niebawem używać niemieckich napisów.

Co dalej? Są planowane kolejne seanse? Który film będziemy mogli zobaczyć jako następny?
Pracujemy nad tym bardzo intensywnie. Mogę powiedzieć, że w tym roku pokażemy co najmniej 6 tytułów. Tak jak wspomniałem, o wszelkich nowościach informujemy za pośrednictwem naszej strony na Facebooku oraz poprzez polskie media w Niemczech.

Jak można zdobyć bilety na polskie filmy?
Tutaj mamy do wyboru zakup poprzez stronę internetową danego kina, lub po prostu w kasie biletowej. Polecamy zwłaszcza pierwszą opcję, jest szybka i wygodna.

Czy wejściówki lepiej rezerwować wcześniej czy są dostępne jeszcze w kinie przed seansem?
Zaskakuje nas wysoki poziom przedsprzedaży. To dowodzi, że lepiej dokonywać rezerwacji odpowiednio wcześniej. Dzięki temu mamy gwarancję, że nie siądziemy na przypadkowych miejscach, które akurat zostaną dostępne.

Jak ocenia Pan obecny stan polskiej twórczości filmowej?

Muszę przyznać, że poziom produkcji stale rośnie. I odniosę się tutaj zarówno do filmów bardziej komercyjnych jak i kina bardziej niezależnego. Jest sporo zdolnych reżyserów, scenarzystów, operatorów i chyba po prostu więcej pieniędzy w branży.

Jaki gatunek filmowy Pan lubi? Jakie są Pana ulubione polskie filmy?

Osobiście nie przepadam za komediami. Poza tym wolę skupić się na fabule, grze aktorskiej, dobrym scenariuszu. W te ramy wpisuje się np. Wojciech Smarzowski, którego filmy bardzo cenię.

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził Piotr Sowada

Informacje o publikacji
Bielsko-Biała, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie