ZAMACH – na Demokracje

· 3.7k odsłon · Skomentuj! · Autor:
ZAMACH – na Demokracje

„Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur.” (Stanisław Wyspiański).

Sprzedaliśmy „wolność, równość i wizję życia w dobrobycie” za „500 zł na drugie dziecko” i inne obietnice. Mamy 18-stą miesięcznicę „dobrej zmiany” - zamachu na istniejącą demokrację. A to dopiero początek władzy szaleńców.

Władca Polski (aspirant na Naczelnika Państwa) J. Kaczyński pojawił się ze swoją starą świtą i nawiązał od razu do tego co pozostawił po sobie w roku 2007. Zdobył władzę po przez nieczystą walkę. Na wielu spotkaniach przedwyborczych w roku 2015, pojawiali się ciągle ci sami ludzie z megafonami. Dwie trzy osoby, które skandowały „złodzieje ! mordercy ! Smoleńsk ! Oszuści „ itd., nie szczędząc epitetów z najniższej półki. Przez ostatnie siedem lat, Internet zapełnił się płatnymi agentami, których rozpoznać można było po charakterystycznym sposobie pisania: POkraść , PObrać, POrąbani i.td. Agresja polityczna i zajadłość ratlerka, chamska krytyka pracy rządów: Tuska i Kopacz, Niewiarygodna tolerancja i czesto amnezja w stosunku do własnego postępowania i własnych afer. Misiewicze, Waszczykowscy, Prokuratura i całe rodziny partycypujące w rozkradaiu (braniu) Państwa. Kierowcy mamy Jarosława K. zatrudnieni w zarządach spółki Państwa. Przyjaciółka tejże mamy w Zarządzie Orlenu. Kuzyn Jarosława K. - Jan Maria Tomaszewski, jako wieloetatowy zgarniacz kasy państwowej.

A wszystko w imię „prawdy, która przyjdzie” - cyt. J. Kaczńskiego

Aspirant na Naczelnika Państwa, nie jest nośnikiem żadnych wartości patriotycznych, czy też idei poprawy bytu Polaków, nie jest tez orędownikiem poprawienia obrazu Polski na świecie. Nie szanuje żadnych zasad i nie zastanawia się nad znaczeniem 10 przykazań. Jest natomiast jednym z największych zdrajców Polskiej Racji Stanu. Nienawidzący Polaków. Donoszący na wszystkich i wszędzie. Intrygant i szuja.

Jarosław Kaczyński wierzy tylko tym ludziom , na których ma tzw. haki.

W szukaniu haków na własnych koalicjantów rej wodził Mariusz Kamiński. To on wlaśnie dostał zadanie sfingowania afery gruntowej. Polegała ona z grubsza na tym, że zaproponowano jednemu ze współpracowników Andrzeja Leppera łapówkę za przekwalifikowanie ziemi rolnej na siedliskową. Sprawa się wydała. Wiec zarzucono nowe sidła w postaci „afery seksualnej”. Finałem było samobójstwo Andrzeja Leppera , które chciano przypisać rządowi Donalda Tuska. Aktualnie brat Leppera jest oskarżycielem posiłkowym przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu, a PiS lapczywie przejął w całości elektorat "Samoobrony i LPR.

W expose premier Beaty Szydło padły słowa, „Koniec z arogancją władzy i koniec z pychą” – W ciągu kilkunastu miesięcy Polakom wymierzono w policzek, który przypomnial im czasy stalinowskie ..... władzy tzw. „demokratów”, czyli przedstawicieli reżymu komunistycznego.

Straszenie prokuraturą Ziobry, stało się bardzo modne. Wystarczy, że jakiś anonimowy człowieczek napisze donos na przedstawiciela opozycji, Sądu Najwyższego czy też Trybunału Konstytucyjnego, albo ( co niebawem nastąpi ) Przewodniczącego Rady Europejskiej, Polaka i już jest to w prasie. I już jak wiatr niesie wieść i brzmi to jak wyrok. Tak wyglądają pomówienia, rozliczenia z wrogami, krytykami „dobrej zmiany”.

Wypadek kolumny pani premier Beaty Szydło jest tego jaskrawym przykładem. Jako pierwszy ogłosił światu Minister Spraw Wewnętrznych – Mariusz Błaszczak – że winny jest 21 letni kierowca Fiata oraz poprzednia ekipa rządząca, bo źle dobrała ludzi, pojazdy i procedury. Następnie sprawę przejęła prokuratura. Ogłosiła, że młodemu czlowiekowi (sprawcy wypadku !!) grozi kara pozbawienia wolnosci do lat 3. Pojawienie się adwokata z pelnomocnictwami przed sądem i prokuraturą wywołało od razu falę hejtu i krytyki skierowanej do opozycji. Czarne skrzynki w pojazdach rządowych nie dały się odczytać, czyli prawdopodobnie nie można było nimi manipulować. Zeznania Pani Premier utajniono i prawnik młodego czlowieka nie mógł w nich uczestniczyć. Po miesiącu sprawa przycichła. Uśpiono ją. Prokuratura stała się bardzo oszczedna w wydawaniu opini, puszczaniu plotek i informacji. Dzisiaj nie mówi się o prawidłowej prędkości 50 km/h (cyt. Minister M. Błaszczak). Dzisiaj na podstawie filmów, zdjęć i świadków naocznych (obrońca ich znalazł) mówi się o prędkości 85 – 95 km/h uderzenia w drzewo. W animacji telewizji publicznej, pokazano podwójną ciągłą linię, wbrew prawdzie i google, jako przerywaną. Rodzi się naturalne pytanie. Dlaczego władza przy tym w sumie błachym wypadku samochodowym, stosuje wszelkie jej możliwe i dostępne instrumenty dezinformacji?

A co by było, gdyby ofiarą śmiertelną był kierowca Fiata?

 Jadąc na pasie „pod prąd”, przekraczając podwójną linię, bez wymaganej sygnalizacji akustycznej, (ktora nie pozwala na telefonowanie w trakcie jazdy) można się spodziewać, że na skrzyżowaniu kierowca innego pojazdu może skręcić w lewo patrząc tylko na to, czy ktoś nie nadjeżdża z przodu. Jest to tzw. „zasada ograniczonego zaufania” do użytkowników dróg, a szczególnie obowiązująca; prowadzących pojazdy uprzywilejowane. Polecam zwrócić uwagę, jak to robią kierowcy karetek, dojeżdżając do skrzyżowania.

Wypadek premier Szydło i reakcja władzy, jest kolejnym przypadkiem manipulowania w konfrontacji : władza – obywatel. Pierwszym były „listy gończe” za manifestującymi przed sejmem. Jest to początek „Nowej Ery” w Polsce, która uderza bezpośrednio obywatela, w której widać jaskrawo instrumentalizowanie służb państwowych w celu ukrycia prawdy lub zastraszenia obywatela, czy też pozbycia go podstawowych praw.

Informacje o publikacji
Szukam bratniej duszy ...Stuttgart, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie