Zatrzymać upływający czas, a może pozwolić mu biec swoim tempem?

· 1.1k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Zatrzymać upływający czas, a może pozwolić mu biec swoim tempem?

Ludzie od lat na różne sposoby i z różnym efektem starają się walczyć ze starością. Czy na pewno powinniśmy podporządkować się technologii, a nie naturalnemu rytmowi naszego życia? Czy we współczesnym świecie można starzeć się z godnością?

Młodość, witalność, nieśmiertelność… Od zarania dziejów ludzkość próbuje oszukać upływający czas i opóźnić proces starzenia się. Postępująca medycyna i technologia dają nadzieje, że niebawem maszyna, jaką jest człowiek, osiągnie doskonałość. Tylko czy naprawdę jesteśmy w stanie pokonać starość?

Lekarze, naukowcy i psychologowie w tej kwestii mówią jednym głosem. Przed starością nie da się uciec. Sędziwość można opóźnić albo się z nią zaprzyjaźnić. Jak?

Pół kilo ruchu, szklanka zdrowej diety, szczypta przyjemności… - tak powstaje zaczyn do „długowieczności”

Amerykańscy uczeni słyną z tego, że prowadzą badania dotyczące różnych sfer ludzkiego życia. Na przestrzeni ostatnich kilku lat wzięli pod lupę zawiłości procesu starzenia się, a że „problem” ten częściej zaprząta kobiece niż męskie głowy, dlatego to panie stały się obiektem badań.

W toku prowadzonych analiz naukowcy doszli do wniosku, że wieczną młodość w zaledwie 5% kobiety mogą zawdzięczać genom. Reszta (aż 95%) leży w ich rękach. Czy zatem istnieje jeden, prosty przepis na wieczną młodość?

  • Pół kilo ruchu – nikt nie mówi tutaj o sportach ekstremalnych, pokonywaniu dalekich tras rowerem, czy braniu udziału w maratonach. Spokojnie. Do zachowania sprawności, a przy tym dobrego humoru, wystarczy 15 minut codziennej gimnastyki. Może to być spacer, joga, pływanie. Cokolwiek, co sprawia radość i nie zagraża zdrowiu. Do ruchu warto dodać dozę świeżego powietrza.
  • Pół kilo zbilansowanej diety – to niezbędny składnik zaraz obok ruchu. Wrogiem numer jeden starości są wolne rodniki, które uszkadzają komórki, przez co proces starzenia jest o wiele szybszy. Czy jest jakiś sposób na rodniki-szkodniki? Tak, to antyoksydanty. Te można znaleźć w warzywach i owocach (pomidorach, marchwi, szpinaku, brokułach, papryce, cytrusach, porzeczkach, truskawkach). Oprócz warzyw i owoców należy pamiętać o spożywaniu nabiału, ryb, które są źródłem kwasów omega-3.

    Zbilansowana dieta to także suplementy: wapń – wzmacnia kości, magnez, witaminy (przede wszystkim E), tlenek azotu, który odpowiada m.in. za obniżenie ciśnienia tętniczego.

  • Szklanka uśmiechu – nic tak nie poprawia humoru i nie wprawia w zadowolenie, jak małe przyjemności. Spotkanie ze znajomymi, dobra książka, zabawy z dziećmi, hobby, wizyta w salonie kosmetycznym.
  • Pół szklanki relaksu – nie od dziś wiadomo, że stres wyniszcza organizm. Warto zatem nauczyć się, w jaki sposób uporać się z napięciami nerwowymi i jak pozbyć się negatywnych emocji.
  • Nie zaszkodzi dodać także 7-8 godzin snu. Nocą komórki organizmu szybciej się regenerują.

    Wszystkie składniki należy włożyć do jednego naczynia, jakim jest mózg i dobrze ze sobą wymieszać.

    Każdego dnia zaleca się powtarzać czynności, a wypiek „wieczna młodość” będzie cieszył nie tylko nas, ale i otoczenie.

    Można bez zakwasu? Można

    Po co marnować czas na kompletowanie składników, potem łączenie ich i jeszcze czekanie na wymarzony efekt, skoro wszystko to można mieć ot, tak? Wystarczy udać się do jednej z klinik oferującej zabiegi z zakresu chirurgii estetycznej (a te w ostatnich latach powstają jak grzyby po deszczu), zapłacić (czasami słono), pocierpieć (chcesz być piękna, cierp) i cieszyć się efektami (te, w przypadku niektórych zabiegów widoczne są nawet następnego dnia).

    Co oferuje współczesna medycyna estetyczna? Jak się mówi, dla każdego, coś dobrego.

  • Opadająca twarz? Terapia mikroigłowa.
  • Zmarszczki? Kwas hialuronowy, ewentualnie jad kiełbasiany (potocznie zwany botoksem).
  • Boczki tu i ówdzie? Kriolipoliza.
  • Z zakwasem czy bez ważne, że z godnością

    Teresa Lipowska, Bożena Dykiel, Monika Olejnik, Małgorzata Foremniak, Edyta Górniak, Claudia Schiffer? Co łączy wszystkie te kobiety? Wiek. Każda z nich skończyła 40 lat. Co więcej, każda z nich deklaruje, że ani razu nie uległa skalpelowi w celu poprawy swojego wyglądu.

    Claudia Schiffer jedna z największych supermodelek lat dziewięćdziesiątych skończyła 45 lat i choć przyznaje, że w okolicach ust i oczu pojawiły się zmarszczki, nie zamierza z nimi nic robić, a już na pewno nie będzie poddawać się zabiegom z dziedziny chirurgii estetycznej, bo to godziłoby w jej dewizę „nie robię się stara tylko interesująca”.

    Czy zatem możliwe jest godne starzenie się?

    Zdaniem psychologów tak, można starzeć się z godnością, ale to wymaga samoakceptacji, dystansu do siebie. Czy współczesne kobiety są na to gotowe?

    Zdjęcie: https://www.flickr.com/photos/valbanese/15984630586, autor: Vincent Albanese

    Informacje o publikacji
    Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
    Wybraliśmy dla Ciebie