Życie w Niemczech pozwoliło im wyzbyć się nawyków przywiezionych z Polski. Jakich?

· 13.8k odsłon · Skomentuj! · Autor:
Życie w Niemczech pozwoliło im wyzbyć się nawyków przywiezionych z Polski. Jakich?

Polacy, którzy zdecydowali się na emigrację do Niemiec, nie mają w tej kwestii żadnych wątpliwości: mieszkanie w Niemczech pomogło im wyeliminować nawyki przywiezione z kraju. Jakie? Dowiesz się, czytając poniższy artykuł.

Polacy, którzy zdecydowali się na emigrację zarobkową do Niemiec, nie ukrywają, że życie za Odrą pozwoliło im wyeliminować nawyki przywiezione z kraju. O jakich przyzwyczajeniach mowa?

1. Brak wiary w ludzi

Polacy nie są ufnym narodem. Nie wierzymy w to, że ktoś może zaoferować nam bezinteresowną pomoc czy wsparcie, bo przecież w dzisiejszych czasach nic nie może nam zostać nade „za darmo”, a osoba, która teraz nie chce za swoją pomoc żadnych profitów, zapewne upomni się o nie za jakiś czas.... W podobny sposób myślał pan Wojciech, dopóki nie zamieszkał w Monachium.

 

Niemcy to życzliwi ludzie. Jeśli ktoś oferuje Ci pomoc, to robi to z głębi serca, a nie z chęci osiągnięcia zysku – mówił pan Wojciech, który nie ukrywa, że ciężko było mu zmienić nastawienie do ludzi, ale dziś jest pewny, że mu się to udało.

Ktoś jest dobry dla mnie, to i ja jestem dobry dla drugiej osoby. Nie wszyscy na świecie są źli, chcą nas naciągnąć i oszukać – mówił.

2. Ciągły pośpiech

 

Przypominam sobie Warszawę. Ciągle ktoś gdzieś pędził, dokądś się spieszył, był zdenerwowany, bo właśnie spóźniał się na umówione spotkanie. W Hamburgu jest inaczej. Tutaj znajdziesz czas i na pracę, i na odpoczynek – zauważa Monika, która od trzech lat mieszka w Hamburgu.

3. Do miasta tylko samochodem

Polak nie wyobraża sobie „wycieczki” do centrum miasta niczym innym, jak tylko samochodem, bo przecież jak zrobię zakupy, to w rękach ich nie poniosę… Życie w Niemczech skutecznie Was oduczy takiego myślenia. Dlaczego?

Po pierwsze: większość miejsc parkingowych w centrum miasta jest płatnych. Po drugie: za zaparkowanie samochodu w miejscu niedozwolonym grozi mandat, a przecież dobrze wiemy, że my – Polacy nie lubimy szastać pieniędzmi na prawo i lewo.      

 

 

Fuuuuucccckkkk....!!! #autobahn #stau #mondaymorning #vollsperrung #unfall

A post shared by Ben Spötter (@bensp.31) on

 

4. Rower tylko dla sympatyków sportu

Skoro nie samochodem, to jak szybko dostać się do centrum miasta? Rowerem! Specjalnie wyznaczone ścieżki rowerowe nie tylko zachęcają do ekologicznego, ale i bezpiecznego przemieszczania się z punktu A do punktu B.

W okresie letnim wielu Niemców dojeżdża do pracy, na zakupy, do szkoły czy na uczelnię rowerem. Tym samym nie tylko zaoszczędzają czas (omijają korki), dbają o środowisko, ale także o swoją kondycję fizyczną.

5. Wszystko przez te korki…

Nie przywiązujesz wagi do punktualności? Gdy zamieszkasz w Niemczech, szybko zmienisz nastawienie do czasu.

Punktualność to niepisana, żelazna zasada Niemców. Kiedy umawiasz się na spotkanie spóźnienie, a szczególnie to nieuprzedzone, odbierane jest jako brak szacunku – zauważa Sebastian, Polak, który w Berlinie otworzył własną firmę.

Kilka razy spóźniłem się na umówione spotkanie. Straciłem kontrahentów. Więcej tego błędu nie popełnię. Teraz na każde spotkanie przychodzę przed czasem – dodaje biznesmen.

6. Spuszczony wzrok, nos na kwintę…

Czy potrafimy cieszyć się z drobnych rzeczy? Nie. Polakowi zawsze coś nie będzie pasowało… Bo znów poniedziałek i trzeba iść do pracy; Bo po pracy trzeba zrobić zakupy i odstać swoje w kolejce do kasy; Bo wieczorem trzeba iść z żoną do kina, a w ogóle nie mam na to ochoty, bo przecież jestem zmęczony… I jak tu później być szczęśliwym i uśmiechniętym?

Tymczasem w Niemczech drobny uśmiech podczas rozmowy, miłe słowo rzucone w biegu do sąsiada – to tamtejsza codzienność, która szybko wypleni z Ciebie pesymistę i nauczy optymistycznej patrzeć na codzienność!

7. Zasady ruchu drogowego są po to, by je łamać

Jeśli koś postawił znak drogowy ograniczający prędkość jazdy do 70 km/h to nie dlatego, że miał taki kaprys, ale po to, by zachować płynność ruchu na drodze, już nie wspominając o kwestii bezpieczeństwa.

Będąc w Niemczech, warto pamiętać o przestrzeganiu tamtejszych przepisów ruchu drogowego, bo niemieccy funkcjonariusze policji bardzo zwracają na to uwagę, więc jeśli nie chcesz zapłacić mandatu (złe zaparkowanie pojazdu, brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, przekroczona dopuszczalna prędkość, rozmowa przez telefon komórkowy w czasie prowadzenia pojazdu) to lepiej wykuj niemiecki kodeks drogowy na pamięć i się go trzymaj!

Czego jeszcze Polaka może nauczyć życie w Niemczech?

Zdjęcie: pixabay.com, autor: nikhillokhandecmpn 

Informacje o publikacji
Hamburg, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie