Kierunek euro? Mam (nie) po drodze

· Autor:
Kierunek euro? Mam (nie) po drodze
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

O wprowadzeniu euro na polski rynek walutowy mówi się już od ładnych kilku lat. Platforma Obywatelska zapewniała, że do zmiany złotówki na walutę wspólną dla wszystkich członków Unii Europejskiej dojdzie niebawem, w przeciągu kilku lat. Zmieniły się rządy, a tym samym podejście do euro. Czy Polska jest gotowa na przyjęcie nowej waluty, w jaki sposób ewentualna zmiana może wpłynąć, na jakość życia przeciętnego Kowalskiego i jak z marką żegnali się Niemcy?

Gdzie euro ma swoje początki?

Można powiedzieć, że pierwsze próby wprowadzenia nowej waluty pojawiały się już w latach 60. XX wieku, a dokładny plan wdrożenia jej w życie został opracowany w latach 70., co skutkowało powstaniem Europejskiego Systemu Walutowego, którego pierwsze idee skonkretyzowano już w 1970 roku. Od tego czasu bardzo intensywnie pracowano nad utworzeniem wspólnej waluty Unii Europejskiej, a w ramach traktatu Maastricht powołano do życia Unię Gospodarczą i Walutową, a już w 1995 roku, w Madrycie, walucie nadano nazwę – euro.

W 1999 roku nastąpiła inauguracja euro w transakcjach bezgotówkowych, a w 2002 roku waluta została wprowadzona w formie gotówkowej w 12 państwach. Od tego czasu rozszerzenie strefy euro odbyło się aż (albo tylko) sześć razy.

Obecnie wspólną walutą może się szczycić 19 państw należących do Unii Europejskiej, a także 11 krajów, które do tej wspólnoty nie należą np. Watykan, Andora czy San Marino.

Polska do strefy euro JESZCZE nie należy, ale zapewne niejednej i niejednemu z Was zdarzyło się mieć w posiadaniu euro. Przyjrzeliście się im? Jeśli chodzi o monety, to mają one identyczny rewers, ale obróciwszy monetę, zauważymy, że awers jest już spersonalizowany dla każdego z państw członkowskich.

O ile monety się różną, o tyle banknoty pozostają dla wszystkich krajów takie same. Co ciekawe europejskie banknoty nie zawierają twarzy osób znanych czy wybitnych, ale elementy (bramę lub okno) typowe dla danej epoki w architekturę i tak np. na banknocie 20 euro widnieją okna gotyckie, a na rewersie most odbija się w wodzie.

Pomimo różnic w wyglądzie monet, wszystkie one są tak samo ważnym środkiem płatniczym, bez względu na to, gdzie są wydawane!

Żegnaj marko, witaj euro

Nasi zachodni sąsiedzi jako pierwsi zdecydowali się na zmianę waluty, bo już 1 stycznia 2002 roku można było płacić tam euro. A co z markami? Niemcy nie pozbyli się ukochanej marki ot, tak. „Starą” walutą można było płacić do końca lutego 2002 roku. Chociaż sądząc po kolejkach w bankach, kiedy to wszyscy Niemcy wypłacali euro, można było wnioskować, że marki znacznie szybciej odejdą w niepamięć, ale nic bardziej mylnego, Niemcy oprócz zamiłowania do piwa, ekologii, słyną także z przywiązania do pieniądza, a szczególnie do marki, która stała się symbolem cudu gospodarczego, ciężkiej pracy, a wielu ludzi uważało ją za najcudowniejszą walutę na świecie. Nic zatem dziwnego, że niektórzy w skarpetach mają jeszcze marki i choć nie mogą za nie kupić rzeczy materialnych, to na pewno budzi ona wiele wspomnień.

Reakcja na nową walutę

Z całą pewnością można powiedzieć, że dwoma największymi zwolennikami wprowadzenia euro na niemiecki rynek byli: Helmut Kohl (który przeforsował wprowadzenie euro), a także Gerhard Schröder, byli kanclerze Niemiec. Ich zdaniem Niemcy byli w doskonałym momencie ekonomicznym i gospodarczym, jeśli chodzi o zmiany. Innego zdania byli publicyści, którzy straszyli widmem upadku nowej waluty. Ostatecznie jednak zarówno politycy, jak i dziennikarze uznali, że euro będzie znakomitą szansą dla niemieckiej gospodarki, a wspólna waluta przyczyni się m.in. do zwiększenia eksportu. A jak reakcja społeczeństwa?

Większość Niemców do zmian podeszła w sposób opanowany i spokojny, choć dość ostrożnie, bez pośpiechu, a może nawet z lekkim brakiem entuzjazmu. Pojawili się także radykalni przeciwnicy wspólnej waluty, którzy powołali do życia organizację noszącą szumny tytuł Obrona Niemieckiej Marki, ale ich działania nie spotkały się z odzewem ze strony reszty społeczeństwa, a tym bardziej rządzących, dlatego ugrupowanie przestało istnieć. Bo czy ważne czym się płaci? Ważne, żeby pieniądze był w portfelu – mówili Niemcy.

Polska na rozdrożu

Kiedy Platforma Obywatelska zwyciężyła w wyborach, w 2007 roku, jej członkowie zapowiadali, że 2009 będzie dla Polski rokiem przełomowym, wtedy bowiem Polska przyjmuje euro, ale jak widać, na planach się skończyło, a sprawa przyjęcia europejskiej waluty przycichła.

Na przełomie lat 2011-2012 debata nad euro znowu rozgorzała, zyskując tylu samo przeciwników, co zwolenników. Mówiono o tym, że polska gospodarka sobie nie poradzi, że życie będzie znacznie droższe, że Polska nie jest gotowa na zmiany, które muszą objąć przede wszystkim przebudowę struktury Narodowego Banku Polskiego, że nie złożyliśmy jeszcze wniosku o przyjęcie do strefy euro, potem winę zwalono jeszcze na ciągłe wahania kursu walut.

Więcej korzyści, czy strat – raport NBP z 2009 roku

W 2009 roku NBP zebrało wszystkie plusy i minusy przystąpienia Polski do wspólnej strefy walutowej i jak się okazało, z przyjęcia euro może być więcej korzyści niż strat! Sami się przekonajcie, oto tylko niektóre z argumentów!

Plusy: obniżenie stóp procentowych, eliminacja ryzyka kursowego, eliminacja kosztów transakcji, wzrost inwestycji, ożywienie wymiany handlowej, integracja polskiego rynku finansowego ze strefą euro, zwiększenie konkurencyjności.

Minusy: utrata autonomii w kształtowaniu polityki pieniężnej i kursowej, „zawirowania” cenowe, koszty techniczne i administracyjne.

Czy zwolennicy euro utwierdzili się w przekonaniu, że przyjęcie wspólnej waluty, to dobry krok? A przeciwnicy jeszcze bardziej sceptycznie podchodzą do wymiany złotówek na euro?

Nam nie pozostaje nic innego, jak tylko marzącym o euro uzbroić się w cierpliwość, a sceptykom zachowanie spokoju, jak na razie, Polska jest dalej euro niż bliżej…

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: reynermedia, URL: www.flickr.com/photos/89228431@N06/11323573144

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Informacje o publikacji
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie