Kobiece ucieczki na zachód

· Autor:
Kobiece ucieczki na zachód
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Najnowsze badania "Berlin-Instituts” opublikowane przez magazyn Stern przedstawiają wręcz dramatyczną sytuację młodych Niemców we wschodnich Landach. Mężczyźni ci nie mają pracy, są sfrustrowani i przede wszystkim masowo uciekaj od nich kobiety, które mają najczęściej jasny plan: wyjechać albo zostać matką.

"Kwitnące krajobrazy"

Jak żadne inne, to powiedzenie byłego kanclerza Helmuta Kohla symbolizuje błędną ocenę odbudowy nowych landów po ponownym zjednoczeniu. Piękna wizja i gorzka rzeczywistość. Jak faktycznie wygląda sytuacja młodych ludzi w 17 lat po zakończeniu istnienia DDR, pokazują najnowsze badania "Berlińskiego Instytutu Społecznego i Rozwoju".

"Not a Mann"

Główny przekaz badań można podsumować sentencją: "Not am Mann", w głównej mierze chodzi o to, że przede wszystkim młodzi ludzie w słabych strukturalnie wschodnich regionach, są ofiarami procesu zjednoczenia. Są to ludzie najczęściej bez wykształcenia, mają źle płatną pracę lub nie mają jej wcale i są sfrustrowani. I jakby cała ta gospodarcza sytuacja nie była wystarczająco zła, muszą jeszcze zmierzyć się ze zmniejszającą się liczbą możliwych partnerek. Ponieważ w przeciwieństwie do swoich męskich rówieśników, wiele młodych, dobrze wykształconych kobiet ucieka z Niemiec wschodnich.

Jak pokazały badania od 1991 roku 273 000 mężczyzn poniżej 30 roku życia wyjechało ze wschodnich landów. Ale kobiet – 400 000. W niektórych regionach brakuje do 25 procent młodych kobiet. Deficyt kobiet w niektórych regionach wschodnich Niemiec jest wyjątkowy na skalę europejską, nawet w obszarach podbiegunowych nie ma takich różnic.

Kobiety chcą "iść w górę"

W przeciwieństwie do kobiet, które najczęściej biorą swoje życie we własne ręce, mężczyźni wahają się i zwlekają. Jest wiele powodów takiego stanu rzeczy. Najczęściej kobiety są lepiej wykształcone i mają większe oczekiwanie w stosunku do przyszłej pracy. Często w tym celu kończą szkoły z daleka od domu. Wybór partnera odgrywa również decydującą rolę w planach życiowych kobiet ze wschodnich regionów. Konkretnie oznacza to, że nie chcą wiązać się ze słabo wykształconymi mężczyznami, chcą "iść w górę". Dlatego mężów najczęściej szukają w zachodnich landach.

W poszukiwaniu "życiowej treści"

Oczywiście nie wszystkim się to udaje. Ale również te kobiety, które wiernie pozostają w swoich rodzinnych stronach znajdują swoisty rodzaj "życiowej treści". Zamiast bezrobocia czy wątpliwej kariery zawodowej, coraz częściej decydują się we wczesnej młodości na macierzyństwo. Szczególnie w regionach objętych stagnacją gospodarczą, "zawód matka" jest dla nastolatek ciągle atrakcyjny. W niektórych wschodnich regionach liczba ciąż wśród nastolatek gwałtownie się zwiększyła. "Co dwa lata dziecko – to przynosi pieniądze" – cytują autorzy raportu 28-letnią kobietę. Również 18-latka w zaawansowanej ciąży jest zdania: "zawsze znajdzie się jakiś głupiec, który będzie ojcem".

Kobiety reagują "mądrzej"

Wniosek z badań jest co najmniej niekorzystny dla mężczyzn: "kobiety reagują mądrzej na problematyczne warunki życia". W czasie kiedy słaba płeć chwalona jest za swoje działanie, chytrość i własną inicjatywę, badania wystawiają młodym mężczyznom złe świadectwo. Poza ich często mizernymi szkolnymi kwalifikacjami również prywatne względy mają wpływ, że nie towarzyszą kobietom w wyjazdach. Wielu mężczyzn, którzy zdecydowali się na wyjazd do pracy do wielkich miast lub na zachód wraca często z powrotem w rodzinne pielesze. A ci którzy nie zdecydowali się na wyjazd, raczej nie chcą tego zrobić, z obawy o brak umiejętności stworzenia nowego kręgu przyjaciół.

Mężczyźni pozostają, kobiety idą naprzód. Kim są ludzie którzy pozostają? Tych młodych ludzi autorzy badań dzielą na trzy grupy. Z jednej strony są to „przekorni działający”, którzy nie chcą poddać się i pomimo ciężkich warunków próbują pracując, utrzymać się finansowo na powierzchni. Dla nich decydujący o pozostaniu jest w głównej mierze emocjonalny związek z miejscem zamieszkania.

"Minimalistyczni pozostający"

Następni to "minimalistyczni pozostający". Ci nie mają najmniejszych szans na rynku pracy, nie mają żadnych życiowych celów, dlatego najlepiej i najwygodniej żyje im się z zasiłku dla bezrobotnych. W lokalnych warunkach zdobywają środki na codzienne życie. Pomimo niskiego statusu nie są zawistni i zazdrośni. Nie wykazują również zainteresowania kontaktami ze światem zewnętrznym.

"Zgorzkniali i zrezygnowani"

Całkiem inni są "zgorzkniali i zrezygnowani". Przedstawiciele tej grupy są często zwalniani z różnych miejsc pracy. Ich życie toczy się z dużym wysiłkiem. I w przeciwieństwie do grupy "minimalistów" ta sytuacja jest dla nich powodem frustracji. Często bardzo niebezpiecznej frustracji. Zgorzknienie skierowane jest przeciwko systemowi i wszystkiemu co odbiega od ich wyobrażeń i przyzwyczajeń.

Brak kobiet we wschodnich landach ma dramatyczne następstwa, ostrzegają autorzy raportu. Z każdym wyjazdem znika kawałek przyszłości. Aby zapobiec dalszym skutkom, autorzy raportu proponują podjęcie odpowiednich działań. Powinny powstać całodzienne szkoły, które zapewniałyby młodzieży sensowne zapełnienie czasu wolnego. Należy podjąć działania, mające rozbić zakorzenione bezrobocie wywołujące frustrację. Przede wszystkim należy podjąć działania w stosunku do młodych ludzi, którzy powinni zostać zmotywowani do podjęcia nowej roli mężczyzny w społeczeństwie. Nie ma już socjalistycznych bohaterów fizycznej ciężkiej pracy.

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Informacje o publikacji
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie