„Malując, czuję się wolny” – wywiad z Andrzejem Białasem. Polakiem, który mieszka i tworzy w Niemczech

· Autor:
„Malując, czuję się wolny” – wywiad z Andrzejem Białasem. Polakiem, który mieszka i tworzy w Niemczech
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Emigrant, malarz, ale przede wszystkim duchem i sercem Polak! Zapraszamy na rozmowę z polskim artystą – Andrzejem Białasem, który od trzydziestu lat mieszka i tworzy w Niemczech. Jak żyje mu się na emigracji? Czy tęskni za rodzinnym Raciborzem? Skąd u niego zamiłowanie do sztuki? O czym „mówią” jego obrazy?

Andrzej Białas urodził się w 1962 roku w Raciborzu. Od trzydziestu lat mieszka i tworzy w Niemczech, a dokładniej w Burghausen. Zapraszamy na niesamowity wywiad z artystą, który opowiedział nam o swoim życiu, emigracji, pracy, obrazach i… najnowszych projektach.

Zapraszamy do lektury! 

Jak długo już malujesz? 

Maluję w zasadzie od dziecka. W przedszkolu, do którego uczęszczałem, został ogłoszony konkurs plastyczny pt. „Ojczyzna”. Pamiętam, że namalowałem na niego obraz przedstawiający górala w czapce i stroju ludowym na tle gór i chaty góralskiej. Praca ta zajęła trzecie miejsce w województwie!

Muszę jednak zdradzić, że w mojej rodzinie nie tylko ja maluję. Po pożarze kościoła w Samborowicach, w 1978 roku moja rodzina była zaangażowana w jego odrestaurowywanie i prace konserwatorskie. Uwielbiałem wtedy malować ornamenty.

W latach 80. wyemigrowałeś do Niemiec. Jak wtedy potoczyła się Twoja historia z malarstwem?

Po przyjeździe do Niemiec w 1988 roku bardzo doskwierała mi pustka, a białe ściany w mieszkaniu jeszcze potęgowały to uczucie. Postanowiłem wtedy, że ściany mieszkania przyozdobię swoimi pracami i tak oto w to miejsce wprowadziłem trochę życia i cząstkę siebie.

Przełomowym momentem była wystawa w 1997 roku „Ukryte talenty”, w Kraiburgu am Inn, na której zaprezentowałem 15 moich obrazów.

Malujesz abstrakcje, ale również obrazy realistyczne. Jaki styl, technika, kolory są Ci najbliższe?

Najbliższe są mi abstrakcje. To jest swego rodzaju wewnętrzna energia, którą przelewam na płótno.

Malując abstrakcje, „wychodzę z siebie”, czuję się wolny, tracę rachubę czasu.

Każdy z nas ma swoją wrażliwość i to, co widzi, ma pierwiastek indywidualności. Oddziaływanie obrazu na widza jest bardzo istotne. To niczym ukryty przekaz. Chcę, żeby odbiorca otworzył się i pobudził swoją wyobraźnię.

Proces twórczy zaczynam od nałożenia masy szpachlowej. Potem czy dodam na przykład kawałek płótna, papieru i położę pierwszą strukturę farby, zależy od mojej inwencji. Tworząc, staram się w danym momencie nie myśleć. Po prostu poddaję się temu, co czuję.

Lubię kolor niebieski i wszystkie jego odcienie, gdyż kojarzy mi się z czymś wolnym i niczym nieograniczonym.

Z jakiego projektu, jako artysta, jesteś najbardziej dumny?

Namalowałem dwa herby rodziny Eichendorff. Jeden znajduje się w Górnośląskim Centrum Kultury i Spotkań w Łubowicach, a drugi w Bibliotece im. Eichendorffa w Opolu. Biskup Alfons Nossol będąc w Altötting osobiście mi pogratulował dzieła, a kolejnym zaskoczeniem dla mnie był osobisty list od Barona Martina von Eichendorffa z podziękowaniami. Z tych prac jestem najbardziej dumny.

Pomimo lat spędzonych w Niemczech, Polska jest Ci nadal bliska, o czym świadczy Twoja twórczość. Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości odbędzie się wystawa Twoich i nie tylko Twoich obrazów. Wystawa będzie nosiła tytuł „Zwei Künstler, ein Land”. Skąd pomysł? Kto był jego inicjatorem?

Rok temu będąc w Erding spotkałem się z Sebastianem Prusieckim, któremu zaproponowałem, abyśmy razem coś stworzyli.

Ja maluję abstrakcje. Sebastian z kolei portrety muzyków podczas wykonywania utworów. Nasze obrazy rewelacyjnie się uzupełniają, o czym będzie można się przekonać, podczas wernisażu prac, który odbędzie się już 26.07.2018 roku w Mühldorf.

Atrakcją wernisażu będą nie tylko obrazy, ale także koncert chóru z Erding. Już teraz serdecznie Państwa zapraszam na to wydarzenie!

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Z Andrzejem Białasem rozmawiała Barbara Sowada.

P.S. Portal MyPolacy.de nabył obraz Andrzeja Białasa przedstawiający piłkę w siatce. Dzieło artysty otrzymał Leszek Chrobak – zdobywaca tytułu „króla strzelców” turnieju Amper Polish Cup, który odbył się dziesiątego czerwca bieżącego roku w Fürstenfeldbruck. Honorarium z obrazu, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, zostało przekazane na cele charytatywne.

Zdjęcie: Facebook.com / Andreas Bialas

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Informacje o publikacji
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie