Polki w Niemczech świadomie korzystają z możliwości jakie daje życie w tym kraju i realizują swoje plany

· Autor:
Polki w Niemczech świadomie korzystają z możliwości jakie daje życie w tym kraju i realizują swoje plany
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Za cel obrały sobie szerzenie wiedzy, niezbędnej do normalnego funkcjonowania w Niemczech. - To nie jest pomoc w znaczeniu „pomóc znaleźć pracę”. To proces przekazywania wiedzy, by kobiety – Polki, mogły realizować swoje plany, żyć świadomie korzystając w pełni z możliwości jakie daje życie w Niemczech – przekonuje wiceprezes Stowarzyszenia „Polki w Berlinie” Patrycja Zając.

Niby inaczej a według podobnego wzoru

Wiele historii ma wspólny początek. Nawet wrzucone do jednego worka i wyciągane po kawałku wpisują się w życiorysy wielu Polek w Berlinie, i nie tylko.

Najpierw wyjeżdża mąż, zwykle do wcześniej już zakontraktowanej pracy. Wynajmuje mieszkanie i sprawdza warunki, w jakich przyjdzie żyć rodzinie. Potem przyjeżdża żona, często z dzieckiem lub w ciąży. Na początku pełna zapału rozgląda się uważnie wokół. Szuka szpitala do porodu albo przedszkola dla malucha. Sprawdza, w jakim sklepie najlepiej robić zakupy, do którego lekarza najlepiej się zapisać… W głowie kołaczą myśli o pracy, to oczywiście w przyszłości.

Na początku jest zawsze wiele optymizmu. Przecież Niemcy nie leżą daleko od Polski. A skoro blisko, to pewnie są podobne i nawet jak się nie zna języka, można ogarnąć. Tymczasem po bliższym poznaniu okazuje się, że owszem, sąsiedzi ale… inni. Inaczej funkcjonują w codziennym życiu. Wejście w ten schemat wcale nie jest takie proste. Bo różni się wieloma istotnymi szczegółami. A jak powszechnie wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach

Ambiwalentny Internet

Mąż już się wkomponował w zawodową rutynę. Wychodzi rano, wraca wieczorem… Tymczasem żona ma do zagospodarowania cały dzień, często z małym dzieckiem. Języka nie zna, chociaż solennie zapewniała, że się nauczy. Co dalej? Gdzie szukać rzetelnej odpowiedzi na nurtujące pytania, często dotyczące prostych zasad codziennego życia?

W Internecie. Od razu nasuwa się odpowiedź. Dobrze, ale jak znaleźć tą dobrą? Tę właściwą, rzetelną, prawdziwą? Kompetentną i rzeczową? Taka, która pomoże normalnie funkcjonować?

Wiedza lekarstwem

Patrycja Zając, wiceprezes Stowarzyszenia „Polki w Berlinie” zna wiele takich opowieści. Ona też szukała po przyjeździe do Niemiec odpowiedzi na wiele prostych pytań. Szukała ludzi i miejsc, w których mogłaby otrzymać wsparcie. Wreszcie znalazła. Teraz sama wspiera inne kobiety w poszukiwaniu wiedzy, by mogły zrealizować to, co chcą. By uwierzyły, że sky is the limit.

- Działalność stowarzyszenia to między innymi szkolenia, na które można przyjść z dziećmi, co dla wielu matek jest bardzo ważne – wyjaśnia Patrycja Zając. – Nasze Stowarzyszanie ma na celu wspierać wszystkie kobiety poprzez udostępnianie wiedzy, szkolenia oraz organizacje spotkań dla kobiet.

Szkolenia, z których można skorzystać u Polek w Berlinie zawierają się w trzech szeroko rozumianych modułach:

  • zdrowie
  • nauka
  • kształcenie zawodowe
  • Na przykład w module – zdrowie – dużym zainteresowaniem cieszyło się szkolenie dotyczące zdrowego odżywania. A konkretnie, jak czytać etykiety na niemieckich produktach. – To na nim dowiedziałam się, że cukier po niemiecku może mieć 16 innych nazw, efekt. Moje dziecko jadło 120 kostek cukru dziennie – przyznaje jedna z uczestniczek.

    Mama mamie, kobieta kobiecie, specjalista specjaliście

    W stowarzyszeniu działają kobiety z różnym doświadczeniem. Jedne przechodziły ścieżkę opisaną powyżej i wciąż szukają swojego miejsca. Są też takie, których pozycja zawodowa na niemieckim rynku jest ugruntowana, a swoją postawą chcą wspierać rodaczki.

    - Chcemy skupiać osoby, które posiadają określoną wiedzę i chcą się nią dzielić, oraz te, które chcą ją absorbować. Chcemy rozwijać, tworzyć, umożliwiać poznanie się wielu kobiet na wielu płaszczyznach. Na spotkania przychodzi sporo kobiet z dziećmi ale są też singielki. Wykształcenie? Bardzo różne, wyższe wcale nie jest wyjątkiem.

    Polskość na sztandary!

    Zmienić sposób postrzegania kobiet Polek w Niemczech, szczególnie w Berlinie. Nadal, w wielu środowiskach i sytuacjach pokutują stereotypy dotyczące Polaków. Wciąż pokutuje przekonanie, że Polkom można mniej płacić, bo one i tak się na to zgodzą. Jest też ciche przyzwolenie na wymuszanie nadgodzin. O tym się głośno nie mówi, ale taka jest rzeczywistość w Berlinie.

    Marketing szeptany, to dzięki niemu informacje o stowarzyszeniu docierają do Polek w Berlinie. Pomaga oczywiście strona internetowa, czy informacje w mediach. Dociera zarówno do potrzebujących jak i tych, którzy chcą się angażować w działalność stowarzyszenia.

    Najbardziej efektywnym kanałem komunikacji jest oczywiście Internet. Tą drogą informacja dociera do niemal 20 tysięcy osób. A informacji szukają nie tylko Polki, mieszkające w Niemczech. Wiele jest zapytań od rodaczek, które dopiero rozważają wyjazd. Ostatnio, ku zdziwieniu członkiń stowarzyszenia, sporo pytań o sytuację kobiet w Niemczech napłynęło z Wielkiej Brytanii. Dzwonią też z innych niemieckich miast, jednakże wszystkie pytania są nakierowane na zbadanie sytuacji w Berlinie. Jak się tam żyje?

    Wiedza daje siłę

    Cieszą też informacje od uczestniczek kursów, które zdarzają się od czasu do czasu. Tak jak wiadomość od jednej z uczestniczek, która szkoliła się w zakresie pisania CV i rozmowy kwalifikacyjnej, że po trzech miesiącach od zakończenia kursu znalazła pracę. Wcześniej szukała jej bezskutecznie przez dwa lata. – Nie pilotujemy wszystkich dziewczyn – przyznaje Patrycja Zając. – Skupiamy się przede wszystkim na organizowaniu kolejnych warsztatów i szkoleń. Widzimy sens przeprowadzania ich. Nasz nowy program zakłada także organizację spotkań i debat, które mają wspierać networking oraz wiedzę już w konkretnych obszarach wiedzy zawodowej.

    Jak ważne jest spotkać na swojej drodze kogoś niosącego bezinteresowną pomoc, doświadczyło wiele osób na emigracji. To na pewno płaszczyzna działań, nad którą trzeba się pochylić, bo na razie nic nie wskazuje, że liczba emigrantów z Polski będzie się zmniejszać.

    Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Sascha Kohlmanm www.flickr.com/photos/skohlmann/14073080415

    Aplikacja MyPolacy.de
    UdostępnijMessengerWhatsapp
    Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
    Informacje o publikacji
    München, ostatnio online:
    Wybraliśmy dla Ciebie