„Szalona Ruda”, czyli o tym jak bawią się Polacy na emigracji?

· Autor:
„Szalona Ruda”, czyli o tym jak bawią się Polacy na emigracji?
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

W polskich klubach tylko zabawa przy „światowych” kawałkach, a w niemieckich? Jak bawią się Polacy w ojczyźnie, a jak Polacy w Niemczech? Sądzisz, że nie ma różnicy?

Piątek, „tygodnia koniec i początek”, jak śpiewał jeden z polskich raperów. Zarówno dla Polaka mieszkającego w Polsce, jak i Polaka mieszkającego na stałe w Niemczech ten dzień tygodnia jest doskonałym czasem na zresetowanie się po tygodniu ciężkiej pracy czy nauki. W piątkowe wieczory niemieckie i polskie kluby pękają w szwach.

Jak bawią się Polacy w Polsce i jak to robią na obczyźnie? Do granic własnych możliwości i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Polak jak już idzie do klubu to bawi się na całego, a z każdym kolejnym drinkiem nie przeszkadza mu tłok na parkiecie i nie zawsze trafiony przez didżeja kawałek. W piątkowe, ale i sobotnie wieczory polskie kluby, puby i dyskoteki pękają w szwach od rozbawionej młodzieży.

Jak jest za naszą zachodnią granicą? Podobnie. Jeśli chodzi o polskie dyskoteki w Niemczech (a tych jest całkiem sporo), to trzeba przyznać, że są to prawdziwe tygle kulturowe. Razem, na jednym parkiecie, bawią się Polacy, Turcy, Rosjanie – imigranci, którzy, w obcym kraju szukają przyjaciół, nowych znajomych. Spęd ludzi różnej narodowości ma swoje zalety (można poznać wielu ciekawych ludzi), ale ma też swoje wady, bo będąc w polskiej dyskotece, w Niemczech trzeba mieć oczy otwarte dookoła głowy i tu szczególny apel do Polek: Drogie Panie, pilnujcie swoich drinków, bo o ile w polskich dyskotekach akcje z dosypywaniem narkotyków lub innych świństw ucichły, o tyle w Niemczech nadal są na porządku dziennym, a raczej nocnym.

Jeśli chodzi o klimat to dużo spokojniej jest w niemieckich barach, które w przeciwieństwie do Polski nie są miejscem spotkań osiedlowych meneli, a wystrój wnętrza nie zachęca do spędzenia miłego, piątkowego wieczoru. Niemieckie bary, knajpy charakteryzują się swoim klimatem, klientów przyciągają promocje na napoje i jedzenie.

Zmiana mentalności i muzycznych upodobań

Będąc na dyskotece w Polsce raczej spotkamy młodych ludzi bawiących się w rytm muzyki disco, pop, house. Na polskich parkietach królują przede wszystkim angielskojęzyczne kawałki, a polskie utwory są naprawdę rzadkością, bo przecież to „obciach”. Zapytani w polskiej dyskotece młodzi ludzie, o to czy potrafiliby się bawić przy polskim kawałku odpowiadają: nie, w żadnym wypadku.

Jak to jest, że ci młodzi ludzie wyjeżdżając później do Niemiec słuchają tylko i wyłącznie polskich piosenek, a na dyskotekach kołyszą biodrami w rytm kawałku „Szalona Ruda”? I nagle nikt nie zna wokalisty, nikt nie zna słów, a jakoś wszyscy razem śpiewają i bawią się w najlepsze. Tęsknota za krajem? Forma rekompensaty, a może docenienie pewnych wartości dopiero po wyemigrowaniu?

Polak i Niemiec na wspólnej imprezie?

Czemu nie? Wbrew pozorom Niemcy są bardzo przyjaźnie nastawieni w stosunku do Polaków (oczywiście zdarzają się wyjątki, ale jest ich naprawdę niewiele), a w tamtejszych barach Polak z Niemcem wypili nie jednego Bruderschafta. Chociaż jest jedna kwestia, która wciąż nie przestaje dziwić Niemców, a mianowicie ile Polak potrafi wypić alkoholu.

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Informacje o publikacji
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie