Twierdza Europa otoczona inteligentnym płotem

· Autor:
Twierdza Europa otoczona inteligentnym płotem
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Stało się! I dzieje się w dalszym ciągu. Europa się zamyka. I to zamyka mentalnie jak i fizycznie.

Przykładem tego drugiego są rosnące niemal z dnia na dzień mury, płoty, bariery, ogrodzenia… Są już na granicach Grecji i Bułgarii z Turcją, na granicy Węgier z Serbią i Chorwacją. Austria, ta sama która jeszcze dwa miesiące wcześniej ganiła Węgrów za takie zachowania, dzisiaj chce stawiać mur graniczny ze Słowenią. Słoweńskie władze natomiast rozważają budowę płotów na granicy z Chorwacją.

Inteligentne granice

O tym, żeby granice Schengen były szczelnie zamknięte dla mieszkańców tzw. krajów trzecich myśli się już od dawna. Każda ekipa, stojąca na czele UE ma w zanadrzu własną koncepcję smart borders, inteligentnych granic zewnętrznych. „Inteligentne granice” to propozycje legislacyjne, pozwalające coraz sprawniej zarządzać granicami zewnętrznymi UE. Czytaj; potrzebne są w zwalczaniu chociażby nielegalnej imigracji. Pomijając nawet obecny problem z uchodźcami, tylko w 2013 r przyłapano prawie 10 tyś osób, które próbowały przekroczyć granicę UE korzystając z fałszywych dokumentów. Niemal 130 tyś osób nie przepuszczono do strefy Schengen, a dodatkowo wykryto 345 tys. przypadków nielegalnego pobytu.

Przy Placu Europejskim…

Polska też w tych działaniach ma swój udział. W wymiarze symbolicznym. To w Polsce, w Warszawie, przy Placu Europejskim 6 mieści się siedziba Frontexu czyli Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej. Działa od końca 2004 roku, a koordynuje współpracę operacyjną między państwami członkowskimi w zakresie ochrony tzw., granicami Schengen (25 państw, w tym kilka spoza Unii jak Lichtenstein czy Szwajcaria.) Frontex ma się czym zajmować. Aktualnie zewnętrzne granice Unii to 42 672 km długości, w tym lądowe - 8 826 km. Osobowo – pół miliarda przemieszczających się obywateli.

Jak z filmów science fiction

8 października w Warszawie odbyła się konferencja właśnie pod nazwą „Inteligentne granice”, poświęcona działaniom i wyposażeniu polskiej straży granicznej. Dzisiejsza służba graniczna to nie tak jak kiedyś, pies przy nodze pogranicznika i zagrabiony pas piasku. Technologia wyprzedza czasami pomysły twórców filmów s-f. By powstrzymać nielegalne przekraczanie granic, współczesna straż graniczna używa dronów, samolotów bezzałogowych, zaawansowanych urządzeń perymetrycznych typu: radary wykrywające obiekty z dużej odległości, kamery termowizyjne, dalmierze laserowe, inteligentne płoty czy czujniki i sensory sejsmiczne. Jednym z prezentowanych na konferencji urządzeń była kamera, rozpoznająca w trudnych warunkach (mgła, słabe oświetlenie) obiekty w odległości do 30 km. Czyli określenie, mysz się nie prześlizgnie, ma potwierdzenie w faktach. Wszystko po to by utrzymać, bezpieczeństwo zewnętrznych i wewnętrznych granic UE w aktualnej sytuacji międzynarodowej.

Co za dużo…

Tyle o zamknięciu fizycznym. Ale Unia Europejska i kraje z nią sprzężone zaczynają się zamykać też mentalnie. Chociaż i tu są dwa nurty. Skandynawski, któremu wtórują Niemcy i przyklaskują Brytyjczycy, otwarty na przyjmowaniu w swoje granice przybyszów z zewnątrz, nawet z mocno odrębnych kręgów kulturowych. Oraz kraje homogeniczne w myśleniu i w strukturze narodowościowej, jak Polska, Czechy, Węgry czy Słowacja. Przeciwne wszystkiemu, co z ich punktu widzenia wygląda na obce. Bo obce znaczy niezrozumiałe. I pewnie niebezpieczne.

Sytuacja geopolityczna w Europie zrobiła się na tyle skomplikowana, że nawet społeczeństwa na wskroś otwarte na inność, jak Szwedzi czy Duńczycy, zaostrzają politykę imigracyjną, i tworzą zupełnie inne wzorce programów integracyjnych przybyszów z miejscową ludnością. Ma na to wpływ skala zjawiska imigracyjnego.

Obywatel „państwa trzeciego”

Gdy już otoczymy granice nowoczesnym gadżetami, do tego stopnia że skan tęczówki oka zastąpi pieczątkę w paszporcie, będzie można śmiało powiedzieć, że znajdziemy się w Twierdzy o nazwie Europa. Czy bogaty Europejczyk powinien patrzeć na otaczający go świat w kategoriach zero-jedynkowych? Czy może swój status ekonomiczny ustawić na płaszczyźnie – gdy podzielę się z biedniejszym, to mnie się pogorszy. Czy szeroko rozumiane dobra, nie tylko dostęp do pitnej wody i jedzenia, ale również do edukacji, opieki zdrowotnej, życia na przyzwoitym poziomie, mogą być w skali globalnej rozdzielone bardziej sprawiedliwie?

W wielu dokumentach Unii można trafić na określenie „mieszkańcy tzw. krajów trzecich”, w rozumieniu – krajów nie należących do Unii Europejskiej. Czy jednak nie nasuwa się silne skojarzenie z funkcjonującą wiele lat nazwą Kraje trzeciego świata, czyli kraje ubogie, postkolonialne, zacofane. Wydawało się, że ten podział powoli już się zaciera. Okazuje się, że nie do końca.

Rozwój gospodarczy imigrantami stoi?

Europa się starzeje! Europa potrzebuje rąk do pracy. W jej obrębie od dziesiątek lat następują migracje, które można nazwać „za chlebem”, za lepszym, bardziej godziwym życiem. Polacy wyjeżdżają do Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Te same kierunki wybierają Rumuni, Bułgarzy, a wcześniej Turcy. Wyjeżdzających Polaków z chęcią zastąpią szukający pracy Ukraińcy. Migracje zawodowe były są i będą. Z punktu widzenia ekonomii są bardzo pożądane. Nie bez kozery mówi się, że zamożność i gospodarczą stabilność USA zbudowali właśnie imigranci. Rozumieją to Niemcy, gdzie co roku potrzeba od 300 do 500 tyś nowych pracowników, bo ktoś musi uciągnąć rozpędzoną gospodarczą lokomotywę.

Już 10 mln osób musiało uciekać z Syrii z powodu wojny. Konflikty trwają i wybuchają w kolejnych krajach. Zwykły Europejczyk boi się. To normalne, że się boi. Terroryzmu, islamu, zburzenia panującego od wieków ładu. Stąd działania, by na wielu płaszczyznach utrzymać status quo. Wiarę pokłada w to, że stary ład uchronią inteligentne granice, naszpikowane kamerami termowizyjnymi i ogrodzone równe inteligentne płoty, działające na mikrofale i bariery podczerwieni. Czasami jednak można odnieść wrażenie, że broniąc tego, co ma się dzisiaj, traci się spokojne jutro.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Thomas Timlen, URL: www.flickr.com/photos/ttimlen/6424813343

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Informacje o publikacji
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie