Kto miał podobne zdarzenie z Rumunami ?

· 1.2k odsłon · 5 odpowiedzi · Autor:

Szukam osób, które spotkało podobne zajście. Pracuję w opiece i szefowa zwerbowała do pracy z Agencji Rumuna, który miałby być moim zmiennikiem. Po około 2 godzinach po jego przyjeździe i pozornym zagospodarowaniu, upozorował, że zaglądałem do jego torby i że on nie będzie tutaj pracować.. Widząc reakcję mojej szefowej i jej męża nie dających wiary jego zarzutom, wymyślił na poczekaniu, że miałem jemu dać do zrozumienia kto tu jest szefem i że będę nim pomiatał. Żądając przy tym zwrotu kosztów podróży. Wcześniej szefowa zapłaciła za busa 150 E, który go przywiózł. Dziwnym trafem ten sam bus zabrał go z powrotem " do domu " Chciałbym też przy tej okazji ostrzec innych aby uważali i nie dali się wplątać w takie zagrywki. Najlepiej jak wiecie, że wasi przełożeni ,czy zleceniodawcy mają w planach pracownika z Rumunii to im o mojej historii opowiedzcie. Na szczęście pracuję już ponad 2 lata u tych ludzi i zdążyliśmy się na wzajem bardzo dobrze poznać. Nie mieli wątpliwości co do mojej osoby. Proszę o kontakt osoby, które miały podobny przypadek...Pozdrawiam

Dodaj odpowiedź
Odpowiedzi
odpowiedz
ZgłośOdpowiedz

Dziękuję Maxymilian1. Na pewno skorzystam z Twojej rady. Mam niezła nauczkę Właściwie szefowa też. Szkoda mi szefowej, bo to dobry człowiek i takie sk.....yny wykorzystują właśnie dobrych ludzi. Tzn. tutaj było pośrednictwo z Agencji niemieckiej. Nazwy nie mogę niestety podać. I co ciekawe rano ( w dniu jego przyjazdu )przyszła poczta do tego Rumuna co miał pracować. Odebrał kopertę nic nie mówiąc.... Nasuwa się na myśl, że może było tam zawarte kolejne zlecenie czyli kolejna rodzina i powtórka ze scenariusza....? Mam nadzieję, że ktoś napisze co spotkało go prawie to samo co nas. Pozdrawiam wszystkich czytających i piszących....

0-
ZgłośOdpowiedz

hehehehe chlopie od Rumunow (nie mam nic przeciwko ludziom) nalezy trzymac sie z daleka, we wszystkich ubezpieczeniach niemieckich znani sa (obok Rosjan) jako wyjatkowi oszusci itd. itd. mam nadzieje, ze Twoja Szefowa nie uwiezyla w ani jedno slowo owego Rumuna, powiem wiecej, szczegolnie w BW zatrzymuja samochody, mowia ze nie maja juz paliwa, wiec gdyby mu pozyczyc to on odda tylko nalezy podac adres itd. itd. Policja praktycznie caly czas podkresla, zeby kazdy taki przypadek natychmiast zglaszac, wiec, nie przjemuj sie, ten bus i cala ten teatr byl doskonale wyrezyserowany, a bus nie byl zadnym biurem podrozy tylko czescia teatru, pozdrawiam

0-
ZgłośOdpowiedz

No niezbyt miłe miałaś akcje i nie zazdroszczę. U mnie głównie rozchodzi się o to iż mamy podejrzenie, że ten Rumun wyłudza pieniądze w ten sposób. Być może nawet we współpracy z Agencją, która go przysłała. Akcja miała miejsce w sobotę a już dzisiaj przyszedł Rachunek za pośrednictwo.... Ludzie pomóżcie PROSZĘ jak cos wiecie, bo takie działania można ukrócić ale potrzebna jest współpraca....potrzebuję tylko info, że takie zdarzenie miało też gdziekolwiek

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Wiem, ze nie odpowiedzialam konkretnie na temat, jednak doskonale Cie rozumiem i wspolczuje. Zniesmaczenie, oszukanie i bezradnosc. Super, ze Twoi pracodawcy mieli glowe na karku i nie dali sie wciagnac w te zabawe. Pozdrawiam

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Witaj, nie mialam podobnej sytuacji z tą nacja jednak rozumiem jak sie poczules oszukany. Ja mialam do czynienia z Niemka, ktora przez rok nie dawala mi zyc w pracy. Wieczne intrygi, robienie na zlosc, chowanie rzeczy, pokazywanie swojej wyzszosci, kontrola tego co robie (chociaz nie byla moja przelozona). Czula sie pewnie, bo pracowala już ponad 10 lat gdy ja sie tam zjawilam. Gdy raz powiedzialam o tym szefowi, powiedzial, ze ona jest juz stara i zebym jednym uchem wpuscila a drugim wypuscila i sie nie przejmowala, bo wszystko jest dobrze. Teraz na szczescie odeszla i mam spokoj, ale juz dwa razy widzialam jak krazyla po parkingu szukajac mojego auta by sprawdzic czy jestem w pracy.

0-
Informacje o publikacji
Trzciel, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie