Śmierć w Niemczech, a wypłata odszkodowania

· 7.1k odsłon · 5 odpowiedzi · Autor:Anonim

W 2014 roku mój mąż został zatrudniony przez niemiecka firmę, po miesiącu pracy zmarł w Niemczech. Nie dostałam żadnego odszkodowania, ponoć za krótko był zatrudniony i nie należało mi się odszkodowanie.Czy faktycznie to tak działa ?

Dodaj odpowiedź
Odpowiedzi
odpowiedz
Anonim

Użytkownik został zbanowany. Treść jest niedostępna.

0-
ZgłośOdpowiedz

Za malo informacji, z jakiego powodu zmarl? Po miesiacu pracy faktycznie nie ma zadnej renty, minimalna po 5 latach skladek. Tzw. Sterbegeld, czyli jednorazowa sume wyplacana przez panstwowa kase chorych po smierci, zlikwidowano w 2004 roku. Przykro mi za ciebie, ale takie jest zycie. Wiele rzeczy jest tutaj inaczej uregulowanych niz w Polsce.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Jezeli umarl bo spadl z rusztowania.. ( wypadek w pracy ) -powinien. Jezeli umarl bo np dostal wylew , nie.

0-
ZgłośOdpowiedz

To wyjątkowo przykra sytuacja w jakiej się znalazłaś . Obawiam się , że prawo niemieckie nie pozostawia żadnych złudzeń , czas pracy . Faktem jest i to , że w każdym przypadku zatrudnienia w de , pracodawca już z urzędu ( obowiązek ) odprowadza składki ubezpieczeniowe oraz rentowe i z tego tytułu , czyli składki rentowej , mogłabyś otrzymać symboliczne jednorazowe odszkodowanie lub jakąś część przysługującej renty po mężu co miesiąc . Reasumując , minęło już ponad 2 lata na wszelkie roszczenia a to trochę za póżno i ten nieszczęsny krótki okres czasu pracy męża 1 miesiąc . Przepisy i prawo zmieniają się każdego roku , jeśli masz wolę bo prawo do tego zawsze , próbuj dochodzić swego . Jednak jest to bardzo kosztowne i nie masz gwarancji na pozytywne rozstrzygnięcie przed niemieckimi sądami .

0-
Anonim

Użytkownik został zbanowany. Treść jest niedostępna.

Informacje o publikacji
Wybraliśmy dla Ciebie