Wymuszenie odszkodowania przez Niemkę co robić

· 779 odsłon · 4 odpowiedzi · Autor:

Witam, mam problem i nie wiem jak rozegrać najkorzystniej tą sprawę. O. k. 3 tyg temu sytuacja pod Lidlem parkuje samochód gasze silnik wysiadamy, leci niemka z Lidka i coś się drze jak już doleciała to się okazało, że widziała niby, że pasażer mój sąsiad otwierając drzwi uderzył w jej drzwi no i się kłuci wpiera itp, znalazła odprysk na lakierze 5cm pod linia styku naszych drzwi z jej drzwiami, po 40 min wysłuchania, że jesteśmy głupi polacy, że ona jest niemką i ma racje i ma prawa bo płaci podatki wezwałem policje. Policja przyjechała i powiedziała, że oni nic nie zrobią to sprawa dla ubezpieczyciela i muszą być bezstronni ale próbowali wytłumaczyć tej Pani, że nie bardzo by to mogło się stać z winy pasażera spisali dane my odjechaliśmy oni zostali. 2 dni później kuzyn tego sąsiada, który rówierz był tam otrzymuje telefon od męża tej pani, że trzeba zapłacić i przyśle pismo. Pismo przyszło nie do mnie a do właśnie tego sąsiada o nr polisy i dane auta, po wstępnym przetłumaczeniu piszę tam, że owa pani siedziała z synem w aucie i auto tocząc się uderzyło jej w te drzwi. No i pytanie co robić, wysłać jej dane? kłucić się czy zapłacić z OC i mieć spokój auto na pl blachach.

Dodaj odpowiedź
Odpowiedzi
odpowiedz
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Nie wydaje mi sie ze pojdzie do sädu, tu jest to w modzie zastraszac sädem, szczegolnie obcokrajowcow. Jak ani twoje nazwisko nie zostalo na miejscu spisane, ani nr rejestracyjne, to bym wyczekala, -niech säsiad sie martwi, ty w tej sprawie miales najmniej winy. W miedzyczasie zadzwonila bym do Polski do twojej ubezpieczalni i konkretnie dowiedzialabym sie co wypadaloby zrobic zeby wyjsc z tego obronnä reka. Masz kompa, znajdziesz adresy, telefony gdzie potrzeba, a nawet maile gdzie mozesz sie popytac. Powodzenia.

0-
Anonim
ZgłośOdpowiedz

Powiem - gra nie warta swieczki. Niemka nie ustäpi, mowisz ze jest mala rysa wiec nie bedzie lakierowala calego auta . Jak nie potrafisz skontaktowac sie z twojä ubezpieczalnia ani wypytac, nic nie pozostaje Ci innego jak dac jej numer twojej polisy i fertig . W sumie z twojego tekstu wynika ze te problemy przysporzyl Ci säsiad, I co on na to, osiadl na laurah i obserwuje jak ty z tego wybrniesz ? .

0-
Zgłoś

nie opisalem wszystkiego bo byl limit znakow, list i telefon otrzymal on ja w sumie nic wiec moglbym to olac i nic mu nie podac i on moglby powiedziec ze skad ma wziasc dane auta, policja nawet nie sprawdzila dowodu rejestracyjnego, ubezpieczyciel powiedzial ze albo sie zgadzam na zaplate z oc albo droga cywilnoprawna, ale wiem, ze jest cos takiego, ze po kolizji przyjdzie papier trzeba narysowac i opisac zdarzenie ja narysuje jak bylo przesle zdj to moj ubezp powie, ze nie zaplaci bo nic sie nie stalo i czy on bedzie sie klucil z babka / jej ubezp czy mnie tu wysla do sadu w tym wypadku jako swiadka i tlumacza, koszty sadowe nie mam pojecia jak to tu wyglada w pl policja rozwiazuje problem i swiat. nie chce babie popuscic bo nadepla mi na odcisk ale wizyt w sadach bym wolal uniknac

ZgłośOdpowiedz

powiem tak, jezeli ma sie znajomego prawnika to mozna podpytac, ale jak rozumiem - nie, wiec mozna sie skontaktowac z wlasnym ubezpieczycielem, a ze niemka jest uparta, to nie ma sie co dziwic, nie ona jedna, a jezeli jest zasadne przekonanie ze jest sie niewinnym to nalezy bronic swoich praw, ale ja moge sobie pogadac, zycze wiec cierpliwosci i walczyc o swoje

0-
Informacje o publikacji
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie