Na pokładzie samolotu rozmawiali o bombie. Zostali zatrzymani

· Autor:
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Pilot samolotu linii easyJet lecącego z Lublany do Londynu zdecydował się na awaryjne lądowanie na lotnisku w Kolonii. Powód? Trzej mężczyźni rozmawiali na pokładzie maszyny o bombie. Po wylądowaniu mężczyźni zostali przesłuchani i zatrzymani. Plecak jednego z nich saperzy wysadzili w powietrze na płycie lotniska.

Na pokładzie samolotu rozmawiali o bombie. Awaryjne lądowanie w Kolonii

Pasażerowie samolotu linii easyJet lecącego z Lublany do Londynu usłyszeli rozmowę trzech mężczyzn, którzy nieustannie powtarzali słowa „ładunek wybuchowy” i „bomba”. Zaniepokojeni, poinformowali o zdarzeniu załogę samolotu.

Gdy informacja dotarła do pilota, ten zdecydował się na awaryjne lądowanie na lotnisku w Kolonii.

Ewakuowano 151 pasażerów. Plecak jednego z podejrzanych wysadzono w powietrze

Po osadzeniu maszyny na płycie lotniska w Kolonii policja ewakuowała 151 pasażerów i zatrzymała trzech, podejrzanych mężczyzn (ich tożsamość nie jest znana).

Saperzy zabezpieczyli bagaże mężczyzn. Plecak jednego z nich został wysadzony w powietrze na płycie lotniska.

Kilkugodzinne utrudnienia w ruchu powietrznym

Po dokładnym sprawdzeniu pokładu samolotu nie znaleziono na nim żadnych ładunków wybuchowych. Maszyna została oddana przewoźnikowi i mogła kontynuować rejs.

Incydent spowodował kilkugodzinne utrudnienia w ruchu powietrznym. Co najmniej sześć samolotów, które miały wylądować na lotnisku w Kolonii, przekierowano do innych portów lotniczych.  

Zdjęcie: pixabay.com, autor: b1-foto 

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Hamburg, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie