Polak jechał skradzionym samochodem i pytał Niemców, jak...

· Autor:
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Bezmyślność czy bezczelność? Trudno jednym słowem nazwać to, co zrobił 34-letni Polak. Oceńcie sami!

Niemieckie media informują o zdarzeniu, które kilka dni temu miało miejsce w Berlinie. W roli głównej – 34-letni Polak i skradziony samochód marki Range Rover.

Bezmyślność czy bezczelność?

Mężczyzna jechał samochodem i na stacji benzynowej wypytywał innych kierowców, jak najszybciej dojedzie do Polski.

Zapytanym sprawa wydała się dziwna, ponieważ samochód miał wybitą szybę, co mogło wskazywać na to, że pojazd został skradziony. Nie czekając dłużej zawiadomili policję.

Funkcjonariuszom policji szybko udało się namierzyć lokalizację kierowcy. Jadący za nim patrol policji zmusił Polaka do zatrzymania się. Mężczyzna zaczął uciekać, ale z uwagi na brak znajomości topografii miasta, wjechał w ślepą uliczkę w Schoenefeld (niedaleko portu lotniczego) i został zatrzymany.

Niemiecka policja nie kryje rozbawienia

Kontrola dokumentów wykazała, że Polak ukradł samochód w Blenkenfelde-Mahlow (na południe od Berlina).

Polak trafił do zakładu karnego. Z kolei pojazd został zabezpieczony na potrzeby dochodzenia sądowego, a po zakończeniu działań policyjnych zostanie zwrócony prawowitemu właścicielowi.

Zdjęcie: pixabay.com, autor: fsHH

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Hamburg, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie