Kiedy ściąganie plików z internetu jest niezgodne z prawem w Niemczech?

· 32128 odsłon · Skomentuj! · Autor:
Kiedy ściąganie plików z internetu jest niezgodne z prawem w Niemczech? - MyPolacy.de1 zdjęcie

W trzech wyrokach z 11 czerwca 2015 r. niemiecki Trybunał Federalny (Bundesgerichtshof, w skrócie: BGH) potwierdził i uzupełnił swoje dotychczasowe orzecznictwo dotyczące nielegalnej wymiany plików w Internecie.

Sprawy o sygnaturach akt I ZR 19/14 i I ZR 75/14 dotyczyły przede wszystkim kwestii dowodowych. W przypadku ustalenia, że plik chroniony prawami autorskim został udostępniony za pośrednictwem danego łącza internetowego, należy domniemywać, że to właściciel łącza osobiście dopuścił się naruszenia praw. Ciężar dowodu, że tak nie jest, przechodzi na właściciela łącza, tzn. że to on musi udowodnić brak swojej winy. W sprawie o sygn. I ZR 7/14 BGH potwierdził natomiast odpowiedzialność rodziców za pliki nielegalnie udostępnione przez ich dzieci.

Rodzice ponoszą odpowiedzialności, jeżeli nie pouczyli swoich dzieci o niezgodności z prawem udostępniania plików chronionych prawami autorskimi i nie zabronili im wyraźnie wymiany plików tego rodzaju. Ten wyrok jest interesujący także z innego względu. BGH potwierdził w nim wyraźnie, że odszkodowanie w wysokości 200 € za każdy z 15 tytułów muzyczny jednego albumu (w sumie 3.000 €) jest stosowne i zgodne z prawem.

Zrozumienie znaczenia tych orzeczeń dla niemieckiego systemu ochrony praw autorskich w Internecie wymaga zapoznania się z ogólnymi zasadami funkcjonowania tego systemu. Zainteresowanych tym tematem czytelników zapraszam do dalszej lektury.

 

Kiedy mamy do czynienia z naruszeniem praw autorskich w Internecie?

 

Prawo do publicznego udostępniania utworu przysługuje zgodnie z §§ 15 i 19a Ustawy o prawach autorskich (Urhebergesetz, w skrócie UrhG) wyłącznie właścicielowi praw do tego utworu. Umożliwienie pobrania utworu innym użytkownikom Internetu – nie pozostającym w osobistych stosunkach z osobą udostępniającą dany plik – stanowi naruszenia praw autorskich.

Należy mieć na uwadze, że programy wymiany plików typu peer-to-peer (eMule, uTorrent, Ares itp.) standardowo równocześnie pobierają i udostępniają części wybranego przez użytkownika pliku. Zdecydowana większość postępowań o naruszenia praw autorskich w Internecie dotyczy właśnie użytkowników programów tego rodzaju, którzy – czasami może nawet nieświadomie – udostępniają publicznie treści chronione prawami autorskimi.

W przeciwieństwie do polskiego prawa naruszenie praw autorskich może wynikać już z samego pobrania danego pliku, jeżeli pochodzi on z „jawnie nielegalnego źródła” (§§ 53 ust. 1 UrhG).

Jawnie nielegalne źródła to przede wszystkim serwis do przechowywania i udostępniania plików (o ile serwis ten nie działa w porozumieniu z właścicielem praw autorskich) jak Chomikuj w polskojęzycznym Internecie. W praktyce naruszenia tego rodzaju są rzadziej ścigane, prawdopodobnie z powodu większych trudności związanych z ich wykryciem.

Korzystanie z portali streamingowych (użytkownik ogląda film lub słucha muzyki nie zapisując na stałe danego pliku na swoim komputerze) nie stanowi natomiast raczej naruszenia praw autorskich.

Piszę „raczej”, bo sądy wyższych instancji nie zajmowały się dotychczas odpowiedzialnością użytkowników tych portali a poglądy w literaturze fachowej są podzielone. Nie znam jednak żadnego przypadku, w którym użytkownik portalu streamingowego zostałby pociągnięty do odpowiedzialności za naruszenie praw autorskich.

 

Jak wygląda dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenie praw autorskich w praktyce?

 

Właściciele praw współpracują najczęściej z kancelariami adwokackimi specjalizującymi się w dochodzeniu roszczeń tego rodzaju, takie kancelarie adwokackie to przykładowo Waldorf Frommer, Fareds, Daniel Sebastian czy Sasse und Partner.

Działy techniczne tych kancelarii lub firmy zewnętrzne zbierają adresy IP użytkowników Internetu udostępniających treści chronione prawami autorskimi. Na wniosek właściciela praw sądy nakładają następnie na dostawców Internetu obowiązek ujawnienia danych osobowych właściciela łącza. Dostawcy Internetu są zgodnie z § 101 UrhG zobowiązani do udzielenia tych informacji na wezwanie sądu.

W następnym kroku kancelaria adwokacka wysyła tzw. upomnienie (Abmahnung) do właściciela łącza. W tym piśmie wzywa do zaniechania dalszych naruszeń, poddania się karze umownej, zapłaty odszkodowania za udostępnienie plików oraz zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego. Podstawą prawną tego wezwanie jest § 97a UrhG. Bez wcześniejszego wezwania właściciel praw nie mógłby dochodzić swych roszczeń przed sądem.

Następne kroki zależą od reakcji właściciela łącza. W przypadku braku jakiejkolwiek reakcji kancelaria składa najczęściej w pierwszej kolejności wniosek o zabezpieczenie powództwa do sądu (einstweilige Verfügung). W postanowieniu wydanym na podstawie takiego wniosku sąd tymczasowo nakazuje właścicielowi łącza zaniechanie dalszych naruszeń pod rygorem kary pieniężnej. O zasadności tego i pozostałych roszczeń (odszkodowanie, zwrot kosztów) sąd orzeka ostatecznie dopiero w późniejszym postępowaniu głównym (Hauptsacheverfahren).

Możliwym strategiom obrony właściciela łącza poświęciłem oddzielny oddział w dalszej części artykułu.

 

Jakie roszczenia przysługują właścicielowi praw?

 

Właściciel praw może przede wszystkim żądać zobowiązania do zaniechania dalszych naruszeń pod rygorem kary umownej (strafbewehrte Unterlassungserklärung). Naruszyciel musi zobowiązać się do zaniechania udostępniania konkretnych utworów w przyszłości, a na wypadek gdyby do tego jednak doszło, do zapłaty kary umownej. Kara umowna jest koniecznym elementem takiego zobowiązania, samo zobowiązanie bez poddania sie karze umownej nie zaspokaja roszczeń właściciela praw.

Roszczeniu o zaniechanie i poddanie karze umownej podlegają nie tylko osoby, które faktycznie udostępniły dany plik, ale także właściciel łącza, nawet jeżeli on osobiście nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie. W tym przypadku właściciel musi zobowiązać się do podjęcia wszelkich czynności uniemożliwiających dalsze naruszenia w przyszłości.

Odszkodowanie przysługuje właścicielowi praw natomiast jedynie od osoby, która faktycznie dokonała naruszenia. Właściciel łącza, który nie dokonał osobiście naruszenia, zasadniczo nie płaci odszkodowania. Ale to on musi udowodnić, że jest niewinny (por. wyroki BGH w sprawach I ZR 19/14 i I ZR 75/14).

Takim dowodem mogą w praktyce być zeznania świadków, którzy potwierdzą, że ktoś inny udostępnił pliki naruszające prawa autorskie korzystając z danego łącza internetowego. Wyjątkowo właściciel łącza odpowiada również za swoje niepełnoletnie dzieci, jeżeli nie zabronił im wcześniej wymiany plików chronionych prawem autorskim (por. wyrok BGH w sprawie o sygn. I ZR 7/14).

Przepisy nie określają konkretnych kwot odszkodowania przysługujących właścicielom praw autorskich w przypadku naruszeń praw przez wymianę plików w Internecie. W przypadku utworów muzycznych kwota 200 € za każdy tytuł muzyczny potwierdzona w ww. wyroku przez BGH będzie w przyszłości prawdopodobnie stanowiła standardową stawkę odszkodowania. BGH nie wypowiedział się dotychczas jeszcze co do wysokości stosownego odszkodowania w przypadku utworów filmowych. Sądy niższych instancji uważają w tym przypadku kwotę 1000 € za jeden film za stosowną (por. wyrok Sądu Okręgowy w Hamburgu [Landgericht Hamburg] z dnia 18.03.2011 w sprawie o sygn. akt 310 O 367/10).

Obok odszkodowania właściciel praw może domagać się od osoby zobowiązanej do zaniechania dalszych naruszeń (więc zarówno od naruszyciela jak i właściciela łącza) zwrotu ustawowych kosztów zastępstwa adwokackiego.

Koszty te naliczane są od wartości przedmiotu sporu. Od 09.10.2013 obowiązuje w tym zakresie nowy § 97a ust. 3 UrhG. Wartość przedmiotu sporu o zaniechanie w standardowych przypadkach została ograniczona do 1000 €. Koszty zastępstwa adwokackiego przy tej wartości przedmiotu sporu wynoszą 124 € netto. Uwaga: Wartość przedmiotu sporu rośnie, jeżeli właściciel praw może domagać się także odszkodowania. Jeżeli właścicielowi przysługuje obok roszczenia o zaniechanie także roszczenie o zapłatę odszkodowania, przykładowo w wysokości 3000 €, koszty zastępstwa adwokackiego wzrosną do 374,60 € netto.

 

Jak wyglądają możliwe strategie obrony?

 

Tylko w wyjątkowych przypadkach właściciel łącza będzie w stanie udowodnić, ze dany plik nie został w ogóle udostępniony przez jego łącze, bo przykładowo doszło do pomyłki na jednym z etapów postępowania. Dlatego prawie zawsze właściciel łącza będzie musiał zobowiązać się do zapobieżenia dalszym naruszeniom i poddać się karze umownej.

Właściciel łącza nie powinien jednak korzystać ze wzoru oświadczenia przedłożonego mu przez kancelarię reprezentującą stronę przeciwną. Te wzory przewidują w większości przypadków zbyt daleko idące zobowiązania i są dlatego niekorzystne dla właściciela łącza.

Projekt zobowiązania może zawierać przykładowo przyznanie się do winy (Schuldeingeständnis), wykluczać zasadę ciągłości naruszenia (Ausschluss des Fortsetzungszusammenhangs), przewidywać stała kwotę kary umownej (feste Vertragsstrafe), obejmować zobowiązanie do pokrycia kosztów postępowania. Wszystkie te elementy są zbędne i niekorzystne dla właściciela łącza.

Właściciel łącza powinien przygotować własne oświadczenie (modifizierte Unterlassungserklärung) zawierające jedynie zapisy wymagane przez prawo. Wskazane i prawnie dopuszczalne jest, aby właściciel łącza w takim oświadczeniu wyraźnie nie przyznawał się do winy, tylko wówczas będzie możliwe zawarcie ugody na korzystnych warunkach.

Bardzo ważne jest dochowanie – za zwyczaj dosyć krótkich – terminów do przesłania tego oświadczenia. Po upływie wyznaczonego terminu właściciel praw może złożyć wniosek do sądu o zabezpieczenie powództwa. Jeżeli sprawa znajdzie się przed sądem, koszty postępowania wzrosną kilkukrotnie.

W kolejnym kroku należy zastanowić się nad szansami obrony. Czy właściciel łącza będzie w ewentualnym procesie sądowym w stanie udowodnić, że to ktoś inny udostępnił dany plik? W zależności od szans można albo całkowicie odmówić zapłaty odszkodowania (do pokrycia kosztów zastępstwa w kwocie 124 € właściciel łącza pozostanie jednak nawet wówczas zobowiązany) albo starać się o zawarcie ugody na korzystnych warunkach.

Czym więcej argumentów może przytoczyć właściciel łącza, tym większe ryzyko procesowe strony przeciwnej, tym większa gotowość do zawarcia korzystnej dla właściciela łącza ugody. W zamian za zapłatę określonej kwoty właściciel praw zrzeka się w takiej ugodzie dalej idących roszczeń. Ugoda może w szczególności przewidywać również rozłożenie uzgodnionej kwoty odszkodowania na miesięczne raty.

 

Czy należy obawiać się odpowiedzialności karnej?

 

Wszystkie dotychczasowe uwagi dotyczyły postępowania cywilnego (zasadność roszczeń właściciela praw autorskich przeciwko naruszycielowi). Teoretycznie w grę wchodzi również odpowiedzialność karnoprawna użytkowników udostępniających pliki chronione prawami autorskimi. W praktyce jednak takie naruszenia nie są ścigane, jeżeli nie stanowią one źródła przychodu dla naruszyciela, bo ten przykładowo sprzedaje nośniki zawierające treści chronione prawem autorskim. Większość użytkowników programów typu peer-to-peer nie uzyskuje z tego tytułu żadnych przychodów, nie musi dlatego obawiać sie odpowiedzialności karnoprawnej.

Kamil Gwóźdź, Rechtsanwalt w Görlitz od 21.07.2010. Autor Blogu Prawa Niemieckiego.

Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: Anonymous Account www.flickr.com/photos/anonymouscollective/4263193267

Polub to!
Cześć. Jestem słynną Majką z portalu MyPolacy.de i jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o portalu lub masz ciekawą informację do przekazania, zapraszam :) München, ostatnio online:
Wybrane specjalnie dla Ciebie