290 metrów kwadratowych powierzchni, cztery pokoje, półroczny zapas jedzenia... Niemiecki sposób na zagrożenie? Bunkier we własnym ogródku
Albert Schmid od dawna, a w zasadzie od 1982 roku, jest przygotowany na najgorsze. 34 lata temu dzięki swojemu wykształceniu (Schmid posiada tytuł inżyniera w dziedzinie elektryki) i umiejętnościom zbudował w swoim ogrodzie… bunkier.
Schron liczy cztery pokoje o łącznej powierzchni - 290 metrów kwadratowych. Wyposażony jest w 36 łóżek, półroczny zapas żywności i lekarstw. Grubość ścian wynosi 40 centymetrów, a drzwi wejściowe są wodoszczelne i ważą dwie tony. W razie zagrożenia schron może pomieścić 100 osób. Tym samym bunkier osiągnął miano największego cywilnego schronu w Niemczech.
Pomysł na jego zbudowanie zrodził się w głowie Niemca w 1978 roku. Realizacja planu trwała dwa lata i wymagała m.in. usunięcia z ogrodu około tysiąca metrów sześciennych ziemi. Do budowy schronu wykorzystano około 40 ton żelaza i 300 metrów sześciennych betonu.
"Wojny, choroby, epidemie, atak chemiczny/jądrowy… Człowiek musi być przygotowany na wszystko" – tłumaczy Schmid, który zapewnia, że schron nie był jeszcze używany i ma nadzieję, że prędko nie będzie.
To się nazywa zapobiegliwość. Prawda?
Michalina Rosner
Źródło: tz.de
Zdjęcie: pixabay.com/en/bunker-defense-fortification-516984, autor: Badziol40