A bogatemu wciąż mało…
Nazywany jest „Karolem Wielkim”, „Carem mody”. Jego znaki rozpoznawcze? Ciemne okulary, siwe włosy, nisko spięte w kucyk, czarne rękawiczki i piękne kobiety u boku. O kim mowa? O dyrektorze domu mody Chanel, niemieckim projektancie mody, obecnie mieszkającym we Francji, który już niebawem może być znany nie tylko ze wspaniałych projektów ubrań, ale także z oszustw podatkowych, które mogą opiewać nawet na sumę 20 mln euro!
Informacje o domniemanych oszustwach Lagerfelda poinformował francuski magazyn „L’Express”, mówiąc o tym, że projektant mody mógł omijać prawo płacenia podatków nawet przez sześć lat!
Jak na razie francuskie ministerstwo finansów nie potwierdza doniesień, z uwagi na obowiązującą tajemnicę podatkową.
Trzeba zaznaczać, że niemiecki twórca mody został wzięty pod lupę już w 2013 roku, kiedy jego księgarnia „7L” zaczęła przynosić braki sięgające przeszło 6 mln euro, przez co właściciel nie musiał płacić podatków. Kolejne tropy prowadzą do Londynu, a dalej do Irlandii, której zarzuca się dumping podatkowy i na Wyspy Dziewicze, od zawsze uchodzące za podatkową oazę.
Właściciel ponad 300 mln euro majątku nie przejmuje się śledztwem prowadzonym przez prokuraturę, a poproszony przez niemieckich dziennikarzy o komentarz, odpowiedział (na łamach „Die Welt”), iż chodzi o starą sprawę, zaznaczając, że jeżeli potrzebne będzie wyrównanie zaległych kwot to tak się stanie, dodając, że rok w rok płaci „milionowe podatki”.