ADAC na granicy możliwości
Zima była niemiłym zaskoczeniem nie tylko dla kierowców, ale również dla pracowników pomocy drogowej. ADAC pracowało na granicy możliwości.
W ubiegły weekend w Berlinie niskie temperatury i oblodzone ulice spowodowały wiele stłuczek. Służby ratunkowe i pomoc drogowa miały pełne ręce roboty. ADAC mobilizowali wszystkie siły, ale czas oczekiwania na pomoc przekraczał momentami cztery godziny. Dlatego kierowcy często zdani byli sami na siebie. Wielu członków automobilklubu nie wie, że w takiej sytuacji powstałe koszty może przedstawić ADAC. W wielu przypadkach kierowcy mocno rozgoryczeni byli nie tylko długim oczekiwaniem na pomoc ale również podwyżkami jakie klub zafundował swoim członkom.