Alkohol, narkotyki, wadliwe pojazdy – niepokojące wieści z niemieckich dróg
Niemieccy kierowcy wcale nie są idealni. Łamią przepisy niemieckiego kodeksu drogowego na potęgę...
W czwartek na autostradzie A2 (uważanej przez niemiecką policję za jedną z najniebezpieczniejszych autostrad w kraju, na której rocznie dochodzi do największej liczby wypadków drogowych. W ponad połowie kolizji uczestniczą samochody ciężarowe) w okolicach miasta Peine (Dolna Saksonia) policja wybiórczo kontrolowała kierowców i stan techniczny samochodów ciężarowych. Inspekcja nie wypadła dobrze.
Co siódmy skontrolowany pojazd był niezdatny do dalszej jazdy, ponieważ wykazywał znaczne wady techniczne np. wadliwe ogumienie lub brak opon zimowych, których wymiana jest w Niemczech obowiązkowa wraz z pierwszym dniem października. Inne uchybienia zarejestrowane przez policjantów to: ładunek przekraczający dozwoloną wagę, a także kierowcy, którzy poruszali się po autostradzie bez wymaganych uprawnień.
To nie koniec. Także w czwartek, ale tym razem w Ribnitz-Damgarten (Meklemburgia-Pomorze Przednie), policja zatrzymała do kontroli kierowcę, który przekroczył dozwoloną prędkość o 43 km/h (na odcinku, gdzie zalecana prędkość wynosiła 50 km/h, kierowca miał na liczniku 93 km/h)! Szczegółowa kontrola wykazała, że uczestnik ruchu drogowego nie tylko ma „ciężką nogę”, ale także problemy z utrzymaniem równowagi. Badania wykazały, że 31-latek był nie tylko pod wpływem alkoholu, ale i narkotyków (kokainy). Tym samym kierowca złamał trzy prawa niemieckiego kodeksu drogowego za jednym razem.
Michalina Rosner
Zdjęcie: pixabay.com/en/breathalyser-the-police-sobriety-1684431, autor: piotrpiotrwojcicki