Apel Marszałka Senatu RP do Polaków za granicą w sprawie "polskich obozów śmierci"

· Autor:
Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski, źródło: www.senat.gov.pl
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski zwraca się do Polonii w związku z sytuacją wokół nowelizacji ustawy o Instytut Pamięci Narodowej. Zamieszczam też odpowiedź Andrzeja Jarmakowskiego, opozycjonisty antykomunistycznego i redaktora naczelnego Progress For Poland.

Na prośbę Referatu Polonijnego Konsulatu Generalnego RP w Kolonii publikuję oraz fragmenty listu Marszałka Senatu RP, Stanisława Karczewskiego w sprawie podejmowania przez organizacje polonijne działań mających na celu upominanie się o prawdę historyczną i obronę dobrego imienia Polski i Polaków. Link do całości listu jest niżej.

Marszałek chciałby, aby jego apel trafił do przedstawicieli Polonii na wszystkich kontynentach; prosi w nim, aby Polacy na świecie byli polskimi ambasadorami, aby budowali mosty z diasporą żydowską i dokumentowali świadectwa prawdy historycznej.

W odezwie Marszałka do Polaków mieszkających za granicą możemy przeczytać:

„(...) od wielu lat Polacy w kraju i za granicą stykają się z krzywdzącym, niesprawiedliwym, a przede wszystkim nieprawdziwym sformułowaniem „polskie obozy śmierci” i oskarżeniami Polaków o współudział w Holocauście, które uwłaczają naszej godności i dumie narodowej.

W związku z tym nadszedł najwyższy czas, żeby wolna od 29 lat Polska upomniała się o prawdę historyczną. Przyjęta ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej pozwoli dochodzić do prawdy, na której wszystkim nam zależy. (...)

W znowelizowanej przez polski parlament ustawie o IPN napisano: 'Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie […] podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3'.

Zapisy tej ustawy w żadnej mierze nie cenzurują debaty publicznej, nie ograniczają działalności badawczej czy też twórczości artystycznej. Służą wyłącznie temu, by z życia publicznego wyeliminować kłamstwa o współudziale narodu polskiego i państwa polskiego w zbrodniach popełnionych na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej.

(...) Obok zachowań,  które napawają nas dumą, miały miejsce czyny haniebne, które w żadnym wypadku nie określają postawy narodu polskiego. Były to przypadki odosobnione, za które Podziemne Państwo Polskie karało wyrokami śmierci, a my, współcześni, również jednoznacznie je potępiamy.

Przez wiele lat po wojnie Polska i Polacy nie mogli mówić własnym głosem, gdyż nie mieli suwerennego państwa. W tym czasie nie mieliśmy wpływu na kształtowanie międzynarodowej opinii publicznej, nie mogliśmy bronić się przed oszczerstwami.

(...) jako marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, sprawującego opiekę nad Polonią i Polakami za granicą, zwracam się do wszystkich Rodaków na całym świecie z apelem o dokumentowanie i gromadzenie wszelkich świadectw okrucieństw, zbrodni przeciw ludzkości popełnionych podczas II wojny światowej. Ostatni świadkowie wydarzeń pomału odchodzą. Trzeba utrwalić ich wspomnienia dla zachowania pamięci o wyrządzonych krzywdach tak Żydom jak i Polakom, Romom i wszystkim pokrzywdzonym.
Proszę o dokumentowanie i reagowanie na przejawy antypolonizmu, krzywdzące nas sformułowania i opinie. Proszę o powiadamianie naszych ambasad, konsulatów i konsulów honorowych o pomówieniach naruszających dobre imię Polski."

Pełny tekst listu można przeczytać na stronie internetowej Senatu Rzeczpospolitej Polskiej.

 

Odpowiedź Andrzeja Jarmakowskiego, opozycjonisty antykomunistycznego i redaktora naczelnego Progress For Poland

List spotkał się z różnym reakcjami Polaków i organizacji polonijnych na całym świecie. Jak to w polityce nie wszystkie opinie były oczywiście pozytywne. Aby zachować obiektywizm zamieszczam, również bez komentarza fragmenty krytycznej odpowiedzi Andrzeja Jarmakowskiego, opozycjonisty antykomunistycznego i redaktora naczelnego Progress For Poland.

"Muszę odpowiedzieć, gdyż po 1989 roku mogłem być dumny z Polski, jako kraju, który stał się liderem pozytywnych przemian w swoim regionie. Duma rozpierała mnie, gdy Polska wstępowała do NATO i Unii Europejskiej. Dla mnie, dawniej uczestnika opozycji demokratycznej, organizatora historycznego I Krajowego Zjazdu Solidarności w Gdańsku, były to wspaniałe chwile, oto rzeczywistością stawało się coś, coś jeszcze kilka lat wcześniej stawało się sennym marzeniem. Duma rozpierała mnie, gdyż Polskę stawiano  za wzór udanej transformacji. Polska stawiana była za przykład nie tylko udanej transformacji, ale i gospodarczego i politycznego sukcesu. Duma rozpierała mnie, gdy Jerzy Buzek zostawał przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, a później Donald Tusk Przewodniczącym Komisji Europejskiej.   Kiedy wraz z przyjaciółmi w połowie lat siedemdziesiątych rozpoczynaliśmy długi marsz do wolności, nie przypuszczałem, że tak szybko Polska stanie się  “championem” w dziedzinie praw człowieka”, będzie stawiana jako przykład szanowania praw człowieka.Jak się okazało, naiwnie uważałem, że tak już zostanie, że mogę uznać iż moje pokolenie dobrze wykorzystało swój czas na ziemi, to nie moja myśl, powiedział mi tak Lech Kaczyński,  podczas ostatniej okazji, gdy mogliśmy dłużej porozmawiać, wspominając nasz pobyt w „internacie”.

Niestety, gdy zdobyliście władzę w Polsce, wszystko runęło.  Runęło nie z powodu urojonego antypolonizmu, ale z powodu antydemokratycznych zmian wprowadzanych w kraju, przez Pana środowisko polityczne.  Taki człowiek taki jak ja, które życie poświęcił sprawie praw człowieka, wobec tych zmian, wobec likwidacji fundamentalnych zasad demokratycznych jak Trójpodział władzy, nie mógł pozostać obojętny, znowu musiałem biegać pod polskie placówki dyplomatyczne, aby wyrazić swój sprzeciw wobec likwidacji Trybunału Konstytucyjnego, który zamieniliście w atrapę, wobec zawłaszczenia mediów publicznych i uczynienia z nich prymitywnej propagandowej szczekaczki.  W końcu nie mogłem pozostać obojętny wobec politycznego podporządkowania sobie sądów.

(...) W liście prosi Pan o dokumentowanie przypadków antypolonizmu, uzasadniając tym potrzebę uchwalenia tej złej ustawy o IPN (…). W ostatnich latach termin „polskie obozy śmierci” praktycznie zniknął, jeżeli gdzieś się ukazał reagowały polskie placówki dyplomatyczne.  Nikt nie przypisywał Polsce odpowiedzialności za Holocaust. W swoim liście tworzy Pan urojoną rzeczywistość jakiegoś ataku na Polskę. Tak, jak wiem, Wy potrzebujecie wroga, potrzebujecie go nieustannie, dla uzasadniania swojej durnej polityki. Dla utrzymania poparcia odwołujecie się do najgorszych naszych tradycji jak nacjonalizm i antysemityzm.

(...) Nowelizacja ustawy o IPN w ogóle była niepotrzebna, zaś uchwalony tekst oznacza wizerunkową katastrofę dla Polski.

(...)Mieszkając w Ameryce miałem to szczęście, i przywilej, że mogłem zapoznać się z relacjami wielu ocalonych z Holocaustu. Relacje te, oprócz przykładów polskiego bohaterstwa, opisują także, haniebne, zbrodnicze czyny, jakich dopuścili się nasi rodacy. Żadna polska –izraelska komisja, o której pisze Pan w liście, nie uchwali jednej, obowiązującej wersji historii, jak i Wy jej nie stworzycie. Relacje te mówią o winie konkretnych Polaków, nie obciążają narodu.

Ci którzy ocaleli z Holocaustu, przeszli rzeczy straszne, byli świadkami rzeczy strasznych,  na pewno nie przestraszą się jakiś polskich prokuratorów.  Trzeba być zupełnie pozbawionym sumienia, aby dopuścić do sytuacji, aby Ci świadkowie historii, także członkowie naszego narodu, mogli poczuć się straszeni się jakimś prokuratorem.Ich relacje winne się stać częścią naszej, polskiej historii, która, nie, zawsze była bohaterska, wspaniała, ale bywała także haniebna.“

Całość odpowiedzi na list marszałka można przeczytać na stronie wydawnictwa Progress For Poland.


 

Stanisław Karczewski (ur. 14 listopada 1955 w Warszawie) – polski polityk, lekarz chirurg.

„W 1981 ukończył studia na II Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie.

Od 1998 roku członek AWS, od 2002 roku Prawa i Sprawiedliwości.

W wyborach parlamentarnych w 2005 został wybrany na senatora VI kadencji z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu radomskim. W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz drugi uzyskał mandat senatorski. W 2011 z powodzeniem ubiegał się o reelekcję. 9 listopada 2011 został wicemarszałkiem Senatu VIII kadencji. W 2015 został ponownie wybrany na senatora. 12 listopada 2015 został wybrany na marszałka Senatu IX kadencji[3].“

Źródło: wikipedia.org

 

Andrzej Jarmakowski (ur. 21 października 1953 w Gdańsku) - polski historyk, działacz gdańskiej "Solidarności" okresu PRL, członek Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela.

„Jeden z 6 świadków w procesie przeciwko reżimowi Wojciecha Jaruzelskiego, jaki toczył się w Międzynarodowej Organizacji Pracy w Genewie.

W 2006 otrzymał dokument Instytutu Pamięci Narodowej potwierdzający jego status pokrzywdzonego. Materiały opisujące jego opozycyjną przeszłość odebrał w jego imieniu pełnomocnik dr Sławomir Cenckiewicz.

(...) Postanowieniem Prezydenta RP z dnia 21 września 2009, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej, został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.“

Źródło: wikipedia.org

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie