Awaryjne lądowanie bez podwozia
Na pokładzie lecącego z Nowego Yorku samolotu znajdowało się 220 pasażerów i 11 członków załogi. Samolot wylądował z praktycznie pustymi zbiornikami, wcześniej zrzucono nadmiar paliwa. Samolot wylądował na pasie, na który wyłożona była specjalna „poduszka” z substancji gaśniczej. Kapitan Tadeusz Wrona pilotujący jednostkę posadził ja na pasie w taki sposób, że większość pasażerów nawet nie zorientowała się że lądowanie przebiegło bez otwartego podwozia. Nikt z pasażerów nie został ranny. Lądowanie przebiegało w asyście dwóch F-16. Boeing miał wylądować na Okęciu o 13.35. Jednak przez ponad godzinę maszyna krążyła nad lotniskiem, piloci musieli przygotować pasażerów i maszynę do awaryjnego lądowania. OKęcie zostało zamknięte dla innych samolotów. Maszyny mające lądować w Warszawie skierowano na inne lotniska. Lotnisko w Warszawie będzie zamknięte do jutra do godz. 9.
Po wstępnych oględzinach stwierdzono, że nie ma uszkodzeń w nawierzchni pasa. Samolot uszkodził za to około 10 lamp oświetleniowych