Badanie pokazuje, co się stanie z 6 mln miejsc pracy w Niemczech, jeśli Rosja zakręci kurek z gazem

· Autor:
Badanie pokazuje, co się stanie z 6 mln miejsc pracy w Niemczech, jeśli Rosja zakręci kurek z gazem
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Nie można wykluczyć scenariusza, w którym dojdzie do momentu, gdy Rosja zakręci kurek i przestanie dostarczać gaz do Niemiec. Co w takiej sytuacji? Jak poważne byłoby to dla niemieckiej gospodarki? Eksperci oszacowali poziom strat, jaki wyniknąłby przy takim obrocie spraw.

Od kilku tygodni można się zastanawiać, co stałoby się w Niemczech, gdyby Władimirowi Putinowi skończyła się cierpliwość i podjął decyzję o zakręceniu kurka z gazem. Bawarskie Stowarzyszenie Biznesu wyliczyło, że bezpośredni efekt prawdopodobnie byłby bardziej dotkliwy, niż zakładały początkowe założenia.

Niemcy importują coraz mniej rosyjskiego gazu

Instytut Prognos sprawdził, co by się stało, gdyby gaz z Rosji do Niemiec przestał płynąć 1 lipca. Michael Böhmer, który nadzorował badanie ocenił, że "konsekwencje zatrzymania dostaw przez Rosję są dramatycznie niedoceniane". Jego zdaniem mogłoby to wpłynąć na nawet 5,6 miliona miejsc pracy i spowodować spadek produkcji gospodarczej w ciągu 6 miesięcy o prawie 13%. Böhmer dodał, że w takiej sytuacji "Niemcy wpadną w głęboką recesję".

Niemcy, a w szczególności Bawaria, są silnie uzależnione od rosyjskiego gazu. Prawie 90% użytkowanego w kraju surowca pochodzi z importu z Rosji. Od miesięcy jednak udział ten spada - w pierwszym kwartale 2019 roku do Niemiec popłynęło około 158 terawatogodzin rosyjskiego gazu, natomiast w pierwszym kwartale tego roku było to już 52 terawatogodziny. Böhmer twierdzi, że jest to "spory sukces".

Przerwanie dostaw najbardziej uderzy w przemysł szklarski

Średnio w ciągu roku w niemieckiej gospodarce zużywane jest około 938 terawatogodzin gazu. Nieco mniej niż połowa trafia do prywatnych gospodarstw domowych czy przychodni i placówek opiekuńczych. Około 200 terawatogodzin jest przetwarzanych przez elektrownie na energię elektryczną, natomiast jedną trzecią tego gazu wykorzystują przedstawiciele niemieckiego przemysłu.

Böhmer uważa, że po zatrzymaniu dostaw dostępna byłaby jedynie około połowa wymaganego gazu. Przemysł byłby w stanie sobie z tym poradzić dzięki odpaleniu własnych elektrowni innymi paliwami. Surowiec ten jest jednak potrzebny wielu innym gałęziom produkcyjnym, takim jak przemysł chemiczny, huty szkła, hutnictwo czy produkcja żywności. Postój w dostawach najbardziej uderzyłby w przemysł szklarski, w przypadku którego produkcja spadłaby nawet o połowę.

Straty na poziomie 200 miliardów euro

Instytut Prognos poinformował nie tylko o skutkach dla bezpośrednio dotkniętych przerwaniem dostaw firm, ale także dla wszystkich pozostałych, którzy są uzależnieni od gazu. Firmy z przemysłu motoryzacyjnego na przykład potrzebują stali z walcowni oraz farby z przemysłu chemicznego. Złagodzenie strat byłoby możliwe dzięki zakupom w innych krajach, ale i tak powstanie wyraźna luka. Największym ciosem byłoby to dla sektora usług jako najsilniejszego obszaru w Niemczech.

Według Böhmera sytuacja nie byłaby taka zła, gdyby w Niemczech udało się ograniczyć zużycie gazu o około jedną czwartą, na przykład poprzez zmniejszenie produkcji ciepła lub energii elektrycznej z innych źródeł energii. Niemniej jednak straty gospodarcze wynikające z embarga na gaz wyniosłyby w ciągu 6 miesięcy około 200 miliardów euro.

Źródło: nordbayern.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: nostal6ie

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie