Bawaria mówi: „DOŚĆ”
Władze Bawarii od kilku miesięcy apelują do Angeli Merkel o zaprzestanie prowadzonej przez nią polityki „otwartych drzwi” względem uchodźców. Premier Bawarii, Horst Seehofer żąda by Merkel powiedziała: „Jesteśmy ludźmi, pomagamy, ale nasz możliwości są ograniczone”. Nadaremno, ich prośby są bagatelizowane, dlatego mówią: „dość”.
Bawaria chce by imigranci, którzy nie mają szans na uzyskanie statusu azylanta, bądź uchodźcy byli cofani od razu na granicy z Austrią. Jeżeli rząd centralny nie podejmie skutecznych kroków, Bawaria będzie zmuszona do działania na własną rękę – oświadczył szef bawarskiego MSW, Joachim Herrmann. O jakie działanie chodzi?
Bawaria zamierza skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, ich zdaniem Merkel narusza prawa zapisane w konstytucji!
Szef urzędu kancelarskiego, Peter Altmaier powiedział, że groźbami ze strony Bawarii „nie zawraca sobie głowy”, a w polityka prowadzona przez Angelę Merkel w żaden sposób nie narusza konstytucji. Wręcz odwrotnie, to właśnie konstytucja zobowiązuje to pomocy potrzebującym oraz ludziom w potrzebie – zaznaczał Altmaier, który w tym tygodniu został wyznaczony na koordynatora polityki migracyjnej.
Eksperci ostrzegają władze Bawarii przed podejmowaniem pochopnych działań, ich zdaniem sprawy dotyczące azylu oraz ochrony granic leżą, zgodnie z niemieckim prawem, w gestii władz centralnych, a działania Bawarii na własną rękę byłyby niczym innym jak złamaniem tego prawa.