Bilet za 9 euro okazał się niezłym marketingiem, ale niewiele osób przesiadło się z auta do pociągu

· Autor:
Bilet za 9 euro okazał się niezłym marketingiem, ale niewiele osób przesiadło się z auta do pociągu
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Oczekiwania wobec biletu za 9 euro w lokalnym transporcie publicznym były bardzo duże. Spodziewano się ulgi dla konsumentów, wkładu w poprawę ruchu czy wzmocnienia wizerunku autobusów i pociągów. Pierwsze naukowe oceny pokazują jednak, że nie udało się osiągnąć wielu z zakładanych kwestii.

Nieco ponad dwa miesiące po wprowadzeniu promocji polegającej na bilecie ogólnokrajowym za 9 euro, federalny minister transportu Volker Wissing ocenił ten projekt za bardzo udany. Wciąż trwają jednak jego naukowe oceny, a zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, bilet ten wywarł spory wpływ, ale z trudem może spełnić wszystkie nadzieje i cele.

Zróżnicowany sukces biletu za 9 euro

Philipp Kosok, badacz ruchu w grupie interesu Agora Verkehrswende stwierdził, że "w rzeczywistości obecnie dane są bardzo ubogie". Dodał, że "jak dotąd wiadomo jest bardzo mało". Badania potwierdziły póki co sukces projektu pod kątem własnego marketingu. Związek Niemieckich Firm Transportowych przyznał, że "prawie 98% ankietowanych zna bilet za 9 euro, a dwie trzecie zna go bardzo dobrze" - wynika z badania z udziałem 6 tysięcy odbiorców.

Według Związku Niemieckich Przedsiębiorstw Transportowych od początku sprzedaży pod koniec maja do poniedziałku włącznie sprzedano w całym kraju 38 milionów biletów za 9 euro. Dodano, że "ponadto około 10 milionów abonentów automatycznie otrzymuje co miesiąc bilet ze zniżką". W święta i dni wolne sprzedaż była nieco mniejsza, ale popyt wciąż pozostaje prawie nieprzerwany.

Sam bilet za 9 euro nie wystarczy

Związek stwierdził jednak, że około 1/4 przejazdów środkami transportu publicznego nie doszłaby do skutku, gdyby nie bilet za 9 euro. Często były to przejazdy dodatkowe, a nie zastępcze. Z punktu widzenia badaczy cena biletu komunikacji miejskiej nie decyduje o długofalowym powodzeniu zmiany ruchu. "Jeśli naprawdę zależy nam na stabilnym rozwoju transportu publicznego, to przede wszystkim musimy odpowiednio zwiększyć przepustowość. Zauważyliśmy, że system jest naprawdę na wolności - powiedział Christian Böttger, ekspert ds. kolei na Uniwersytecie Nauk Stosowanych w Berlinie.

Źródło: nordbayern.de / Zdjęcie: Luisa Vallon Fumi | Dreamstime.com

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie