Biurokracja wygrywa
Niepotrzebne i skomplikowane przepisy, które w niemieckiej biurokracji są nie tylko denerwujące, ale przede wszystkim kosztowne.
Pomimo wszystkich podejmowanych wysiłków, wydaje się być obniżenie kosztów biurokracji bardzo mało prawdopodobne. Narodowa Rada Kontroli Norm (NKR) sprawdza nowe przepisy i związane z nimi koszty. Wnioski są raczej mało optymistyczne: wkrótce koszty biurokratyczne wyniosą 40 miliardów lub nawet więcej.
Wielkie różnice są między faktyczną i odczuwalną biurokracją. Jak podaje Urząd Statystyczny obowiązek dziesięcioletniego przechowywania rachunków jest największym obciążeniem biurokratycznym dla firm. Przedsiębiorcy tymczasem za największe obciążenie uznają przepis o obowiązku rozdzielania przejechanych samochodem służbowo i w celu prywatnym kilometrów.
Dodatkowo poza przepisami narodowymi europejskich przedsiębiorców obciążają przepisy powstające w Brukseli, a szacowane na co najmniej 20 miliardów euro. Jeżeli dla najmniejszych firm zrezygnowano by z brukselskich dyrektyw, można by już te koszty zbędnej biurokracji obniżyć o sześć milionów euro. Dotyczy to zwłaszcza firm, które swoją działalność ograniczają do terytorium danego kraju.
Wielkie różnice są między faktyczną i odczuwalną biurokracją. Jak podaje Urząd Statystyczny obowiązek dziesięcioletniego przechowywania rachunków jest największym obciążeniem biurokratycznym dla firm. Przedsiębiorcy tymczasem za największe obciążenie uznają przepis o obowiązku rozdzielania przejechanych samochodem służbowo i w celu prywatnym kilometrów.
Dodatkowo poza przepisami narodowymi europejskich przedsiębiorców obciążają przepisy powstające w Brukseli, a szacowane na co najmniej 20 miliardów euro. Jeżeli dla najmniejszych firm zrezygnowano by z brukselskich dyrektyw, można by już te koszty zbędnej biurokracji obniżyć o sześć milionów euro. Dotyczy to zwłaszcza firm, które swoją działalność ograniczają do terytorium danego kraju.