"Bo byli podejrzani"?
Dwóch Polaków pracujących w sezonowo przy zbiorze szparagów w Brandenburgii zostało porwanych, związanych i pobitych przez grupę mieszkańców wsi, którzy wzięli ich za sprawców włamania.
We wsi Kremmen w Brandenburgii doszło do nieprzyjemnego incydentu – po próbie włamania do jednego z domów, gdy sprawców spłoszyła gospodyni, mieszkańcy wsi widząc idących drogą nieznanych mężczyzn złapali ich, pobili i wepchnęli do samochodu. Następnie przewieźli ich na podwórko jednego z gospodarstw, związali i przywiązali do palet. Dopiero wtedy wezwano policję. Wezwana również na miejsce ofiara włamania stwierdziła, że złapani mężczyźni nie byli sprawcami nocnego włamania, również policja potwierdziła, że Polacy nie mieli nic wspólnego z przestępstwem. Ofiary samosądu przewieziono na pogotowie , gdzie zostali opatrzeni. Polacy złożyli doniesienie o przestępstwie; na niemieckich krewkich wieśniakach ciąży zarzut niebezpiecznego uszkodzenia ciała i bezprawnego pozbawienia wolności. Policja kryminalna wszczęła śledztwo w sprawie.