Bogate społeczeństwo i turyści kuszą niemieckich złodziei

· Autor:
Bogate społeczeństwo i turyści kuszą niemieckich złodziei
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

W ubiegłym roku policja zarejestrowała 157 tys. kradzieży dokonanych przez kieszonkowców, to o 13% więcej niż w 2013 roku!

Kieszonkowcy to od kilku lat zmora niemieckiej policji, społeczeństwa i turystów. W ubiegłym roku prowadzono dochodzenie w 7869 przypadkach podejrzanych o kradzież, a ile jeszcze spraw nie zostało zgłoszonych, o tym nie wiadomo.

Najczęściej przestępcami są mężczyźni w wieku do 21 lat. Udział podejrzanych o kradzież obcokrajowców wyniósł 72%. Policja zaznacza, że w wielu przypadkach kieszonkowcy nie działają w pojedynkę, ale w parach, a coraz częściej w większych grupach. Na korzyść grup przestępczych działa współczesne prawo, a dokładnie otwarte granice, które pozwalają złodziejom na łatwe dostanie się do Niemiec i równie szybkie ich opuszczenie.

Ofiarami kradzieży najczęściej padają osoby starsze, bezbronne, słabsze oraz turyści. Niemieccy policjanci ostrzegają, że złodzieje są dobrymi obserwatorami i wykorzystują moment naszej nieuwagi, chwilowego rozkojarzenia, lekkomyślności itd.

Nie od dziś wiadomo, że złodzieje najlepiej czują się w dużych miastach, gdzie panuje ruch, zgiełk, przez co ich działania zostają niezauważone. Z policyjnych danych wynika, że aż 60% drobnych kradzieży miało miejsce w miastach liczących ponad 500 tys. mieszkańców.

Najprężniej kieszonkowcy działają w Berlinie, Duesseldorfie, Kolonii, Hamburgu i Dortmundzie. Najmniejszą ilością przestępstw może poszczycić się Monachium, a to za sprawą surowego wymiaru sprawiedliwości, który działa w Bawarii, gdzie złodziejom przyłapanym na gorącym uczynku grozi bezwarunkowa kara więzienia.

Niemiecka policja rusza na walkę z kieszonkowcami. Od kilku miesięcy na ulicach (szczególnie w dużych miastach) pojawili się funkcjonariusze policji po cywilnemu, którzy obserwują zgiełk na dworach, w centrach handlowych i na ulicach, można ich spotkać także w autobusach czy metrze. Odpowiednio przeszkoleni funkcjonariusze są w stanie rozpoznać kieszonkowca po jego zachowaniu i sposobie bycia, śledzą ich, a w momencie kradzieży zatrzymują złodzieja.

Jednak specjalna grupa dochodzeniowa policji kryminalnej nie rozwiąże problemu plagi kradzieży, potrzebna jest zmiana systemu prawnego, który obecnie za dokonanie drobnej kradzieży przewiduje zbyt niski wymiar kary, co sprawia, że kieszonkowcy szybko „wracają do gry”.

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie