Chavez: “Merkel to polityczna spadkobierczyni Hitlera”
Prezydent Wenezueli Hugo Chavez ostro zaatakował w niedzielę niemiecką kanclerz Angelę Merkel przed jej wizytą w Ameryce Łacińskiej, nazywając ją polityczną spadkobierczynią Adolfa Hitlera oraz faszystką.Lewicowy przywódca nabrał urazy do Merkel po jej ostatnich komentarzach: o tym, że wenezuelski lider nie jest głosem mieszkańców Ameryki Łacińskiej, i apelowanie do nich o zdystansowanie się od Chaveza.
“Ona (Merkel) wywodzi się z prawa niemieckiego, tego samego, które wspierało Hitlera, które wspierało faszyzm, to właśnie urząd kanclerza w Niemczech współcześnie” - mówił Chavez w Caracas.
Merkel ma przyjechać do Ameryki Łacińskiej po raz pierwszy w przyszłym tygodniu, a do Brazylii - we środę. Weźmie udział w szczycie UE-Ameryka Łacińska, który odbędzie się w Peru. 20 maja niemiecka przywódczyni ma odwiedzić Kolumbię i Meksyk.
W wywiadzie z hiszpańską agencją prasową DPA w sobotę Merkel powiedziała, że zauważyła “pewne formy lewicowego populizmu” w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej. “Nie wierzę, że gospodarki centralnie planowane są w stanie lepiej czy sprawniej radzić sobie z pilnymi problemami. Nasze europejskie doświadczenia są najlepszym przykładem na poparcie tej tezy.” - mówiła Merkel. Wezwała także do zwiększenia wysiłków w zwalczaniu ubóstwa w Ameryce Łacińskiej. UE powinna wesprzeć niektóre kraje, aby pomóc z zwalczaniu społecznych nierówności, uważa kanclerz.
Chavez zapowiada, że skonfrontuje się z opinią Merkel, jeśli tylko uda mu się być na szczycie w Peru, na który przyjadą głowy państw z Europy i Ameryki Łacińskiej. “Może powiem jej coś takiego, że się wkurzy i powie ‘czemu się nie zamkniesz?’” - fantazjuje, nawiązując do sprzeczki z królem Hiszpanii Juanem Carlosem, która miała miejsce w listopadzie w Santiago de Chile.
Wówczas Chavez próbował przerwać przemówienie premierowi Hiszpanii José Luisowi Rodríguezowi Zapatero, wywołując ostrą reakcję ze strony króla Juana Carlosa, który powiedział dosłownie: “Czemu się nie zamkniesz?”. Sytuacja stała się powodem trwającego tydzień kryzysu w stosunkach Madryt-Caracas.
W niedzielę Chavez pochwalił przywódcę Brazylii, Luiza Lula da Silva, za wyjaśnienie “błękitnokrwistym przyjaciołom z Europy” że nie muszą bać się lewicy z Ameryki Łacińskiej.
Chavez, znany ponadto z nazwania prezydenta USA George’a W. Busha “diabłem” na zgromadzeniu ONZ, jest otoczony złą sławą z powodu swoich uwag. W niedzielę nazwał prezydenta Kolumbii Alvaro Uribe “kłamcą” który “nie nadaje się nawet do prowadzenia spożywczaka na rogu”. W przeszłości nazwał ministra obrony USA DOnalda Rumsfelda “jednym z psów diabła”, a ówczesnego prezydenta Meksyku Vicente Foxa “sługusem imperium”.
