Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Dla reemigranta Polska jest obca!

Avatar użytkownika MayaJ
Z propozycją mówienia po niemiecku nie tylko miejscach publicznych ale i w domach wystąpiła niedawno współrządząca w Bawarii CSU. Czy miłość do bigosu i schabowego może okazać się silniejsza niż lepsze warunki pracy i życia w Niemczech?

W Niemczech mieszka około 2 mln osób pochodzenia polskiego. Ilu z nich myśli o powrocie do Polski, tak jak to zrobił 3 lata temu 35-letni Norbert - Gdybym wiedział, co mnie tu czeka, pewnie nigdy bym nie wrócił!

Dobry czas?

Rok 2004. Polska jest świeżym członkiem Unii Europejskiej. Wszyscy liczą na szybki rozwój krajowej gospodarki, stymulowanej miliardami euro z Brukseli. Wtedy ruszyła była pierwsza fala reemigracji.

Ostatnimi czasy Polska uważana jest za kraj o najszybszym tempie rozwoju dlatego spora grupa emigrantów widzi tu swoją szansę. Wysupłać ciułane latami euro i zacząć w Polsce coś nowego, na własną rękę.

Na fali tego entuzjazmu do kraju powrócił pan Norbert. Sześć lat mieszkał w Dortmundzie, pracując na wielu budowach. Gdy usłyszał, że w Polsce się poprawia, wrócił i założył własną firmę budowlaną. Na początku wiodło mu się świetnie. Zlecenia sypały się zewsząd, więc kupował maszyny, zatrudniał ludzi. Po kilku latach koniunktura się skończyła. Norbert pociągnie swoją firmę tylko do końca tego roku. Potem zawiesi lub zamknie. Powód? - Zleceń nie ma, a podatki i ZUS płacić trzeba - przyznaje. - Coraz częściej myślę, żeby znowu poszukać roboty za granicą.

Proza ojczyźnianego życia

Wracających po latach do Polski przygniata nie tylko ekonomia. Powrót „do domu”, do korzeni, do miejsca, o którym tak wiele myślało się na obczyźnie, może spowodować szok kulturowy.

Bo Polska wciąż jest krajem, w którym się zdobywa, kombinuje, załatwia... Dlatego przyzwyczajeni do prostego i przewidywalnego życia w Niemczech, reemigranci nie radzą sobie z codziennymi obowiązkami. Dopada ich poczucie niezrozumienia ze strony najbliższych. Zaczynają "odprawiać" swojego rodzaju żałobę za utraconym stylem życia. Pojawia się niepokój, stany lękowe. I żal, że w ogóle się wróciło. - Pierwsze tygodnie były super. Wszyscy się nami interesowali, odwiedzali - wspomina powrót do Polski Stefania. - Potem dopadła nas proza życia. Biurokracja, zacięte twarze mijanych na ulicy ludzi, kolejki u lekarza...

Gdzie jest mój dom?

To dorosły podejmuje decyzję o wyjeździe. Decyzyjność kilkulatków czy nastolatków jest niewielka. Dlatego to dla nich zmiany, wiążące się z opuszczeniem jednego kraju i przeprowadzką do innego, są wyjątkowo głębokie - Małe dziecko ma prosto ustawiony świat. Dom, bezpieczeństwo a tym samym normalne życie jest tam, mamusia i tatuś – tłumaczy psycholog Ewa Zalewska.

Ze starszymi dziećmi sytuacja nie jest już taka prosta. Opuszczają kraj, który świetnie znają, w którym nierzadko się urodzili. Muszą zostawić nawiązane przyjaźnie. Owszem, z radością przyjeżdżali do Polski na wakacje czy święta Bożego Narodzenia u babci. Wtedy było fajnie, ale...

Ale potem był powrót do domu. Bo dla nich domem jest Hamburg, Monachium, Berlin! - Mieszkamy w Polsce już kilka miesięcy a mój syn wciąż nie może sobie znaleźć miejsca – skarży się Beata, matka nastoletniego Józefa. - W Niemczech nauczył się innego ethosu nauki. Tu od razu dostał łatkę kujona. Ma twardy niemiecki akcent, więc koledzy się śmieją. A w tym wieku drwiny kolegów to ciężkie doświadczenie. Wiele rzeczy dowiaduję się od szkolnej psycholog, a nie od własnego syna. Również to, że wyzywają go od hitlerowców i szwabów. Podejmując decyzję o powrocie do Polski, nawet mi to nie przeszło przez myśl, że takie rzeczy nas spotkają.

Obca Polska

Po powrocie do Polski wszystko wydaje się obce. – Czuję się jak wtórny analfabeta. Nie rozumiem, jak w Polsce działają banki, podatki, administracja. Są takie dni, że nie chce mi się wychodzić z domu – skarży się Małgorzata, która spędziła za granicą ponad 20 lat.

Z biegiem czasu wcale nie jest lepiej. Codziennie trzeba konfrontować wzorce zachowań, wyuczone za granicą (np. punktualność, ustępowanie pieszym na pasach, kolejki przed wejściem do autobusu czy pociągu) z polską rzeczywistością.

Autor: Jolanta Reisch

Zdjęcie: flickr.com, autor: Kuba Bożanowski http://www.flickr.com/photos/jbozanowski/4009572639

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się