Dlaczego Brandenburgia i Berlin mają coraz większy problem z wodą?
Spore obszary na terenie Brandenburgii są dotknięte poważną suszą, choć z drugiej strony mieszkańcy tego kraju związkowego zużywają coraz więcej wody. Eksperci wskazali powody, dla których problem ten jest coraz poważniejszy, a wśród nich wymieniono między innymi zmiany klimatyczne czy budowanie basenów przy domach.Choć na terenie Brandenburgii znajdują się ponad 3 tysiące jezior, zaczyna brakować w nich wody, co jest efektem ostatnich lat suszy. Z drugiej jednak strony zarówno w tym kraju związkowym, jak i Berlinie poziom zużycia wody jest najwyższy od 25 lat. W 2019 roku w Brandenburgii zużywano 120,1 litra wody na osobę dziennie, zaś trzy lata wcześniej było to 111,4 litra.
W Brandenburgii jest coraz mniej wody
Irina Engelhardt, hydrogeolog z Politechniki w Berlinie twierdzi, że "obecnie mamy do czynienia ze stale obniżającym się poziomem wody. Ekspert wskazała, że spory wpływ mają na to również regionalne różnice w zasobach wodnych i sezonowe wahania. Jej zdaniem nie ma żadnych wątpliwości, że w dłuższej perspektywie będzie dostępne coraz mniej wody.
W związku z tym brandenburskie stowarzyszenie wodociągowe GPW w grudniu ubiegłego roku zaczęło uzgadniać limity dostawy wody w umowach z prywatnymi gospodarstwami domowymi jako nowymi klientami. W związku z tym rodziny, które na przykład instalują nowe przyłącze wody w nowo wybudowanym domu, mają możliwość zużywania jedynie 105 litrów wody na osobę dziennie.
Ekspert ds. wody Karsten Rinke z Centrum Badań Środowiskowych im. Helmholtza twierdzi, że za obecny stan odpowiada klimat. Przyznał on, że "przez 25 lat dochodziło do spadku zużycia wody, ale teraz widać wpływ klimatu - ludzie częściej kąpią się pod prysznicem, a do tego instalują przydomowe baseny czy używają nawadniania ogrodu". Czynniki te mają jego zdaniem w największym stopniu wpływ na to, że zużycie wody gwałtownie rośnie, zwłaszcza w Brandenburgii, gdzie wiele osób mieszka na działkach ogrodowych.
Tesla ulokowała fabrykę w miejscu, gdzie prawie nie ma wody
Nie tylko Brandenburgia mierzy się z niedoborami wody, choć póki co brakuje jednolitych danych na temat ogólnokrajowej sytuacji. Niezależny i finansowany z darowizn projekt dziennikarski "Correctiv" przeprowadził jednak analizę, bazując na danych dotyczących sporów prawnych związanych z zaopatrzeniem w wodę. Katharina Huth, reporterka ds. klimatu stwierdziła, że "w 11 z 16 krajów związkowych nasilają się postępowania sądowe związane z zaopatrzeniem w wodę, co jest znakiem, że sytuacja się zaostrza".
Z przyłącza wody korzystają nie tylko osoby prywatne, ale także firmy. Każdorazowo w centrum uwagi przy tej dyskusji wymieniany jest producent samochodów elektrycznych Tesla w Grünheide. Mimo sporych niedoborów wody w tym regionie, ulokowano tam duże przedsiębiorstwo przemysłowe.
Anke Hermann, kierownik wydziału ochrony wód i gleby w Brandenburskim Ministerstwie Rolnictwa, Środowiska i Ochrony Klimatu wyjaśniła, że "każdorazowo, gdy firma osiedla się w danym miejscu, konieczne jest przedstawienie dowodu rezerwy". Dowodem tym jest ekspertyza, z której ma wynikać, że firma nie zużywa więcej wody niż powinna.
Źródło: tagesschau.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: Spectral
