Dortmund: 26-latek zabił swoją dziewczynę i spalił jej ciało
W czerwcu tego roku przypadkowy rowerzysta dokonał makabrycznego odkrycia, natrafiając na spalone ciało 17-latki w pobliżu Dortmund. W wyniku śledztwa śledczy ustalili, że najbardziej prawdopodobnym sprawcą miał być jej 26-letni chłopak, choć póki co oficjalnie nie można mu postawić zarzutu.Chłopak, który ma odpowiadać za śmierć 17-letniej mieszkanki Iserlohn został oskarżony przez prokuraturę w Dortmundzie o zabójstwo. Śledczy stwierdzili, że mężczyzna zabił swoją dziewczynę, a następnie ją podpalił.
Tragiczne okoliczności śmierci 17-latki
W czerwcu tego roku ofiara została znaleziona przez przypadkowego rowerzystę w Hamm. Jak dotąd 26-letni podejrzany z Dortmundu milczał w sprawie tego zarzutu. Starszy prokurator Carsten Dombert w rozmowie z mediami wyznał, że "póki co nie wiadomo nic więcej o okolicznościach zbrodni, a śledczy nie wiedzą, gdzie i w jaki sposób zginęła 17-latka".
Z tego względu oskarżenie Niemca póki co nie jest możliwe, jednak Federalny Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że szczegóły i motywy jego działania muszą być wystarczająco jasne.
Przypadkowy rowerzysta odkrył spalone ciało na ścieżce w rezerwacie przyrody w Hamm, na wschód od Dortmundu. Śledczy zakładają, że kobieta nie żyła od kilku dni, a ciało znalazło się w tym miejscu w celu zatarcia śladów. Rodzice nastolatki zgłosili jej zaginięcie po tym, jak nie wróciła ze spaceru z psem po lesie. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczyna nie zmarła wskutek podpalenia, a "wyraźnych uszkodzeń szyi".
Źródło: t-online.de / Zdjęcie: SusanneFritzsche | Depositphotos.com
