Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Druga faza wojny na Ukrainie rozpoczęta - niemożliwa ewakuacja, silne wybuchy na wschodzie

We wtorkowy poranek Rosja przeprowadziła kolejny budzący postrach atak na dużą skalę we wschodniej części Ukrainy. Większość wojsk zgrupowało się w okolicach Charkowa i Doniecka. Doszło do krwawych i brutalnych walk na ulicach, wskutek czego w niektórych miejscach niemożliwa jest ewakuacja ludności.

Zgodnie z zapowiedzianymi już w poniedziałek informacjami, rosyjskie wojska zaatakowały z podwójną siłą wschodnią część Ukrainy. Sztab Generalny Armii Ukraińskiej w godzinach wieczornych przekazał, że istnieją wyraźne "znaki zapowiadające ofensywę wojsk", które skupiły się na Charkowie i Doniecku.

Rosjanie zajęli pierwsze miasto na wschodzie Ukrainy

We wtorkowy poranek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że "wojska rosyjskie rozpoczęły walkę o Donbas, do której Ukraina od dawna się przygotowywała". W przemówieniu rozpowszechnionym przez aplikację Telegram wyjaśnił, że do działań ofensywnych zaangażowana została "bardzo duża część całej rosyjskiej armii".

Wojny na wschodzie Ukrainy spodziewano się tak naprawdę od początku inwazji. Rosjanie ogłosili, że ich wojska wycofały się już z aglomeracji Kijowa, natomiast przesunięcie się żołnierzy w kierunku wschodnim i południowym zostało również potwierdzone przez rząd USA. W związku z tym, jak poinformował rzecznik MON John Kirby, w ciągu ostatnich kilku dni przeniesiono tam kilkanaście tak zwanych jednostek taktycznych. Ponadto rosyjskie wojsko przeprowadza więcej nalotów na Donbas i portowe miasto Mariupol.

Rosyjska strona początkowo nie potwierdziła rozpoczęcia ofensywy. Ukraiński gubernator obwodu ługańskiego Serhij Hajday poinformował jednak, że utracona została kontrola nad małym miasteczkiem Kreminna. Toczone tam są walki uliczne, mieszkańcy praktycznie nie mogą się ewakuować, a sytuacja pogarsza się z godziny na godzinę. Spośród 18 tysięcy mieszkańców Kreminny, po rozpoczęciu ofensywy obecnych było tam około 4 tysięcy.

Ataki we Lwowie i Charkowie

W niedzielę ataki odnotowano również w zachodniej Ukrainie. Według władz w liczącym 720 tysięcy mieszkańców Lwowie co najmniej 6 osób zginęło w wyniku ataku rakietowego. Burmistrz miasta potwierdził, że zgłoszono 4-5 podobnych incydentów, które zostały potwierdzone przez Rosjan w niedzielny wieczór. Ponadto zniszczone zostało centrum logistyczne z bronią z Zachodu.

Co najmniej 3 osoby zginęły, a 15 kolejnych zostało rannych również w Charkowie. - Rakiety spadły pod same domy, na place zabaw dla dzieci i w pobliżu ośrodków pomocy humanitarnej - powiedział w poniedziałek wieczorem gubernator regionu Ołeh Synjehubow. Przez całą dobę na miejscu stacjonowali lekarze i ratownicy.

Ataki rakietowe zgłoszono również w mieście Mikołajów na południu Ukrainy. - Doszło tam do kilku eksplozji. Obecnie badamy sprawę - powiedział burmistrz Ołeksander Senkiewicz.

Źródło: spiegel.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: palinchak

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się