Duże zakłady mięsne tylko dla Niemców? Nowa ustawa ma zakazać zatrudniania osób z „innych krajów”?
Agencja Reuters poinformowała, że niemiecki rząd pracuje nad ustawą zobowiązującą właścicieli dużych zakładów mięsnych do zatrudniania własnych pracowników. Wyeliminuje to korzystanie z usług zewnętrznych firm zatrudniających pracowników, a to z kolei zmniejszy zagrożenie koronawirusowe. To nie koniec zmian w niemieckich rzeźniach.Niemiecki rząd chce poprawić warunki pracy w niemieckich rzeźniach. Jest pomysł nowej ustawy
Federalny minister pracy Hubertus Heil przedstawił projekt ustawy, która zakłada zrezygnowanie przez właścicieli zakładów mięsnych (zatrudniających co najmniej 30 osób) z korzystania, z usług firm zewnętrznych zatrudniających pracowników do uboju, rozbioru i przetwórstwa mięsa. Za naruszenie przepisu zaplanowane są grzywny.
Ustawa zakłada także wprowadzenie minimalnej rocznej liczby inspekcji w zakładach mięsnych, uściślenie przepisów dotyczących zakwaterowania pracowników, a także elektroniczny rejestr godzin pracy wszystkich pracowników zakładów mięsnych.
Ustawa miałaby wejść w życie z dniem pierwszego stycznia 2021 roku.
Koronawirus obnażył warunki pracy w niemieckiej rzeźni
Wybuch ogniska koronawirusa w niemieckiej rzeźni Tönnies uwydatnił warunki pracy (w zeszłym roku w rzeźni Tönnies wykryto około 8800 naruszeń prawa. Pracownicy czasami pracowali 16 godzin dziennie, bez przerwy. Z miesięcznego wynagrodzenia pracownikom potrącano m.in. za czynsz w pracowniczym zakwaterowaniu i sprzęt ochronny, który jest niezbędny do pracy. Ofiarami byli często pracownicy z Europy Wschodniej zatrudniani przez firmy zewnętrzne). Zaproponowany projekt ustawy ma te warunki poprawić, a także zmniejszyć zagrożenie koronawirusowe.
> Zmiany w umowach o pracę. Rząd Niemiec zaostrza walkę z rzeźniami
> Mięso z rzeźni Tönnies będącej ogniskiem koronawirusa. Jak sprawdzić, czy masz je w lodówce?
Zdjęcie: 123rf.com, David Tadevosian
Źródło: bankier.pl
