Dziennikarze Focusa sprawdzili w kilku miastach, jak i czy w ogóle działa 2G w handlu
Zasada 2G dla handlu detalicznego została wprowadzona ze skutkiem natychmiastowym w Bawarii, natomiast w Hamburgu okazanie dowodów na przestrzeganie tej regulacji jest wymagane od poniedziałku. Dwie niemieckie dziennikarki postanowiły sprawdzić, jak wygląda sytuacja w Monachium i Hamburgu.W środku tak ważnego dla handlu okresu Bożego Narodzenia, w wielu sklepach zaostrzono przepisy dotyczące pandemii koronawirusa. Rozporządzenie dotyczące regulacji 2G obowiązuje w Hamburgu od poniedziałku. W Bawarii dowód 2G jest obowiązkowy od środy, aby móc robić zakupy w handlu detalicznym. Dziennikarze "Focus Online" sprawdzili, jak w praktyce kontrolowana jest zasada 2G.
Kontrole zasady 2G w Monachium: umiarkowane i ścisłe
- Galeria Kaufhof: Długa kolejka przed sklepem świadczy o tym, że są tam prowadzone kontrole. Strefa wejściowa jest zamykana, więc każdy klient musi minąć specjalnie przydzielony personel. Inspektor skanuje dowód 2G w aplikacji na smartfona, a następnie sprawdza datę, choć nie prosi przy tym o dowód osobisty. Wszystkie wejścia do sklepu są tam kontrolowane. Wniosek płynie z tego taki, że w Galerii Kaufohf kontrole są umiarkowane.
- Café Gugelhupf: zanim pozwolono stanąć dziennikarce w drzwiach, podeszła do niej kelnerka i dokładnie sprawdziła jej dowód 2G i dowód osobisty. Po tym, jak jej skaner zatwierdził wszystko, przypisał kobiecie stolik. Wniosek: ścisła kontrola.
- Hunkemöller: młoda pracownica stoi przy wejściu ze swoim telefonem komórkowym i pozwala dziennikarce przejść dopiero po zeskanowaniu jej dowodu 2G. Gdy aktualne potwierdzenia nie zostaną zaakceptowane przez telefon komórkowy, ponownie każe pokazać świadectwo szczepienia. Kelnerka nie chce jednak sprawdzać dowodu osobistego. Wniosek: umiarkowana kontrola.
- H&M: klienci są daleko przed sklepem odzieżowym. Tam również personel sprawdza niezbędne dowody bezpośrednio przy wejściu i skanuje certyfikaty w aplikacji na smartfona. Dla odmiany proszą również o dowód osobisty, zanim pozwolą dziennikarce wejść do sklepu. Wniosek: ścisła kontrola.
- United Colors of Benetton: przed sklepem tworzy się krótka kolejka. Pracownik dokładnie sprawdza dowody 2G i dowody osobiste. Kiedy widzi, że dziennikarka przyjęła jedną dawkę szczepionki „Johnson & Johnson”, wprost pyta o drugie szczepienie. Podczas kontroli mówi, że jest przyzwyczajona do procedury od pierwszych blokad, ale teraz jest ona trochę bardziej skomplikowana. Wniosek: ścisła kontrola.
- TK Maxx: również tutaj pracownicy dokładnie sprawdzają dowód 2G oraz dane osobowe i pozwalają przejść przez barierki do sklepu. Wniosek: ścisła kontrola.
- Tally Weijl: nikogo nie widać na pierwszym piętrze sklepu, przy wejściu jest znak z napisem 2G, ale nikt nikogo nie kontroluje. Dopiero kiedy dziennikarka zabiera ubrania, idzie na pierwsze piętro sklepu i pyta o szatnie. Pracownicy patrzą na siebie przy kasie i orientują się, że nikt w tej chwili nie sprawdza dowodów. Przed wejściem do szatni kobieta przeszła krótką kontrolę. Nikt jednak nie chciał zobaczyć dowodu osobistego. Wniosek: umiarkowana kontrola.
Ściślejsza kontrola w Hamburgu
W Hamburgu od początku tygodnia obowiązują zaostrzone środki dotyczące handlu detalicznego. Reporterka internetowa "Focus Online" pojawiła się w kilku sklepach w mieście i sprawdzała kontrole w handlu detalicznym.
- Massimo Dutti: pracownik sklepu stał przy biurku przy wejściu i prosił o kartę szczepień. Następnie skanował ją i chciał zobaczyć dowód osobisty. Wniosek: ścisła kontrola.
- H&M: tutaj też pracownik był w strefie wejściowej, prosił o kartę szczepień i dowód osobisty, skanował kartę szczepień i wpuścił dziennikarkę do sklepu. Wniosek: ścisła kontrola.
- Görtz: pracownik stał bezpośrednio za szklanymi drzwiami i zaczepił dziennikarkę, po czym sprawdził świadectwo szczepień. Po sprawdzeniu daty drugiego szczepienia prosił też o dowód osobisty. Wniosek: ścisła kontrola.
- Jack Wolfskin: na początku nikt nie stał przy wejściu, żeby sprawdzić dowody. Kiedy dziennikarka weszła do sklepu, pojawiła się pracownica i poprosiła o dowód osobisty i kartę szczepień, które również zeskanowała. Wniosek: ścisła kontrola.
- Galeria Kaufhof: dwóch pracowników, którzy najwyraźniej zostali przydzieleni do kontroli, zeskanowali karty szczepień i prosili o dowód osobisty. Przy dodatkowym stoliku znajdowali się pracownicy, którzy wyjaśniali wszystkie możliwe pytania dostępowe klientom, którzy nie byli pewni, jakich dowodów potrzebują. Wniosek: ścisła kontrola.
- Hunkemöller: pracownik stał tuż przy wejściu, zeskanował kartę szczepień i poprosił o dowód osobisty. Niedługo potem stanowisko kontrolne było wolne i weszło kilka dziewczyn. Pracownik, który aktualnie obsługiwał klienta, miał ich na oku i od razu wracał do wejścia, aby dalej sprawdzać. Wniosek: ścisła kontrola.
- Onygo: dziennikarka weszła do sklepu. Pracownik zauważył, trochę się wahał, ale jej nie kontrolował. Pytał kolejnych klientów, którzy weszli do sklepu o dowód 2G i dowód tożsamości. Wniosek: brak kontroli.
Źródło: focus.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: firn
