Echa sporów na Ukrainie
Niemieccy rolnicy przyczyn kryzysu szukają na Ukrainie. To tamtejsze zamieszki, ale przede wszystkim rosyjski zakaz importu europejskich towarów sprawiły, że już nie tylko Polska, ale i Niemcy odczują skutki kar.
Rosja na początku sierpnia zakazała importu produktów rolnych z Europy. Ta decyzja Wladimira Putina jednym ruchem zniszczyły trzyletni, stabilny okres dochodów w niemieckim rolnictwie.
Produkty z innych krajów UE, które miały trafić na rosyjski rynek, w konsekwencji trafiły na rynek niemiecki. Jako przykład eksperci podają polskie jabłka. Dzisiaj cena kilograma jabłek w Niemczech spadła z 60 na 20 centów. W podobnej sytuacji mogą znaleźć się inne produkty np. mięso, którego ceny już spadają.
Niskie ceny produktów mogą cieszyć potencjalnych kupców, jednak dla rolników oznacza to tylko jedno - mniejsze zyski z upraw. A w konsekwencji dopłaty do produkcji.
Dla poszkodowanych rolników przewidziana jest dodatkowa pomoc finansowa, która będzie wypłacana z funduszy UE.
Aż chciałoby się powiedzieć: kto mieczem wojuje, od miecza ginie.