Elektryczne napędy już wychodzą bokiem. Do gry wchodzi biopaliwo. To samo czeka osobówki?

· Autor:
elektryczny napęd i biopaliwo niemcy
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Federalne Ministerstwo Środowiska jest zobligowane do zatwierdzenia używania paliwa syntetycznego w pojazdach komunalnych. W przeciwnym razie miasta nie będą w stanie spełnić wymogów "Dyrektywy o czystych ekologicznie pojazdach".

Od 2 sierpnia 2021 roku w Niemczech obowiązuje nowa Ustawa o nabywaniu ekologicznych pojazdów drogowych, która wdraża tzw. dyrektywę w sprawie czystych pojazdów w UE. Zgodnie z jej treścią od tego czasu 45% nowo zakupionych autobusów i 10% samochodów ciężarowych w poszczególnych krajach związkowych musi emitować mniej niż jeden gram CO2 na przejechany kilometr.

Biopaliwo zamiast elektryczności?

Zgodnie z poprzednimi przepisami wymóg ten spełniały tylko pojazdy elektryczne, tj. albo z ogniwami paliwowymi, albo z akumulatorem. W przypadku samochodów osobowych i lekkich dostawczych liczba ta to 2030 roku ma wynieść 38,5%. Z kolei od 1 stycznia 2026 roku liczba autobusów spełniających ten aspekt ma wynosić już 65%, natomiast samochodów ciężarowych - 15%.

Federalne Ministerstwo Środowiska nie planowało wprowadzać do obiegu ekopaliw jako alternatywy. 

Rozporządzenie w sprawie składu i oznakowania jakości paliw w wersji z 13 grudnia 2019 roku reguluje, jakie paliwa można sprzedawać na niemieckich stacjach benzynowych. Czyste biopaliwa i paliwa syntetyczne można tylko mieszać, ale nie sprzedawać w czystej postaci - mówił na początku września rzecznik resortu.

W połowie lipca Federalne Ministerstwo Środowiska udzieliło z kolei pozwolenia krajom związkowym na wykorzystanie tych paliw w "wewnętrznych celach", rezygnując tym samym z blokady. Jeśli jednak pojazdy są własnością państwa, a ich użytkowanie jest zatwierdzone i należą do prywatnej firmy autobusowej lub firmy przewozowej, stosowanie tego paliwa, które zmniejsza emisję CO2 z konwencjonalnych silników wysokoprężnych o 92 procent, pozostaje zabronione.

Problemy logistyczne i pożary

Kwestia przejścia na elektryczny napęd w pojazdach napotyka również sporo problemów. Tylko w tym roku doszło do kilku pożarów w zajezdniach autobusowych (w Düsseldorfie, Hanowerze i Stuttgarcie) podczas nocnego ładowania autobusów. Przynajmniej w jednym przypadku ustalono, że przyczyną pożaru był jeden z e-busów, natomiast we wszystkich przypadkach pożary akumulatorów utrudniały walkę z ogniem ze względu na ciepło i niezmiernie dużą ilość potrzebnej wody.

W efekcie tego monachijska firma transportowa wycofała na razie z eksploatacji osiem autobusów E-Citaro, mimo że dwa autobusy zostały zrewidowane w ramach akcji serwisowej w fabryce w Mannheim. Ale nawet jeśli autobusy się nie palą, zasilanie elektryczne pojazdów bateryjnych nie zawsze działa płynnie. W lutym 1,7% autobusów elektrycznych w Berlinie nie osiągnęło wymaganego zasięgu 130 km, który zgodnie z umową sprzedaży z polskim producentem, autobusy muszą osiągać przy ustalonych temperaturach.

Kosztujące 500 tysięcy euro autobusy elektryczne są dwa razy droższe od konwencjonalnych autobusów z silnikiem diesla, ale są w stanie przejechać tylko o połowę więcej. Tradycyjny autobus może przejechać 400 km na jednym zbiorniku. Zmniejszony o połowę zasięg oznacza oczywiście, że trzeba kupić dwa razy więcej autobusów, które są dwa razy droższe. W samym Berlinie poszukiwanych jest 880 dodatkowych pracowników i cztery nowe magazyny.

Osobówki mogą podzielić los pojazdów komunalnych

Biorąc pod uwagę powyższe fakty i liczby, nie trudno dostrzec, że korzystanie z elektrycznych autobusów generuje dodatkowe koszty. Do tego dochodzi jeszcze sam fakt, że koszty gaszenia w przypadku zapalenia się pojazdu, także są znacznie wyższe - chociażby ze względu na samo zużycie wody, o której też mówi się coraz głośniej, że zacznie jej w pewnym momencie brakować. Kolejna sprawa, która wiele razy była podnoszona w niemieckich mediach dotyczy stacji ładowania samochodów elektrycznych. W Berlinie jest ich zbyt mało jak na liczbę zarejestrowanych pojazdów elektrycznych. I na końcu oczywiście cena samochodów elektrycznych - ta jest zbyt wysoka dla wielu ludzi, pomijając już fakt, że taki pojazd ma ograniczony zasięg. Możliwe więc, że za jakiś czas temat biopaliw powróci w szerszej skali tzn. będzie takie brany pod uwagę w kontekście zwykłych samochodów. 

Źródło: focus.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: kristt

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie