Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Elektryczne napędy już wychodzą bokiem. Do gry wchodzi biopaliwo. To samo czeka osobówki?

Avatar użytkownika Redakcja MyPolacy
Federalne Ministerstwo Środowiska jest zobligowane do zatwierdzenia używania paliwa syntetycznego w pojazdach komunalnych. W przeciwnym razie miasta nie będą w stanie spełnić wymogów "Dyrektywy o czystych ekologicznie pojazdach".

Od 2 sierpnia 2021 roku w Niemczech obowiązuje nowa Ustawa o nabywaniu ekologicznych pojazdów drogowych, która wdraża tzw. dyrektywę w sprawie czystych pojazdów w UE. Zgodnie z jej treścią od tego czasu 45% nowo zakupionych autobusów i 10% samochodów ciężarowych w poszczególnych krajach związkowych musi emitować mniej niż jeden gram CO2 na przejechany kilometr.

Biopaliwo zamiast elektryczności?

Zgodnie z poprzednimi przepisami wymóg ten spełniały tylko pojazdy elektryczne, tj. albo z ogniwami paliwowymi, albo z akumulatorem. W przypadku samochodów osobowych i lekkich dostawczych liczba ta to 2030 roku ma wynieść 38,5%. Z kolei od 1 stycznia 2026 roku liczba autobusów spełniających ten aspekt ma wynosić już 65%, natomiast samochodów ciężarowych - 15%.

Federalne Ministerstwo Środowiska nie planowało wprowadzać do obiegu ekopaliw jako alternatywy. 

Rozporządzenie w sprawie składu i oznakowania jakości paliw w wersji z 13 grudnia 2019 roku reguluje, jakie paliwa można sprzedawać na niemieckich stacjach benzynowych. Czyste biopaliwa i paliwa syntetyczne można tylko mieszać, ale nie sprzedawać w czystej postaci - mówił na początku września rzecznik resortu.

W połowie lipca Federalne Ministerstwo Środowiska udzieliło z kolei pozwolenia krajom związkowym na wykorzystanie tych paliw w "wewnętrznych celach", rezygnując tym samym z blokady. Jeśli jednak pojazdy są własnością państwa, a ich użytkowanie jest zatwierdzone i należą do prywatnej firmy autobusowej lub firmy przewozowej, stosowanie tego paliwa, które zmniejsza emisję CO2 z konwencjonalnych silników wysokoprężnych o 92 procent, pozostaje zabronione.

Problemy logistyczne i pożary

Kwestia przejścia na elektryczny napęd w pojazdach napotyka również sporo problemów. Tylko w tym roku doszło do kilku pożarów w zajezdniach autobusowych (w Düsseldorfie, Hanowerze i Stuttgarcie) podczas nocnego ładowania autobusów. Przynajmniej w jednym przypadku ustalono, że przyczyną pożaru był jeden z e-busów, natomiast we wszystkich przypadkach pożary akumulatorów utrudniały walkę z ogniem ze względu na ciepło i niezmiernie dużą ilość potrzebnej wody.

W efekcie tego monachijska firma transportowa wycofała na razie z eksploatacji osiem autobusów E-Citaro, mimo że dwa autobusy zostały zrewidowane w ramach akcji serwisowej w fabryce w Mannheim. Ale nawet jeśli autobusy się nie palą, zasilanie elektryczne pojazdów bateryjnych nie zawsze działa płynnie. W lutym 1,7% autobusów elektrycznych w Berlinie nie osiągnęło wymaganego zasięgu 130 km, który zgodnie z umową sprzedaży z polskim producentem, autobusy muszą osiągać przy ustalonych temperaturach.

Kosztujące 500 tysięcy euro autobusy elektryczne są dwa razy droższe od konwencjonalnych autobusów z silnikiem diesla, ale są w stanie przejechać tylko o połowę więcej. Tradycyjny autobus może przejechać 400 km na jednym zbiorniku. Zmniejszony o połowę zasięg oznacza oczywiście, że trzeba kupić dwa razy więcej autobusów, które są dwa razy droższe. W samym Berlinie poszukiwanych jest 880 dodatkowych pracowników i cztery nowe magazyny.

Osobówki mogą podzielić los pojazdów komunalnych

Biorąc pod uwagę powyższe fakty i liczby, nie trudno dostrzec, że korzystanie z elektrycznych autobusów generuje dodatkowe koszty. Do tego dochodzi jeszcze sam fakt, że koszty gaszenia w przypadku zapalenia się pojazdu, także są znacznie wyższe - chociażby ze względu na samo zużycie wody, o której też mówi się coraz głośniej, że zacznie jej w pewnym momencie brakować. Kolejna sprawa, która wiele razy była podnoszona w niemieckich mediach dotyczy stacji ładowania samochodów elektrycznych. W Berlinie jest ich zbyt mało jak na liczbę zarejestrowanych pojazdów elektrycznych. I na końcu oczywiście cena samochodów elektrycznych - ta jest zbyt wysoka dla wielu ludzi, pomijając już fakt, że taki pojazd ma ograniczony zasięg. Możliwe więc, że za jakiś czas temat biopaliw powróci w szerszej skali tzn. będzie takie brany pod uwagę w kontekście zwykłych samochodów. 

Źródło: focus.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: kristt

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się