Europa „rozdziela” uchodźców
40 tys. Tyle nielegalnych imigrantów z Syrii i Erytrei musi znaleźć schronienie w krajach europejskich. Imigranci, którzy masowo przeprawiają się do Europy przez Morze Śródziemne będą głównym tematem rozpoczynającego się dzisiaj szczytu Unii.
Kilka miesięcy temu biorąc pod uwagę liczbę ludności, wielkość PKB, stopę bezrobocia oraz liczbę przyjętych przez dane państwo uchodźców (w ciągu ostatnich pięciu lat), KE zaproponowała poszczególnym krajom europejskim konkretną liczbę przyjętych imigrantów, a wszystko po to by odciążyć Włochów i Greków. Wniosek wystosowany przez KE wzbudził wiele kontrowersji.
Pomysł KE z aprobatą przyjęli oczywiście Włosi i Grecy, którzy od dawna apelują do unii o solidarność w rozwiązaniu problemu z uchodźcami. Zdanie Włochów i Greków podziela także Cypr, Malta, Szwecja, Bułgaria i kraje Beneluksu, które dają pomysłowi „rozdzielenia” uchodźców zielone światło.
Niemcy, Francja i Hiszpania żądają dopracowania kryteriów dystrybucji uchodźców.
Narzuceniu kwot imigracyjnych najmocniej sprzeciwiły się kraje należące do Grupy Wyszehradzkiej (Węgry, Polska, Czechy, Słowacja) oraz Finlandia, Litwa, Słowenia, Estonia, Rumunia, a także Wielka Brytania.
Przeciwnicy pomysłu Komisji argumentują swoje zdanie tym, że pomysłodawcy nie wzięli pod uwagę jednego z ważniejszych czynników decydujących o relokacji imigrantów, a mianowicie infrastruktury oraz zaplecza socjalnego w postaci np. ośrodków dla uchodźców.
Decyzję KE poznamy już dzisiaj, a co wy sądzicie o takiej metodzie „rozdzielania” uchodźców?