Fryzjer za 100 euro? Po tym, co mówi się w branży taka cena nie będzie zaskoczeniem

· Autor:
Fryzjer za 100 euro? Po tym, co mówi się w branży taka cena nie będzie zaskoczeniem
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Od kilku miesięcy wiele usług i produktów drożeje, przez co tak naprawdę wszyscy konsumenci muszą się liczyć z wyższymi wydatkami. Niewykluczone, że już niebawem standardowa wizyta u fryzjera stanie się luksusem, a tradycyjne obcięcie może kosztować nawet 100 euro.

Od początku pandemii koronawirusa wiele salonów fryzjerskich musiało liczyć się ze sporym ograniczeniem funkcjonowania. Choć od momentu zniesienia najsurowszych obostrzeń sytuacja zaczęła się polepszać, rzeczywistość pokazuje, że nie we wszystkich miejscach jest ona tak dobra, jak można byłoby się spodziewać.

Wizyta u fryzjera będzie kosztować 100 euro?

Centralne Stowarzyszenie Niemieckiej Branży Fryzjerskiej opublikowało oświadczenie, w którym wskazało, że "konsekwencje pierwszego roku pandemii są wyraźnie widoczne w rozwoju sprzedaży i oferowania usług". Następnie dokładnie wyliczono, że w 2020 roku dokładnie 51 482 firmy fryzjerskie objęte podatkiem obrotowym wygenerowało zaledwie 6,21 miliarda euro. Oznacza to, że względem poprzedniego roku sprzedaż spadła o 11,7%.

Dramatyczny spadek obrotów rzecz jasna przeniósł się również na klientów. W efekcie w tym roku ceny usług fryzjerskich wzrosły o 4,1%, a co gorsza, obecnie nie widać końca tego trendu. Dyrektor zarządzający cechu fryzjerskiego i kosmetycznego Kraju Saary Mirko Karkowsky wyjaśnił, że usługa polegająca na wykonaniu prostej, wysokiej jakości fryzury męskiej może niebawem kosztować ponad 100 euro.

Kobiety płacą za fryzjera znacznie więcej

Jeśli taka prognoza faktycznie się sprawdzi, cena prostej męskiej fryzury, która obecnie kosztuje około 20-30 euro, gwałtownie by wzrosła. Nieco bardziej pozytywnie nastawiony jest dyrektor generalny Centralnego Stowarzyszenia Niemieckiej Branży Fryzjerskiej Jörg Müller, którego zdaniem podwyżka może nastąpić, jednak osiągnięcie pułapu powyżej 100 euro jest mało prawdopodobne.

Zapowiedzi te ciekawie korespondują z analizą porównawczą "Prime Spot" przeprowadzoną przez firmę doradczą Petera Zöllnera. Okazuje się, że w ubiegłym roku klientki płaciły w damskim salonie średnio 66,31 euro, natomiast mężczyźni wydawali średnio 27,48 euro na wizytę. Nic więc dziwnego, że statystycznie w ciągu roku znacznie częściej u fryzjera pojawiają się mężczyźni i to właśnie usługi dla tej grupy klientów mają być droższe.

Branża domaga się ulg podatkowych

Przyczyny niemal pewnego wzrostu cen usług fryzjerskich są związane nie tylko z pandemią koronawirusa. Istotną rolę odgrywa również wojna w Ukrainie i inflacja. Centralne Zrzeszenie Niemieckiej Branży Fryzjerskiej obawia się, że podwyżki cen w dyskontach i supermarketach oraz ceny energii doprowadzą do dalszego spadku klientów. Na przykład Aldi zapowiedział, że podniesie ceny 400 produktów.

Przedstawiciele centralnego stowarzyszenia domagają się, aby "rząd pokazał plany konsolidacji gospodarczej po kryzysie pandemicznym, na przykład w postaci obniżenia stawek VAT na usługi fryzjerskie". Wskazano także na pewien problem w postaci tego, że uprzywilejowane pod względem podatkowym mikroprzedsiębiorstwa, które nie szkolą młodych ludzi i nie zatrudniają żadnych wykwalifikowanych pracowników "doprowadzają do powstania masowej i nieuczciwej konkurencji".

Źródło: heidelberg24.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: erierika

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie