Gra w otwarte karty
W ostatnim czasie niemiecki Kościół katolicki boryka się z licznymi skandalami finansowymi. Ludzie mają dość i odchodzą od Kościoła.
Duchowni by zatrzymać wiernych coraz częściej decydują się na publiczne udzielanie informacji na temat stanu majątkowego, jaki dana parafia posiada. A na bogactwo Kościoła składają się nie tylko pieniądze z gotówki, ale także nieruchomości, rezerwy na emerytury dla księży i lokaty bankowe.
Jak podaje portal DW.DE do najbardziej zamożnych diecezji zaliczane są: Kolonia, Limburg, Moguncja oraz Trewir.
I tak na przykład Kościół w Kolonii może poszczycić się majątkiem w wysokości 612 mln euro (i to z samych nieruchomości!). Prawdopodobnie większym majątkiem włada diecezja Moguncji. Na chwilę obecną jej majątek opiewa na sumę ponad 823 mln!
Dla porównania, majątek diecezji w Magdeburgu wynosi tylko 200 tys. euro. Z tego wynika, że zachodnim Kościołom powodzi się lepiej niż wschodnim.
Czy przejrzystość finansowa zatrzyma wiernych w niemieckich Kościołach?