Granica Niemiecko-Holenderska: Naloty policji na noclegi dla pracowników

· Autor:
Granica Niemiecko-Holenderska: Naloty policji na noclegi dla pracowników
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Policja, prokuratorzy i organy bezpieczeństwa pracy z Niemiec i Holandii przeprowadziły kontrolę w małym mieście Goch nad Dolnym Renem, gdzie zakwaterowani byli pracownicy tymczasowi. Okazało się, że mieszkali w bardzo złych warunkach, płacąc przy tym zdecydowanie zbyt wysoki czynsz.

Lokalna policja z małego miasteczka położonego na granicy niemiecko-holenderskiej przekazała, że stacjonowało w nim kilkuset pracowników. Władze stwierdziły między innymi, że odnotowano znaczne braki w ochronie przeciwpożarowej budynków, a także znaczące przeludnienie w mieszkaniach zbiorowych.

Prawie 400 euro za obskurne pokoje

W związku z tymi nieprawidłowościami zlikwidowano kilka mieszkań, a około 20 mieszkańców zostało przeniesionych do miejsca zastępczego w tym samym mieście. Prokuratura w Kleve rozpoczęła również śledztwo wobec właścicieli lokali, którzy pobierali od lokatorów wygórowany czynsz. Przekazano, że dwie osoby odpowiedzialne za holenderską agencję pracy tymczasowej zakwaterowały swoich pracowników, z których większość pochodziła z Rumunii, w bardzo obskurnych pokojach w zamian za znacznie zawyżone płatności.

Lokalna policja przekazała również, że przedstawiciele agencji pracy wykorzystywali sytuację materialną pracowników i fakt, że nie znali oni języka niemieckiego. Ustalono, że pobierano od nich nawet 400 euro za miejsce noclegowe w miejscu, które w żadnym stopniu nie spełniało podstawowych wymogów komfortu i czystości. Pracownicy ci działali przede wszystkim w holenderskim przemyśle mięsnym.

To nie pierwszy taki przypadek

Urzędnicy skontaktowali się w sumie z 70 pracownikami i skorzystali z pomocy tłumaczy, aby wyjaśnić przysługujące im prawa w zakresie zakwaterowania czy ubezpieczenia. - Wypowiadamy wojnę warunkom wyzysku i chcemy, aby osoby odpowiedzialne zostały odpowiednio pociągnięte do odpowiedzialności - powiedziała Silke Gorißen, starosta powiatu Kleve po zakończonych działaniach kontrolnych.

Do podobnych działań doszło już przed kilkoma miesiącami, kiedy to niemieckie i holenderskie władze skontrolowały mieszkania pracowników tymczasowych w Geldern i Emmerich. W efekcie kontroli wszystkie lokale mieszkalne zostały zamknięte z powodu poważnych naruszeń budowlanych. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, około 2000 migrujących pracowników w dystrykcie Kleve musi mierzyć się z niepewnymi warunkami pracy.

Źródło: wdr.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: heiko119

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie