Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Hiszpańsko-włoski finał

Avatar użytkownika MayaJ
Aż chce się powiedzieć, a jednak… Juventus Turyn nie dał się Realowi Madryt. Włoska ekipa w finale Ligi Mistrzów zmierzy się z FC Barceloną. Zapowiada się dobry mecz.

Początek spotkania bez wątpienia należał do piłkarzy z Hiszpanii, którzy grali wręcz wzorowo, jakby stale przed oczami mieli założenia taktyczne Carlo Ancelottiego. Real dominował, tworzył akcje, wszak do awansu potrzebowali tylko jednej bramki i nagle jakby los wysłuchał modlitw.

W polu karnym zostaje faulowany Rodriguez, sędzia dyktuje rzut karny, który pewnie wykorzystuje Crisitiano Ronaldo i Real obejmuje wymarzone prowadzenie!

Nie wiadomo czy po golu Real opadł z sił, czy im się nie chciało, w każdym bądź razie kolejne minuty w ich wykonaniu były nieudane, chociaż to zbyt łagodnie powiedziane. Tymczasem Juventus coraz groźniej kontrował, coraz częściej przejmował inicjatywę, aż w konsekwencji doprowadził do wyrównania!

Bramka zdobyta przez Moratę, nota bene wychowanka Królewskich, zdjęła gospodarzom klapki z oczu. Real rozpoczął walkę z czasem, walkę o awans do finału Ligi Mistrzów.

Niestety, zabrakło czasu, szczęścia… A może po prostu na finał zasłużyła lepsza drużyna, którą we wczorajszym meczu bez wątpienia był Juventus.

Real Madryt 1 – 1 Juventus Turyn

C. Ronaldo 23, A. Morata 57.

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się