Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Hokus pokus w Edece. Ze sklepowych półek zniknie kilka marek piwa

Avatar użytkownika Redakcja MyPolacy
Niemiecka sieć supermarketów Edeka wszczęła postępowanie prawne przeciwko piwnemu gigantowi AB InBev. Powodem jest spór o drastyczne podwyżki cen. Edeka odrzuciła żądania producenta i ograniczyła zamówienia na jego produkty.

AB InBev chce więcej. Edeka mówi: „Nie”

Według rzecznika Edeki, firma AB InBev zażądała wielomilionowej podwyżki cen, mimo że nie wynika to z realnego wzrostu kosztów produkcji.

W związku z tym sieć sklepów zdecydowała się ograniczyć zakupy niektórych marek piwa należących do koncernu. Wśród nich są znane etykiety, takie jak: Beck’s, Corona, Franziskaner, Löwenbräu czy San Miguel. Łącznie chodzi o około dziesięć marek. Mimo to Edeka zapewnia, że nie planuje całkowitego wycofania tych piw z oferty.

Trwa spór o warunki dostaw

Tło konfliktu to przeciągające się negocjacje cenowe. Według Edeki, AB InBev chce podnieść ceny nawet o 20 centów za butelkę. Rzecznik firmy powiedział dziennikowi Bild, że takie żądania są nie do przyjęcia z punktu widzenia interesów konsumentów.

Edeka podkreśla, że nadal prowadzi rozmowy z producentem. Celem jest wypracowanie porozumienia w sprawie „uczciwych i uzasadnionych cen”. W negocjacjach uczestniczy również organizacja zakupowa Everest, do której Edeka należy.

Klienci nie muszą się martwić

Sieć uspokaja: piwo od AB InBev nadal będzie dostępne w sklepach. 

„Mamy wystarczające zapasy. Klienci nadal znajdą te marki na półkach” – zapewnia rzecznik Edeki.

Rynek piwa w Niemczech traci na sile

Choć piwo pozostaje jednym z ulubionych napojów Niemców, jego sprzedaż systematycznie spada. Krótkotrwałe odbicie w 2022 roku nie poprawiło długofalowej sytuacji.

Dane za 2024 rok:

  • Spadek sprzedaży piwa o 1,4% – to o 119,4 mln litrów mniej niż w 2023 roku. 
     
  • Łączna sprzedaż wyniosła 8,3 miliarda litrów. 
     
  • Krajowy popyt zmalał o 2,0%, do poziomu 6,8 miliarda litrów. 
     
  • Czerwiec, zazwyczaj szczyt sezonu piwnego, przyniósł zaskakujący spadek o 13,5%. 
     
  • Do maja rynek rósł o 2,5%, jednak od czerwca do listopada zanotowano spadek o 2,1%.

Początek 2025 roku pogłębia kryzys

Pierwsze miesiące 2025 roku przyniosły jeszcze większe problemy. Od stycznia do maja sprzedaż spadła o ponad 6,8%. To jeden z największych kryzysów branży piwowarskiej w Niemczech.

Dane opublikowane przez browar Veltins pokazują, że w ciągu pięciu miesięcy rynek skurczył się o 2,3 miliona hektolitrów. To dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Najbardziej dotknięty został region Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie lokalna sprzedaż spadła o ponad 400 tysięcy hektolitrów.

Piwa alkoholowe wciąż dominują

Mimo wzrostu znaczenia bezalkoholowych alternatyw, to piwa tradycyjne nadal mają największy udział w rynku. W 2024 roku produkcja łącznie 7,2 miliarda litrów piwa alkoholowego, co przełożyło się na wartość około 6,6 miliarda euro.

Choć trend rosnącej popularności piw bezalkoholowych jest wyraźny, klasyczne piwa wciąż pozostają fundamentem niemieckiego rynku browarniczego.

Wykorzystane źródła: 

t-online.de

Źródło zdjęcia głównego: Kondor83 - stock.adobe.com

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się