Holandia: Pomimo lockdownu w ten weekend otworzą się sklepy i kawiarnie, tylko że nie wszędzie

· Autor:
Holandia: Pomimo lockdownu w ten weekend otworzą się sklepy i kawiarnie, tylko że nie wszędzie
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Choć w Holandii odnotowywane są rekordowe liczby nowych przypadków zakażenia koronawirusem, przedstawiciele niektórych gmin zapowiedzieli, że pozwolą na częściowe otwarcie kawiarni i sklepów w najbliższy weekend. Obowiązujący obecnie lockdown ma wygasnąć w piątek, kiedy to również odbędzie się konferencja prasowa rządu.

W ciągu ostatniego tygodnia w Holandii pojawiało się średnio 30 tysięcy zakażeń każdego dnia. Pozytywne jednak ma być to, że większość przypadków dotyczyło osób poniżej 40. roku życia, co przełożyło się na najniższą od 10 tygodni liczbę hospitalizacji. Niemniej sytuacja jest poważna.

Lokalne władze w Holandii zapowiadają wsparcie protestów

Burmistrz gminy Oude IJsselstreek w regionie Achterhoek Otwin van Dijk powiedział, że nie będą nakładane kary na sklepy czy hotele, które postanowią otworzyć się w sobotę na klientów, nawet jeśli lockdown zostanie przedłużony. Dodał przy tym, że "warunkiem jest to, aby przedsiębiorcy otwierali swoje firmy w sposób bezpieczny i odpowiedzialny". Podobnie jak wielu innych burmistrzów van Dijk chce, aby rząd wydał plan ponownego uruchomienia wielu sektorów życia społecznego w kontrolowany sposób. Inne sąsiednie gminy w regionie Achterhoek mogą również zezwolić na jednorazowe zniesienie blokady otwarcia sklepów i restauracji w sobotę jako środek pokazujący swoje stanowisko w sprawie lockdownu. Lokalne władze omówią tę sprawę w piątek.

Burmistrz Valkenburga Daan Prevoo również zapowiedział, że sklepy i hotele od najbliższej soboty będą mogły prowadzić swoją działalność, choć w ograniczonym stopniu. Uznał, że będzie to forma protestu przeciwko ogólnokrajowym obostrzeniom. Prevoo zdradził przy tym, że wielu lokalnych przedsiębiorców zgłosiło już swoje plany dotyczące organizacji protestów w gminie, a według niego "prawo do demonstracji w Holandii jest fundamentalne".

Prevoo oznajmił, że nie będzie interweniował, gdy sklepy i bary się otworzą i nie będzie nakładał żadnych ostrzeżeń czy grzywien. Dotyczy to również klientów firm, których burmistrz uważa za sympatyzujących z interesami właścicieli firm i solidaryzujących się z nimi. Oczekuje jednak, że w trakcie protestów wszyscy uczestnicy będą przestrzegali wszelkich wytycznych, związanych m.in. z zachowaniem odległości od innych osób czy noszeniem maseczek.

Klasa średnia w Valkenburgu została bardzo mocno dotknięta katastrofalnymi powodziami, do których doszło w lipcu ubiegłego roku. Poprzez wprowadzenie lockdownu nie dano szansy mieszkańcom na powrót do normalności i odbudowanie swojej pozycji oraz sytuacji materialnej. Tamtejsi przedsiębiorcy twierdzili, że dalsze ograniczanie codzienności i świata biznesu grozi im "tragicznym końcem".

Inne gminy również będą protestować

Właściciele wielu sklepów w kilku miastach Limburgii, m.in. w Roermond i Geleen także zapowiedzieli, że otworzą się w najbliższy weekend. Ponowne przyjmowanie gości rozważają również miejscowe hotele i obiekty hotelarskie. W czwartek Region Bezpieczeństwa Limburg-Noord dyskutował, jakie stanowisko mogą zająć gminy w odniesieniu do podobnych działań, wymierzonych w politykę rządu wobec koronawirusa. Według przedsiębiorców "sytuacja jest dla nich coraz bardziej napięta".

W Maastricht przedsiębiorcy zaapelowali do burmistrz Annemarie Penn, aby opowiedzieli się za złagodzeniem lokalnych restrykcji. W odpowiedzi powiedziała, że "wniosek wyrażający takie odczucia zostanie złożony podczas czwartkowego spotkania Związku Gmin Holenderskich", a ona sama "poprze taki wniosek".

Ministerstwo sprawiedliwości milczy

Holenderskie ministerstwo sprawiedliwości na ten moment nie zabrało stanowiska w sprawie tego, co się stanie, jeśli lockdown zostanie przedłużony. Szef resortu Dilan Yesilgöz powiedziała w środę, że przestrzeganie zasad "zależy od samych ludzi", a ona sama nie chce spekulować na temat scenariuszy "co jeśli". Yesilgöz woli "poczekać i zobaczyć, co wydarzy się w holenderskich miastach w nadchodzący weekend".

W czwartkowy wieczór zorganizowane zostało posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, podczas którego omawiane były kwestie związane z lockdownem i obostrzeniami. Przewodniczący Rady Hubert Bruls, burmistrz Nijmegen powiedział na początku tego tygodnia, że ​​zespół ds. zarządzania epidemią musi wymyślić "przekonującą historię", aby utrzymać ścisłą blokadę przez dłuższy czas. Nazwał to "przerażającym" dla przedsiębiorców, że wielu Holendrów po prostu przekracza granicę, żeby robić zakupy i jeść poza domem. Bruls nie planuje jeszcze pozwolić przedsiębiorcom na otwarcie swoich firm z naruszeniem zasad w najbliższą sobotę.

Źródło: nltimes.nl / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: harrybeugelink

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie