Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Jak bardzo wzmacniana jest teraz wschodnia flanka NATO?

Wskutek sytuacji w Ukrainie, NATO sukcesywnie wzmacnia swoją wschodnią flankę. Analityk Tomasz Smura uważa, że w ten sposób planowane jest odstraszanie Rosji. Uważa ponadto, że jeśli Władimir Putin ostatecznie podbije Ukrainę, jego kolejnym celem będą państwa bałtyckie.

Wraz z inwazją Rosji na Ukrainę, prezydent tego kraju postawił sąsiednie kraje i NATO w stan pogotowia. Wraz z nasileniem się napięć, sojusz wojskowy w coraz większym stopniu wzmacnia swoją wschodnią flankę. "To naprawdę wiele nam mówi" - uważa Tomasz Smura, szef badań w polskim think tanku Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, który specjalizuje się w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa.

Tysiące żołnierzy zgromadzonych w Polsce

Mając około 4600 żołnierzy z 82 Batalionu Powietrznodesantowego, Stany Zjednoczone wskutek agresji Rosji postanowiły wzmocnić swoją obecność w Polsce. - Przysłani żołnierze stacjonują w Zamościu i Rzeszowie, mniej więcej w odległości około 100 kilometrów od granicy z Ukrainą - wyjaśnił wojskowy ekspert.

W trakcie systematycznej rotacji uzbrojonej brygady wojskowej (Armoured Brigade Combat Team) w miejscach stacjonowania żołnierzy zgromadzona została broń ciężka, taka jak czołgi i pojazdy do zwalczania piechoty. Według informacji Smury, Stany Zjednoczone wysłały kolejną brygadę do Niemiec, aby odebrać przechowywany tam sprzęt.

Zwiększono liczbę sprzętu w Polsce

Modernizowana jest nie tylko flota naziemna. - Stany Zjednoczone zwiększyły również liczbę samolotów w Polskich Siłach Powietrznych w Łasku i Poznaniu - wyjaśnił Smura. Doszło między innymi do przetransportowania 12 śmigłowców szturmowych AH464 Apache z Grecji do bazy w Powidzu. - Są to helikoptery szturmowe, które są budowane głównie do niszczenia czołgów i walki z piechotą. Takie systemy ofensywne mogą również niszczyć ciężki sprzęt. Ponadto jest 16 myśliwców wielozadaniowych F-35, które należały do ​​najnowocześniejszych w arsenale NATO. Myślę, że 5 z nich zostało wysłanych do ochrony przestrzeni powietrznej w Europie Środkowo-Wschodniej - dodał ekspert.

Ponadto do rozpoznawania i obserwacji w powietrzu wykorzystywane są pokładowe systemy radarowe AWAC (Airborne Early Warning and Control System). Swoją obecność powietrzną na wschodniej flance NATO zwiększyły również inne państwa należące do NATO. Łącznie zrealizowano około 100 planów zwiększenia bezpieczeństwa. Polska jest w tym procesie ważnym miejscem logistycznym i służy jako centrala.

Systematycznie wzmacniana wschodnia flanka

Smura na co dzień zajmuje się obserwacją rozwoju sytuacji w całej Europie Wschodniej, a w szczególności w Polsce. Wschodni sąsiad Niemiec utrzymuje ponadto dwustronną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, dzięki której po aneksji Krymu przez Rosję i wojnie w Donbasie przeniesionych zostało około 4 tysięcy żołnierzy, w większości do Żagania w województwie lubuskim. - Oczywiście działają na całej tzw. flance wschodniej NATO - mówił Smura.

Ponadto z Niemiec zostały przeniesione jednostki Brygady Lotnictwa Bojowego (Heeresflugkampfbrigade), wielofunkcyjnej jednostki wielkości brygady z różnymi śmigłowcami. Powszechnie mówi się jednak, że Stany Zjednoczone wysłały więcej śmigłowców szturmowych do Polski. Analityk podejrzewa, że ​​podwyżka ma odstraszyć w szczególności Rosję. - USA i nasi sojusznicy naprawdę starają się chronić terytorium NATO. Jeśli Rosja rozszerzy wojnę na Ukrainie na inne kraje, NATO może wtedy odpowiedzieć z pełną siłą. To sygnał, że NATO nie cofnie się o krok – mówi.

Ponury obraz przyszłości

Tomasz Smura twierdzi, że takie działania mają duże znaczenie dla sojuszników, którzy po wojnach w Gruzji i Ukrainie, czy aneksji Krymu postrzegają Rosję jako kraj agresywny. - Istnieją jasne cele geopolityczne w odbudowie imperium za strefą wpływów - stwierdził. Rosja chce być postrzegana na równi z Chinami i USA, a także realizuje jasne cele militarne. - Następnym celem będzie podważenie wiarygodności artykułu 5 umowy NATO. Chodzi o obronę zbiorową - dodał.

Smura maluje ponury obraz na przyszłość. - Naprawdę wierzę, że jeśli Rosja podbije Ukrainę, następnym celem będą państwa bałtyckie. Ostatecznie NATO jako całość, jako sojusz wojskowy (według Rosji), powinno zostać zniszczone, ponieważ przede wszystkim uniemożliwia Rosji rozszerzanie swoich wpływów i dochodzenie swoich globalnych interesów - zakończył Smura.

Źródło: focus.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: adameq2

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się